Pomoc osobom o skłonnościach homoseksualnych – Grupa Pascha

Homo Dei

Dokument Kongregacji Nauki Wiary1 z 1986 roku zachęca biskupów, by rozwijali w swoich diecezjach duszpasterstwo obejmujące osoby homoseksualne (nr 15). W odpowiedzi na ten apel powstało już w Polsce kilka ośrodków służących pomocą w przezwyciężaniu problemu homoseksualnego. Jednym z nich jest związana z lubelskim ośrodkiem Ruchu Światło-Życie grupa Odwaga2. W 2005 roku powstała grupa Pascha, w której współpracują psychologowie i psychoterapeuci z różnych miast Polski oraz kapłani, zarówno diecezjalni, jak i zakonnicy. O rozmowę poprosiliśmy p. dr Agnieszkę Kozak, założycielkę grupy Pascha i odpowiedzialną za program jej działania. Rozmowa odbyła się w Lublinie 2 czerwca 2008 roku.

 

Wojciech Zagrodzki CSsR: Czy jedyną propozycją dla osób o skłonnościach homoseksualnych jest całkowita wstrzemięźliwość seksualna? Innymi słowy: czy skłonności homoseksualne będą towarzyszyć człowiekowi do końca jego życia?

 

Agnieszka Kozak: Wielu spośród zgłaszających się do nas przychodzi z nastawieniem na życie we wstrzemięźliwości seksualnej. Od tego zwykle się rozpoczyna. Dlaczego? – ponieważ na ogół mają olbrzymie trudności z własną seksualnością w ogóle, do której podchodzą bardzo kompulsywnie3. Z drugiej strony, znana jest postać Alana Medingera, który w krajach zachodnich zajmuje się problemem homoseksualizmu. Jest homoseksualistą, który przezwyciężył swój problem. Czasem jeździ ze swoją żoną na różne spotkania i opowiada o swojej drodze wyjścia z homoseksualizmu. Proszę zauważyć: uzdrowiony homoseksualista przyjeżdża ze swoją żoną! To znaczy, że problem może być pokonany, tak że człowiek staje się zdolny do założenia normalnej rodziny. Ważne jest, jaki cel stawia sobie osoba homoseksualna, szukając pomocy – czyli czy celem jest życie w czystości, czy zbudowanie zdrowych relacji z ludźmi, czy życie w związku z kobietą. Bo osiągnąć może tylko cel, który sobie zakłada, a każdy z nich wymaga innego sposobu pracy nad sobą i swoimi zranieniami, inny też jest jej stopień trudności i czas trwania.

Generalnie na homoseksualizm trzeba spojrzeć w kategoriach braku...

 

Wojciech Zagrodzki CSsR: Jakiego braku?

 

Agnieszka Kozak: Problem homoseksualizmu zaczyna się od tego, że młody mężczyzna (ograniczymy się tu do homoseksualizmu męskiego) ma olbrzymie trudności ze swoją męską tożsamością. Żyje w subiektywnym przekonaniu, że w stosunku do „normalnego” mężczyzny ma w sobie wiele braków, czyli że jest mężczyzną zbyt słabym, by mogła go wybrać jakakolwiek kobieta. Zaczyna mu być bliżej do świata kobiet niż do świata mężczyzn. Jest czymś bardzo charakterystycznym, że homoseksualni mężczyźni na ogół zakochują się w takich, którzy mają to, czego im brakuje. Na przykład: jeśli chłopak uważa, że jest słabym sportowcem, wówczas zakocha się w takim, który będzie miał wysportowane ciało; jeśli uważa, że nie dorasta intelektualnie do świata mężczyzn, będzie szukał takiego, który w jego odczuciu będzie bystry, mądry i błyskotliwy.

Uleczenie ze skłonności homoseksualnych jest możliwe, ale wymaga przejścia przez trudną drogę zbudowania na nowo swojej męskiej tożsamości. Droga ta domaga się radykalnego zerwania ze swoimi dotychczasowymi przyzwyczajeniami, przezwyciężenia bardzo charakterystycznego dla tego środowiska własnego egoizmu i narcyzmu. Czy skłonności homoseksualne znikną raz na zawsze? – raczej nie, będą się kładły cieniem do końca życia. Rzecz ma się tak jak z alkoholizmem: wyleczony alkoholik już nigdy nie może sięgnąć po alkohol. W przypadku homoseksualizmu problem jest podobny: uzdrowieni młodzi ludzie odzyskują pociąg seksualny ku kobietom, są w stanie wejść z nimi w trwały związek, ale muszą pamiętać, że gdyby choć na chwilę wrócili np. do pornografii, to natychmiast zostaną wciągnięci w świat fantazji i impulsów homoseksualnych. Obiecywanie, że problem skłonności homoseksualnych zostanie zamknięty raz na zawsze, jest obiecywaniem gruszek na wierzbie. Pozostaje trudna droga ciągłego odcinania się od wszystkiego, co może powodować powrót do tych skłonności.

