"Oczekujemy od Rosji wywiązania się z zobowiązań"

(fot. EPA/Thomas Lohnes)

Sekretarz stanu USA Rex Tillerson powiedział w czwartek po spotkaniu w Bonn z szefem dyplomacji Rosji Siergiejem Ławrowem, że USA są gotowe do współpracy z Rosją we wspólnych obszarach, ale Moskwa musi wywiązać się z zobowiązań w sprawie konfliktu na Ukrainie.

 

"Podczas gdy poszukujemy nowych wspólnych obszarów (współpracy), oczekujemy, że Rosja będzie honorować swoje zobowiązania wynikające z porozumień mińskich i pracować w celu deeskalacji przemocy na Ukrainie" - powiedział Tillerson dziennikarzom.

 

"Jak podkreślałem podczas przesłuchania w komisji senackiej, Stany Zjednoczone rozważą współpracę z Rosją tam, gdzie znajdziemy obszary praktycznej współpracy, która przyniesie korzyść narodowi amerykańskiemu" - dodał. Zaznaczył, że "w obszarach, w których nie zgadzamy się z Rosją, Stany Zjednoczone będą bronić interesów i wartości naszego kraju oraz naszych sojuszników".

 

Rozmowy Tillersona i Ławrowa, które odbyły się w Bonn przed konferencją ministrów spraw zagranicznych G20, to najwyższe dotąd spotkanie twarzą w twarz przedstawicieli władz USA i Rosji, odkąd 20 stycznia Donald Trump został zaprzysiężony na prezydenta Stanów Zjednoczonych.

 

Jak przypomina AP, na krótko przed tym spotkaniem doszło do pierwszej konfrontacji nowych władz USA z Rosją w sprawie zaanektowanego przez Moskwę Krymu oraz dymisji doradcy ds. bezpieczeństwa narodowego Michaela Flynna, który przyznał, że przedstawił ówczesnemu wiceprezydentowi elektowi Mike'owi Pence'owi "niekompletne informacje dotyczące swoich rozmów telefonicznych z rosyjskim ambasadorem" w Waszyngtonie Siergiejem Kislakiem.

 

Ławrow, zapytany w czwartek na konferencji prasowej, czy zamęt w Waszyngtonie jest dla Rosji powodem do niepokoju, odpowiedział: "Jak wiecie, Rosja nie ingeruje w wewnętrzne sprawy innych państw".

 

Ocenił, że "pragmatyczne, przypominające biznesowe spotkanie" z Tillersonem dotyczyło kwestii takich jak konflikty zbrojne w Syrii, Afganistanie i na Ukrainie, ale nie sankcji USA wobec Rosji. "Odnotowaliśmy, że mamy wspólne interesy, przede wszystkim w kwestii walki z terroryzmem" - dodał.

 

Tillerson, były szef koncernu naftowego ExxonMobil, został przez Trumpa wybrany na sekretarza stanu m.in. ze względu na doświadczenie biznesowe i osobiste związki z Rosją. Czwartkowe spotkanie z Ławrowem było pierwszym sprawdzianem, czy cechy te zapewnią mu skuteczność także w dyplomacji - pisze Associated Press.

 

Podczas przesłuchania przed komisją w Kongresie USA, które poprzedziło jego zatwierdzenie na stanowisko sekretarza stanu, Tillerson wyraził zaniepokojenie postępowaniem Rosji i oświadczył, że w reakcji na takie obawy USA powinny być stanowcze i zajmować jednolite stanowisko. Nie przedstawił wówczas konkretnych planów na poprawę stosunków między Waszyngtonem a Moskwą ani nie sprecyzował, czy wymagałoby to jego zdaniem zniesienia amerykańskich sankcji wobec Rosji.

 

Również w czwartek doradca prezydenta Rosji Władimira Putina ds. polityki zagranicznej Jurij Uszakow powiedział, że "nie ma jeszcze zgody ani jednoznacznego porozumienia co do spotkania" Putina z Trumpem. Obaj przywódcy deklarowali, że chcą poprawić łączące ich kraje relacje, które spadły do najgorszego poziomu od czasów zimnej wojny w następstwie rosyjskiej aneksji ukraińskiego Krymu w 2014 roku.

 

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

4.33

Liczba głosów:

6

 

 

Komentarze użytkowników (0)

Sortuj według najnowszych

 

 

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?
Zaloguj przez Google
Zaloguj przez Facebook