Wznowiono dialog izraelsko-palestyński

PAP / psd

Premier Izraela Benjamin Netanjahu i prezydent Autonomii Palestyńskiej Mahmud Abbas.
(fot. EPA/JASON REED)

ZOBACZ TAKŻE

Po prawie dwuletniej przerwie w Waszyngtonie wznowione zostały w czwartek rozmowy izraelsko-palestyńskie, które mają doprowadzić do pokojowego porozumienia między obu skłóconymi stronami. Zdaniem obserwatorów, szanse powodzenia negocjacji są niewielkie.

 

Wznowienie dialogu ogłosili: premier Izraela Benjamin Netanjahu, prezydent Autonomii Palestyńskiej Mahmud Abbas i w imieniu pełniącego rolę mediacyjną rządu USA sekretarz stanu Hillary Clinton.

 

Obie strony uzgodniły, że odbędą serię bezpośrednich spotkań, aby doprowadzić do porozumienia w ciągu roku.

 

- Będąc tu dzisiaj, każdy z was postawił ważny krok w kierunku uwolnienia waszych narodów z okowów historii, której nie możemy zmienić, i ku pokojowej przyszłości, którą tylko wy możecie stworzyć - powiedziała na otwarcie rozmów pani Clinton.

 

Pokreśliła, że Stany Zjednoczone "nie mogą narzucić i nie narzucą rozwiązania" konfliktu izraelsko-palestyńskiego, ale wyraziła przekonanie, że Abbas i Netanjahu potrafią je znaleźć.

 

W podobnym duchu zachęty i umiarkowanego optymizmu przemawiał prezydent Obama w środę wieczorem na uroczystej kolacji z obu przywódcami oraz przybyłymi również do Waszyngtonu: królem Jordanii Abdullahem i prezydentem Egiptu Hosni Mubarakiem. Są to jedyne dwa kraje arabskie, z którymi Izrael zawarł układy pokojowe.

 

- Jestem pełen ostrożnej nadziei. Ta okazja do pokojowego porozumienia może prędko się nie powtórzyć. Nie można jej zaprzepaścić - powiedział Obama.

 

Netanjahu powiedział, że obie strony muszą poczynić "bolesne ustępstwa", żeby rozmowy przyniosły sukces. Nawiązał do ostatnich ataków palestyńskich na osadników żydowskich na Zachodnim Brzegu i podkreślił, że przyszłe państwo palestyńskie musi zagwarantować, iż Izrael będzie bezpieczny.

 

Nazwał Abbasa "moim partnerem w pokoju" i powiedział, że "każdy straci, jeżeli nie będzie pokoju".

 

- Naród izraelski i ja jako premier jesteśmy przygotowani przejść długą drogę w krótkim czasie, aby osiągnąć autentyczny pokój - oświadczył.

 

Abbas wezwał Izrael do trwałego zamrożenia budowy osiedli żydowskich na ziemiach okupowanych i do zakończenia blokady Strefy Gazy, gdzie rządzi radykalny Hamas.

 

Celem rozmów ma być utworzenie niepodległego państwa palestyńskiego, pozostającego w stosunkach dobrego sąsiedztwa z Izraelem. W toku negocjacji obie strony muszą rozstrzygnąć takie sporne problemy, jak granice tego państwa, los uchodźców palestyńskich i status Jerozolimy.

 

Komentatorzy są zgodni, że szanse powodzenia rozmów są bardzo niewielkie.

 

Czytaj dalej...

Twoja ocena:

Średnia ocen:

5

Liczba głosów:

1

Komentarze użytkowników (0)

Dodaj komentarz

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?