 

Wojciech Zagrodzki CSsR: Wspomniała Pani, że droga wyjścia jest bardzo trudna i długa...

 

Agnieszka Kozak: Nie potrafię powiedzieć, ilu trzeba lat, żeby problem skłonności homoseksualnych został pokonany. Większość z osób zgłaszających się do naszych grup wsparcia, a zajmujemy się wyłącznie problemami mężczyzn, jest skażona pornografią. Te obrazy zapisują się w ich świadomości. Bo homoseksualizm to nie tylko skłonności, ale również uzależnienie od pornografii, od czatu, niezwykle silne uzależnienie od masturbacji. Mam wrażenie, że uzależnienie homoseksualne jest silniejsze nawet niż alkoholizm. Potrzeba wielu lat systematycznej pracy nad sobą i radykalnego odcięcia się od wszelkich kontaktów i inspiracji homoseksualnych. Niektórzy tego nie wytrzymują, więc się wycofują. Między innymi z tego powodu stawiamy na połączenie psychologii i łaski. Psychologia, owszem, pomaga odkryć pewne mechanizmy, ale w pewnym momencie kończy się jej rola, a rzeczywistego uzdrowienia może dokonać jedynie Pan Jezus.

 

Wojciech Zagrodzki CSsR: Homoseksualista często kojarzy się nam z uczestnikiem manifestacji ulicznej na rzecz społecznej akceptacji homoseksualizmu jako takiego. Tymczasem Pani mówi o młodych mężczyznach, którzy cierpią z powodu swoich skłonności homoseksualnych i którzy szukają pomocy. Czy zatem nie trzeba wprowadzić rozróżnienia między czymś, co ktoś nazwał „gejostwem”, a skłonnościami homoseksualnymi?

 

Agnieszka Kozak: Bycie gejem oznacza przyjęcie pewnego stylu życia, uznanie, że moja natura jest homoseksualna i nic z tym nie mogę zrobić. Natomiast skłonności homoseksualne są czymś zgoła odmiennym. Wprawdzie rozpoznaję, że zostały one we mnie ukształtowane, ale powodują we mnie cierpienie, ja się na nie nie zgadzam i próbuję żyć inaczej. Bo można swoją orientację seksualną ukształtować na nowo. Niejeden nie decyduje się na tę drogę, wiedząc, że relacja z kobietą stawia znacznie wyższe wymagania niż relacja z innym mężczyzną tak samo wewnętrznie poranionym jak on sam. Trwanie w homoseksualizmie jest łatwiejsze i wygodniejsze.

 

Wojciech Zagrodzki CSsR: Jeżeli skłonności homoseksualne są wyleczalne, to znaczy, że nie można mówić o uwarunkowaniach genetycznych. Wobec tego jakie są ich przyczyny?

 

Agnieszka Kozak: Nie prowadzimy badań genetycznych, bo nas na to nie stać. Mogę się odwołać jedynie do moich doświadczeń. Kiedyś już zadano mi pytanie o uwarunkowania genetyczne. Odpowiem tak jak wtedy: jeśli spotkam młodego geja, który żył w rodzinie bez patologii, miał kochających rodziców, którzy cały czas dawali mu wsparcie i miłość, to uwierzę, że istnieje gen homoseksualizmu. Do tej pory jednak nie spotkałam żadnego młodego homoseksualisty, a spotkałam ich około dwustu, który miałby dobre relacje z rodzicami. Myślę więc, że problem homoseksualizmu jest najpierw problemem rodziny i wychowania, a potem środowiska, zwłaszcza zaś życia w świecie internetu, który proponuje pornografię, czaty i możliwość spotkań z ludźmi ze środowiska gejowskiego.

 

Wojciech Zagrodzki CSsR: Na czym polega problem rodziny?

