"Bierzecie odpowiedzialność za horror w Syrii"
(fot. EPA/ANDREAS GEBERT)
Zablokowanie rezolucji Rady Bezpieczeństwa ONZ, potępiającej przemoc w Syrii oznacza wzięcie na siebie odpowiedzialności za horror, który się tam rozgrywa - powiedziała w sobotę w Monachium sekretarz stanu USA Hillary Clinton.
Wykluczyła jednocześnie interwencję zbrojną w przeciwko reżimowi prezydenta Baszara el-Asada. - To było jasne od samego początku - oświadczyła.
Clinton wypowiadała się na konferencji prasowej w Monachium w chwili, gdy w Radzie Bezpieczeństwa ONZ w Nowym Jorku Rosja i Chiny zawetowały przyjęcie rezolucji w sprawie Syrii.
Jak poinformowała, w trakcie intensywnych negocjacji, jakie przeprowadziła jeszcze w sobotę z szefem rosyjskiej dyplomacji Siergiejem Ławrowem nie było możliwe wypracowanie porozumienia. "Miałam nadzieję, że uda się zmniejszyć dzielące nas różnice, nawet w tej ostatniej chwili. To nie było możliwe" - powiedziała Clinton.
- Syryjski reżim, który jest bankrutem, chce utrzymać władzę, strzelając do ludzi i bombardując ich domy. Od miesięcy w Syrii rozgrywał się koszmar. Rada Bezpieczeństwa ONZ powinna działać teraz - powiedziała Clinton.
- Trudno pojąć, że po najkrwawszym dotychczas dniu w Syrii są jeszcze tacy, którzy powstrzymują wspólnotę międzynarodową przed potępieniem tych działań. Pytam ich: Co więcej musimy jeszcze wiedzieć, by działać zdecydowanie w Radzie Bezpieczeństwa? - powiedziała.
- Zablokowanie rezolucji oznacza wzięcie na siebie odpowiedzialności za horror, który rozgrywa się w Syrii - oświadczyła Clinton.
Ostrzegła też, że każdy kolejny dzień rozlewu krwi tylko utrudni rozwiązanie kryzysu, a konsekwencją tej sytuacji może być wojna domowa. - Każdy musi się starać, by tego uniknąć - powiedziała.
Dlatego - jak dodała Clinton - konieczna jest międzynarodowa presja na reżim, a także syryjską opozycję, by proces transformacji w Syrii przebiegał w sposób pokojowy.
Jeszcze w sobotę po południu Clinton, jak również szef polskiej dyplomacji Radosław Sikorski, wyrażali nadzieję, że dojdzie do konsensusu w sprawie rezolucji potępiającej reżim w Syrii. Mogła to sygnalizować sobotnia wypowiedź Ławrowa, że sprawa rezolucji "nie jest beznadziejna".
Ławrow przekonywał, że zgoda Rosji zależy od dwóch spraw: rezolucja musi również potępiać nie tylko przemoc sił lojalnych wobec Asada, ale też przemoc uzbrojonych przeciwników reżimu, a także musi wykluczyć możliwość interwencji w Syrii. Rosyjski minister zapewnił też, że "Rosja nie jest przyjacielem Asada", ale stara się wypełniać obowiązki, wynikające z zasiadania w RB ONZ.
- Zrozumiałem ministra Ławrowa tak, że są dwa punkty, w których potrzebna jest dodatkowa praca i zbliżenie stanowisk, ale że rezolucja jest wyobrażalna jeszcze dziś - powiedział dziennikarzom Sikorski.
Rozlew krwi w Syrii trwa od miesięcy. Źródła związane z syryjską opozycją i obrońcami praw człowieka podały, że ponad 230 osób zginęło, a nawet 700 zostało rannych w nocy z piątku na sobotę w wyniku ostrzału miasta Hims w zachodniej Syrii przez siły wierne Asadowi.
Twoja ocena:
Średnia ocen:
1
Liczba głosów:
3
Komentarze użytkowników (4)
Dodaj komentarztak znalazł Pan odpowiedz na wszystkie moje pytania.
Dyskusja na wysokim literackim poziomie. Jeszcze raz dziękuję.
Miłej niedzieli literaci!
Pytał głupi mądrego: Na co rozum zda się?
Mądry milczał; gdy coraz bardziej naprzykrza się,
Rzekł mu: Na to się przyda, według mego zdania,
Żeby nie odpowiedać na głupie pytania.
Logowanie
... wracając do domu...
Bliżej nieba ...
24.05.2012 11:05
1
5
Niektórzy to mają zawsze...
Małe - mniejsze -...
21.05.2012 14:43
1
5
... który jest w niebie.
Bliżej nieba ...
24.05.2012 11:05
2
4.76
Małe - mniejsze -...
20.05.2012 23:06
1
4.73
... schodząc z...
Bliżej nieba ...
17.05.2012 23:17
3
4.72
Kosaciec
Wiosna
19.05.2012 21:53
3
4.7






