Irak: najwyższy alarm zagrożenia atakami

PAP / AP / apio

(fot. MATEUS_27:24&25/flickr.com)

ZOBACZ TAKŻE

Premier Iraku Nuri al-Maliki zarządził najwyższy alarm zagrożenia atakami terrorystycznymi na trzy dni przed formalnym zakończeniem przez siły USA misji bojowej w Iraku. W stan najwyższej gotowości postawiono irackie wojsko i policję.

 

Maliki zaapelował również do obywateli o czujność i ostrożność.

 

Jak sprecyzował premier, irackie siły bezpieczeństwa otrzymały informacje, że organizacja Al-Kaida w Iraku i członkowie zdelegalizowanej partii Baas byłego dyktatora Saddama Husajna planują ataki terrorystyczne. Maliki nie podał szczegółów.

 

Al-Kaida przyznała się dziś w internecie do przeprowadzenia serii środowych zamachów w Iraku, w których zginęły 53 osoby, w tym ponad połowa policjantów. Terroryści wyrazi również zadowolenie z ataków somalijskich rebeliantów na siły rządowe w Mogadiszu.

 

W komunikacie zamieszczonym na stronie dżihadystów, powiązane z Al-Kaidą ugrupowanie rebelianckie o nazwie Islamskie Państwo w Iraku (ang. ISI) poinformowało, że "w połowie miesiąca ramadan brygady pod kierownictwem szejka Abu Bakr al-Bagdadiego (...) przeprowadziły serię ataków, by pokazać ludowi muzułmańskiemu, iż wieje wiatr zwycięstwa".

 

Sprecyzowano następnie, że "na te skoordynowane operacje, do których doszło w wielu regionach Iraku, zmobilizowano większość oddziałów wojskowych i bezpieczeństwa ISI".

 

Islamskie Państwo w Iraku sprecyzowało, że ataki były wymierzone w "punkty kontrolne oraz posterunki policji i armii irackiej".

 

Na skutek serii 14 ataków, przeprowadzonych w środę w 10 irackich miastach zginęło 53 ludzi, a 300 zostało rannych. Ostatnie zamachy spowodowały, że sierpień stał się najtragiczniejszym miesiącem dla irackiej policji i wojska od dwóch lat.

 

Zamachów dokonano w dzień po ogłoszeniu przez Stany Zjednoczone, że liczba żołnierzy amerykańskich w Iraku spadła poniżej 50 tys., czyli była najniższa od rozpoczęcia interwencji w tym kraju w roku 2003.

 

Ponadto w komunikacie Al-Kaida wyraziła zadowolenie z ataków somalijskich radykałów islamskich z ruchu Al-Szebab w Mogadiszu przeciwko wojskom rządowym, wspomaganym przez siły Unii Afrykańskiej (AMISOM). Od poniedziałku zginęło tam ponad 80 osób.

 

 

Zgodnie z planem prezydenta USA Baracka Obamy wojska amerykańskie w Iraku od 31 sierpnia nie będą już przeprowadzać operacji bojowych. Mają się skoncentrować na szkoleniu armii irackiej i pomagać w operacjach antyterrorystycznych, jeśli zwróci się o to Bagdad.

 

Obecnie w Iraku pozostało już niespełna 50 tys. żołnierzy amerykańskich - to najmniej od czasu inwazji z 2003 roku. Siły USA nie podają jednak dokładnej liczebności swych wojsk w Iraku. Pod koniec 2011 roku mają one całkowicie wycofać się z tego kraju.

Czytaj dalej...

Twoja ocena:

Średnia ocen:

0

Liczba głosów:

0

Komentarze użytkowników (0)

Dodaj komentarz

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?