 

Agnieszka Kozak: W czasie pewnych rekolekcji podjęliśmy takie ćwiczenie. Uczestnicy na kartce papieru mieli opisać mężczyznę, którym nigdy nie chcieliby być. Później przeprowadziliśmy szereg innych zajęć. Po pewnym czasie zostali poproszeni o opisanie swojego ojca. Potem wzięli obydwie kartki i położyli obok siebie. Różnice między nimi były niewielkie. Było to dla nich szokujące odkrycie, które poparliśmy filmem Pręgi. Tego dnia nie trzeba było już nic więcej mówić. Trzeba było pójść przed Najświętszy Sakrament i prosić o uzdrowienie relacji z ojcem, a przy okazji oczyścić swój obraz Boga Ojca, budowany na wzór ojca biologicznego. Ci młodzi chłopcy w swoim homoseksualizmie wypowiadają swoje wielkie marzenie: „Nigdy nie będę takim jak mój ojciec”. Niestety, później, co dokładnie pokazuje właśnie film Pręgi, będą tacy jak ich ojcowie, czyli nie szanujący kobiet, nie szanujący ludzi wokół siebie, skoncentrowani na sobie, wrażliwi tylko na siebie i swoje zranienia.

Wszyscy, którzy do tej pory zgłosili się do naszych grup wsparcia, zawsze mieli jakiś problem w relacji do ojca, a wtedy zwykle jest obecny również problem w relacji do matki. Konkretne przypadki bywają różne, np. ojciec, który odrzucił dzieci, bo odszedł z domu, matka, która wciągnęła syna w zależność od siebie, tak że stał się jej emocjonalnym partnerem w miejsce męża, itp. Z ogromnych zranień w relacji z nieobecnym lub agresywnym ojcem i zaborczą matką powstaje problem homoseksualizmu. Chłopak, nie mogąc utożsamić się z obrazem mężczyzny ukształtowanym w nim przez ojca, zbliża się do świata kobiet. Kiedyś w naszych rekolekcjach brały udział wolontariuszki. Były oblegane przez naszych chłopców. Powstał problem: czy wolontariuszki powinny jeździć na rekolekcje dla chłopców z problemem homoseksualnym? Nasi chłopcy bardzo zdecydowanie twierdzili, że one są bardzo potrzebne. Ja się zastanawiałam: do czego one są im tak bardzo potrzebne? Wszystko wyjaśnił mi jeden z liderów: „Bo z nimi łatwiej się nam rozmawia. Nam zawsze łatwiej się porozumieć z kobietami”. A zatem zupełnie niechcący podtrzymywaliśmy swego rodzaju patologię - dawaliśmy im ich „codzienny układ”: zamiast wchodzić w świat mężczyzn, który wymaga konfrontacji, wybierali bardziej bezpieczny i znany świat kobiet. Natychmiast wolontariuszki przestały brać udział w rekolekcjach.

 

1 2 3  
Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

4.38

Liczba głosów:

26

 

 

Komentarze użytkowników (50)

Sortuj według najnowszych

Zgłoś do moderacji

Jose 13:27:19 | 2016-03-10
Ja także kiedyś miałem ogromny problem z pornografią, potem zaczęło coś się ze mną dziać. Zacząłem mieć odczucia homoseksualne. Przez jakiś czas myśałem, że jest to ppo prostu przejściowy etap okresu dojrzewania, ale okazało się inaczej. Kim ja jestem? Nikim. Jestem ochydny. Takie myśli przychodziły i nie dawały normalenie funcjonować w społeczeńswie.
Szukałem pomocy i znalazłem. Grupa osób borykająca się z podobnymi problemami.
Stowarzyszenie Pomoc2002, narodziło się jako odpowiedź na problemy młodych ludzi. U jego zarania był głos wołania o pomoc. Pierwsze osoby, którym Stowarzyszenie pomogło, powodowane wdzięcznością, postanowiły nieść pomoc innym. W tym fascynującym procesie – prośba o pomoc, obdarowanie i wdzięczność – narodziła się nasza zasada życia i spotkania z drugim człowiekiem: “Cyrenejczykiem bądź, nie sędzią” – bądź tym, który podaje pomocną dłoń, nie zaś tym, który stoi z boku i na zimno ocenia.
Jeśli masz problem, napisz.
Pamiętaj, że Bóg działa przez drugiego człowieka.
http://www.pomoc2002.pl/

Ja dziś jestem na prostej drodzę do szczęśliwego życia. Myślę o założeniu rodziny i wielu dzieciach, które będą chciał ustrzedz od tych przykrych doświadczeń. Chcę je obdarzyć taką miłością jaką tylko będę umiał.

