Prokuratura zajmie się doniesieniem o Pyjasie

PAP / slo

(fot. Wikimedia Commons)

ZOBACZ TAKŻE

Łódzka prokuratura zajmuje się doniesieniem złożonym przez osobę związaną z krakowskim opozycjonistą Stanisławem Pyjasem, a dotyczącym jednej z opinii w sprawie jego śmierci - powiedział w piątek PAP rzecznik prokuratury Krzysztof Kopania.

 

Krakowski IPN prowadzi piąte już śledztwo ws. śmierci Pyjasa. W ramach tego śledztwa w kwietniu 2010 odbyła się ekshumacja jego szczątków. IPN sformułował 22 pytania pod adresem biegłych powołanych do oględzin zwłok. Ich opinia dotarła do IPN pod koniec stycznia. Instytut nie podawał informacji o jej treści; najpierw przekazał ją rodzinie, potem postanowił uzupełnić. Według informacji uzyskanych przez PAP, opinia wskazywała na fakt, że - zdaniem biegłych - śmierć Pyjasa mogła nastąpić w wyniku nieszczęśliwego wypadku. Wywołało to liczne komentarze.

 

Według RMF FM z opinią biegłych nie zgadza się siostrzenica Pyjasa, która w tej sprawie złożyła doniesienie do prokuratury podejrzewając możliwość popełnienia przestępstwa. Chodzi o sfałszowanie wyników badań.

 

Kopania potwierdził w piątek PAP, że śledczy zajmą się tym doniesieniem. - Zostaliśmy wyznaczeni do prowadzenia tego postępowania. Przed podjęciem decyzji, czy w tej sprawie zostanie wszczęte śledztwo, musimy przesłuchać osobę składającą doniesienie - powiedział rzecznik.

 

Dodał, że łódzka prokuratura już dwukrotnie próbowała przesłuchać tę osobę, ale były to próby bezskuteczne. Kopania zaznaczył, że wyznaczono kolejny termin. - Zaraz po tym przesłuchaniu podejmiemy decyzję, czy wszcząć w tej sprawie postępowanie. Niezależnie od tego oczekujemy na materiały z krakowskiego IPN - powiedział.

 

Ciało Stanisława Pyjasa znaleziono 7 maja 1977 r. w bramie kamienicy przy ul. Szewskiej w Krakowie. Prokuratura umorzyła wówczas śledztwo, uznając, że zebrany materiał dowodowy "prowadzi do wniosku, że wyłączną przyczyną śmierci Stanisława Pyjasa był nieszczęśliwy wypadek spowodowany przez niego samego".

 

Według prokuratury, najprawdopodobniej znajdujący się w stanie "poważnego stanu nietrzeźwości" student potknął się o nierówności posadzki. - To spowodowało nieamortyzowany rękami upadek, utratę przytomności, obrażenia i krwotok, w wyniku którego nastąpiło zachłyśnięcie się i uduszenie - stwierdziła prokuratura.

 

Dla przyjaciół i znajomych Pyjasa ta wersja okoliczności jego śmierci była od początku niewiarygodna; wiedzieli, że interesowała się nim SB. Śmierć Pyjasa była impulsem do utworzenia w 1977 r. Studenckiego Komitetu Solidarności. Śledztwo wznowiono w 1991 r., a potem jeszcze kilkakrotnie podejmowano i umarzano z powodu niemożności wykrycia sprawców. Według ustaleń prokuratury, Stanisław Pyjas został śmiertelnie pobity.

 

Czytaj dalej...

Twoja ocena:

Średnia ocen:

0

Liczba głosów:

0

Komentarze użytkowników (0)

Dodaj komentarz

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?