Beniamin R. Barber kontra McŚwiat

Charakter współczesnego świata można trafnie oddać w dwóch słowach: chaos i hałas. Postmodernistyczny świat jest niczym wielki bazar, którego bezkres rozciąga się aż po horyzont; za sobą nie dojrzysz miejsca z którego wyszedłeś, przed sobą próżno wypatrywać celu wędrówki. Nie chodzi bowiem o to, żeby gdziekolwiek dojść.

 
Chodzi tylko i wyłącznie o to, żeby iść – bez początku i bez końca. W narastającym hałasie wzajemnych przekrzykiwań, wobec skutecznych zagłuszaczy naszych sumień i rozsądku, człowiek zdaje się być bezbronny. Nieprzebrane może transakcji „sprzedam – kup”, fale cudzych przepisów na życie, zalewają naszą wolną wolę. Z każdym krokiem ludzką próżność łechce eksplozja kształtów i barw. Z każdym jednak krokiem niknie nadzieja na przełamanie wszechobecnej, pozornie zróżnicowanej przestrzeni targowej.
 
Dżihad kontra McŚwiat i Skonsumowani - dwie przetłumaczone na język polski, głośne książki Benjamina R. Barbera, dyrektora Ośrodka Kultury i Polityki Demokracji im. Walta Whitmana na Uniwersytecie Rutgera, dyrektora pozarządowej organizacji CivWorld, członka Demos i byłego doradcy prezydentów: Billa Clintona i Romana Herzoga, to stonowane, wyważone ale jednocześnie pasjonujące rozważania poświęcone kondycji współczesne człowieka masowego. Chociaż z pozoru, są to dwie różne książki poruszające dwa różne problemy, to w rzeczywistości dotyczą one tego samego zagadnienia; demokracji i wolności obywatelskiej.
 
Barber stara się odnaleźć w świecie, którego kształt i charakter po krótce opisałem powyżej. Mam wrażenie, że podejmuje próbę wytyczenia celu naszej wędrówki, a jednocześnie usystematyzowania i uporządkowania chaosu, który zewsząd nas otacza. To bardzo trudne wyzwanie, bo wymaga użycia rozumu – w tym konkretnym przypadku, rozumu krytycznego. Trudno jest zwątpić w szczęśliwe życie, które stało się naszym udziałem, podważyć wolność, którą wszyscy się szczycimy, zwątpić w sens dobrobytu, z którego wszyscy tak skwapliwie korzystamy – w miarę okazji i możliwości. Wrodzona w człowieku potrzeba „wygody i tylko wygody” zdaje się wyznaczać kres naszych starań, tłumaczyć wszystkie nasze zachowania, tłumaczyć nas przed nami samymi. Dla Barbera to za mało.
 
Autor rzuca wyzwanie współczesnemu „dobrobytowi”, trzeźwo ocenia jego źródła, charakter i perspektywy, jakie przed nami rozciąga. Nie przyjmuje go jako własną zasadę życia, tylko ze względu na blichtr, jakim nas otacza. Poszukuje, a nie jak większość ludzi „oczekuje na . . .”. Barber chce wiedzieć, dlaczego świat jest taki jaki jest, dlaczego daje nam to co nam daje, a co najważniejsze, jaką cenę przyjdzie nam za to zapłacić. W jego rozważaniach rozum bierze górę nad łaknieniem, instynkt ustępuje miejsca obywatelskiej odpowiedzialności. Czym jest ta wolność, którą tak wielu z nas się szczyci, a której może tak naprawdę wcale nie doznajemy. Czy współczesny świat pozostawia człowiekowi autonomiczność w działaniu, czy ma szacunek dla naszego człowieczeństwa, czy my mamy jeszcze szacunek dla samych siebie?. Czy stwarzając pozory wolności, świat kryje przed nami prawdę o nas samych? Prawdę o tym, że daliśmy się uwieść bogactwu przedmiotów, że tym razem za srebrniki sprzedano nasze człowieczeństwo, czyniąc z nas bezwolną masę „biernych konsumentów”.  
 
 
1 2  
Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

4.86

Liczba głosów:

7

 

 

Komentarze użytkowników (0)

Sortuj według najnowszych

Facebook @portalDEONTwitter @deon_plYouTube @portalDEONplInstagram @deon_plKontakt

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?
Zaloguj przez Facebook