Na prawdę; jeśli masz problem to zaufaj mi i nie czekaj, aż jeszcze bardziej spaprasz sobie życie :)
Pozdrawiam w Panu. :)

Oceń 1 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

LordAndreKB 20:11:01 | 2015-05-04
"młody mężczyzna (ograniczymy się tu do homoseksualizmu męskiego) ma olbrzymie trudności ze swoją męską tożsamością"

"Nie prowadzimy badań genetycznych, bo nas na to nie stać"

Najwidoczniej na specjalistów też ich nie stać :(
Nudzi mnie jużten temat, ale chyba powinienem napisać, że podstawy pociągu do osób tej samej płci (jakos określenie "homoseksualizm" mi nie leży, za bardzo szufladkuje) są zawsze biologiczne. Sposób wychowania i środowisko ma jedynie wpływ na to, jak i kiedy się on ujawni. Można go przez całe życie maskować. Można sięz nim obnosić.
Ale czy nie można z nim normalnie żyć, żyć według Przykazań, w zgodzie z Bogiem i własnym sumieniem, które wszak jest dla człowieka darem?
Takim darem, jak miłość? Która nie ogranicza się do fizyczności. Wbrew pozorom.

Oceń 1 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~Pax 18:03:28 | 2014-07-01
Stek bzdur wyssanych z palca, w ogóle nie potwierdzonych, nie zgodnych z założeniami światowych organizacji ds nauki i zdrowia (WHO). Jesteście bierni na wszystko, pozostajecie w tej ciemnocie i myslicie, że jesteście najmodrzejsi bo głęboko wierzycie. Tak na prawdę nic nie wiecie o religii, tylko tle co ksiądz powie na kazaniu lub przczytacie w jakieś gazecie. Gdzie się podział ten dawny kościół co przebaczał i miłował?  Gdzie Ci duszpasterze niesiący słowo boże i miłość do bliźniego? Teraz tylko agresja, oskarżanie, pazerność, chciwość. Kościół niczym nie ustepuje od brudnej polityki tego świata. 

Artykuł durny i niepotrzebny. Nie wiem, jak ktoś mógł pozwolić i nadać tej osobie tytłuł doktora? Ciemnota, cholerna ciemnota.

Oceń 4 4 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~rambo6111 19:01:46 | 2012-05-23
Nie wiem jak inni geje w moim wieku (16l), ale ja juz tego dłużej zniesc nie moge! Nie ma co sie oklamywac - to jest okropne, gejostwo jest wstrętne i ochydne. Nie ma jak w ślicznych opowiadaniach: romantyczne opowiadania, czułe słowa. To znaczy z początku, kiedy jeszcze nie jest się zepsutym może i tak... Jednak potem? Sex, sex, alkohol, imprezy, sex i znowu sex. I tak w kółko. A w tym? Ogromna samotność, ból i uczucia których opisać się nie da.
Ja przyjąłem wczoraj sakrament Bierzmowania i zamierzam dalej walczyć, nie przegram życia tutaj i wieczności! Zrobie wszystko, choćbym nie wiem co! Wyjde z TEGO, ponieważ kocham Jego, a to nawet teraz wypełnia moje serce bezbrzeżną radością.

[email protected]

Oceń 2 1 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~Seba 11:19:30 | 2012-04-07
Wyjście z homoseksualizmu z Bożą łaską jest jak najbardziej możliwe! Opisuje to na moim blogu www.homoseksualizm-pomagamy.bloog.pl

Zapraszam!

Oceń 3 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~regency 00:03:40 | 2011-06-20
Nie interesują mnie tak naprawde tolerancje innych ludzi ,nie biore udziału w paradach,stoje z boku i obserwuje,dziś mam pogarde dla boga,że nie robi nic by coś sie zmieniło!!!!Dziś mam pogarde dla rządu ,rząd polski nie gwarantuje mi godziwego życia w polsce,rząd polski i konstytucja to tylko ludzie!!nic w polsce sie nie zmienia,A teraz sedno sprawy,jeśli tu na ziemi nie ma zmian ludzie wprowadzją zamet chciwość zazdrość  panuje korupcja   jeden sprzedaje drugiego ,nie ma miłośći zaufania ,jeśli ludzie nie mogą tego ogarnąć i bogaci bogacą sie kosztem biednych ,robi sie podzialy jak w obozie na lepszych i gorszych TO GDZIE PRZY TYM WSZYSTKIM JEST TEN BÓG KTÓRY MA WŁADZE I MOŻE TO ZMIENIĆ,KTO OGRZEJE ZIMNE SERCA JEŚLI NIE BOG!!CZY CHODZICIE DO KOŚCIOŁA NA GODZINE NA POKAZ A POTEM ZNOWU WSZYSTKO WRACA DO NORMY,CHCIWOŚĆ ZAZDROŚĆ MATERIALIZM  KORUPCJA MAFIA ITP,WZYWAM BOGA, POTZEBUJE ŚWIAT POMOCY

Oceń 1 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~regency 23:52:15 | 2011-06-19
Malaga,dziecko moje,moja opinia jest do Boga nie do ludzi,ostatnio przekonuje sie ze ON to złudzenie,czuje sie przez Boga oszukany,zawiedziony zapomniany.Pracowalem przez 5 lat Dublinie ,przez ostatni rok prosilem Boga o pomoc,by samolot nie wystartował w Dublinie jeśli nie znajde pracy w polsce i bede sam,od paru lat jestem sam ,Bog na calej kuli ziemskiej nie potrafi mi podeslać jednej osoby do miłości,mam wymagania nie pije nie pale,jestem w polsce od miesiąca,nie moge znależć pracy !!!!jestem sam ,jestem dyskryminowany ponieważ jestem gejem,4 lata temu w dublinie ,nie mialem pracy kasy ,spałem na podłodze u ludzi którzy mieli problem alkoholowy,Gdzie przez caly okres zaufania wiary nadzieji miłości ??????był Bóg,gdzie jest ?jak pomaga tym którzy mu zaufali?jak?Za 2 dni wracam do Dublina,bo tu nie da sie żyć,tu gdzie powinien rządzić Bóg ,RZĄDZĄ LUDZIE I ICH UPRZEDZENIA!WYDAJA NA MNIE WYROKI!A WOGÓLE MNIE NIE ZNAJĄ!Najbardziej boli mnie oszukaństwo Boga,jestem bezsilny wobec tego komu zaufałem,przyleciałem do polski,zrobiłem ile sie dało,całą kase,ile mialem wydalem na szukanie pracy!!!Malaga,twierdzisz że pogardzam?dziś pogardzam Bogiem,dziś jest mi przykro ,że ten któremu ufam nie robi nic,A tu w polsce,ludzie są bogami!wydają wyroki,dają łapówki ,seks za prace i na odwrót,mafia polityczna na każdym kroku,to wy wybieracie władze a potem znowu wybieracie a poterm znowu,nic sie nie zmienia w polsce,ta sama władza tylko inna skóra!!!!Ja mam gdzieś co ty i inni o mnie myślicie,staram sie kochać ludzi,JESTEM TYLKO PRZERAŻONY OSZUSTWEM BOGA.UFAŁEM MU WIELE LAT DZIŚ SPALILEM PEWNE KSIĄŻKI,JEST MI PRZYKRO.Wracam do dublina mając teraz tylko bilet i żadnej!kasy pracy i przyszłości.To co napisałem to 100 procentowa prawda,chcesz dowodu napisz do mnie.Jakby wszyszczy sie kochali i przestali pieprzyć non stop na temat heteryków i gejów,jak k.wojewódzki,to ten świat byłby inny.Ludzie zarabiają na tych programach ,inni oglądają,małpy podziwiają małpy,masakra.

Oceń 1 1 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~Malaga 15:14:39 | 2011-06-19
niech mnie Bóg pocałuje w dupe,nie jestem do testów i eksperymentów,jak moja sytuacja ulegnie zmianie,to sie dogadamy,inaczej pa



Niech Ci, którz uważają gejów za "pokrzywdzonych" i "dyskryminowanych" niech przeczytają sobie wpis regency To jest właśnie przejaw tej słynnej tolerancji gejów. Nachalnie RZĄDAJĄ jej dla siebie, innych mając w POGARDZIE.

Oceń 1 2 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~Myszkin 01:27:34 | 2011-06-18
atakujecie prawde ideologia chrzescijanska ktora z prawda nie ma nic wspolnego. wspolczuje bardzo takim ograniczonym ludziom jak wy.


Taka reakcja pokazuje tylko jak dużo w tym artykule prawdy. Gdyby to były zwykłe głupoty nie byłoby aż takich agresywnych ataków. Co do ograniczania się to raczej Ty dokładnie reprezentujesz taką grupę. Piszesz sloganami, z których nic nie wynika. Człowiek otwarty, choć nie zgadza się z jakąś rzeczą, potrafi to uzasadnić a nie reagować emocjami. BTW a z Twoimi emocjami wszystko ok?

Oceń 2 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~regency 00:22:25 | 2011-06-18
Bóg to złudzenie

Oceń 1 2 odpowiedz

Pokaż więcej komentarzy

 

 

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?
Zaloguj przez Google
Zaloguj przez Facebook