Jeszcze o koncesji i TV Trwam

Krzysztof Mądel SJ

Ojciec Tadeusz Rydzyk w czasie wspólnego posiedzenia sejmowej Komisji Kultury i Środków Przekazu oraz Komisji ds. Kontroli Państwowej
(fot. PAP/Jacek Turczyk)

ZOBACZ TAKŻE | TEGO AUTORA

Pod względem bezstronności politycznej media o rodowodzie katolickim powinny się wykazywać wyższymi standardami niż media o innych celach i rodowodzie, nie ma zatem sensu bronić TV Trwam argumentem, że "jest może stronnicza, ale nie bardziej od innych".

 

W "Uważam Rze" bracia Karnowscy przepytują Jana Dworaka w sprawie pluralizmu medialnego, którego strzeże KRRiT i braku miejsca w multipleksie dla TV Trwam. W rozmowie pojawia się uproszczenie, którego Kościół unika jak ognia, a mianowicie sugestia, że skoro katolicki nadawca jest realną polityczną alternatywą na rynku medialnym, to już z samej tej racji powinien dostać promocję w eterze.

 

Szef KRRiT nie polemizuje z tą tezą, prawdopodobnie się z nią zgadza, a jako przyczynę odmowy wydania koncesji podaje brak przejrzystości finansowej Fundacji Lux Veritatis.

 

Nie znam szczegółów finansowych, o ile pamiętam w tej sprawie odbyło się publiczne wysłuchanie zarządu Fundacji przed sejmową komisją ds. mediów, chcę jednak odnieść się do tezy dotyczącej pluralizmu. Nadawca katolicki nie powinien pretendować jedynie do roli "alternatywy" na rynku opinii, pod żadnym zaś pozorem nie powinien ubiegać się o taką pozycję na rynku opinii politycznych, bo to natychmiast stygmatyzowałoby politycznie całą jego działalność. Częste podkreślanie, że TV Trwam jest "wyrazistą alternatywą" na dość homogenicznym rynku krajowym, więc w imię pluralizmu (i z przymknięciem oczu na wszystko inne) powinna dostać miejsce w multipleksie, w konsekwencji może się okazać przysługą niedźwiedzią.


Taki argument jest zrozumiały w wydaniu polityków i dziennikarzy, szefowie mediów (głównie prawicowych) napisali nawet w tej sprawie list do szefa KRRiT (wPolityce.pl), ale w wydaniu podmiotów kościelnych lub o rodowodzie kościelnym ten argument powinien być używany nadzwyczaj ostrożnie i w zupełnie innym sensie.

 

Katolicki nadawca powinien bowiem dążyć do tego, by stać się atraktycjną alternatywą kulturową promującą wartości religijne, to bowiem odpowiada jego własnej misji i to także powinno stanowić dla publicznego regulatora istotną wartość z punktu widzenia interesu publicznego. Nie powinien jednak dążyć do tworzenia alternatyw stricte politycznych, bo jest to nie tylko ryzykowne i krótkowzroczne, ale także sprzeczne z misją Kościoła wyrażoną w jego oficjalnych dokumentach, m.in. w soborowym Dekrecie o środkach społecznego przekazu "Inter mirifica", par. 3.


Pod względem bezstronności politycznej media o rodowodzie katolickim powinny się wykazywać wyższymi standardami niż media o innych celach i rodowodzie. Nie ma zatem sensu bronić TV Trwam argumentem, że "jest może stronnicza, ale nie bardziej od innych". Nawet w sytuacji poważnego deficytu pluralizmu nadawca katolicki powinien umieć odsunąć od siebie pokusę szukania większej popularności przez tworzenie alternatywy politycznej, zwłaszcza, że w sytuacji głębokiego deficytu bardziej roztropne i bardziej skuteczne (także politycznie, choć nie w krótkim okresie) jest upominanie się o podstawowe ludzkie prawa i fundamentalne wartości. W Polsce nikt nie musi nas tego uczyć. Swięty patron wolnej Polski i rodzącej się opozycji, ks. Jerzy Popiełuszko, choć przez reżim był uznawany za politycznego wroga, sam unikał jak ognia agitacji politycznej, a choć całe życie przeżył w komuniźmie, w swoich kazaniach bodaj nigdy nie użył słowa "komunizm".


Nadawca o rodowodzie katolickim nawet w czasach pogardy osiągnie więcej, jeśli zaprosi do studia zarówno dysydentów jak i przedstawicieli reżimu, stawiając im pytania, których ci ostatni woleliby uniknąć, niż wtedy, gdy otoczy się wyłącznie wianuszkiem dysydentów, aby wraz z nimi zginąć szybko na barykadzie. Nie chodzi tu o kwietystyczną apolityczność, ale o inne, nie motywowane politycznie budowanie własnej tożsamości.


Pisząc to, nie chcę osłabiać argumentu z pluralizmu, jakiego słusznie można użyć w obronie mediów stworzonych przez ojca Tadeusza Rydzyka, wręcz przeciwnie, chcę go wzmocnić i oprzeć na rzeczywistych wartościach obecnych w tych mediach, a nie na wartościach, czy raczej ich braku, na samym rynku medialnym.


To, co napisałem, nie jest też wyrazem tęsknoty za jakimś stanem idealnym. W każdym kraju na świecie nawet najbardziej powściągliwi politycznie nadawcy o rodowodzie religijnym mają pewną skłonność do wyrażania sympatii do tej części reprezentantów świata polityki, którzy sami chętnie o takie wyrazy zabiegają. Jeśli jednak chcemy realnego pluralizmu, czyli takiego, który pozwoli zmienić świat na lepsze, to nie może on polegać na "swobodnej" wymianie poglądów w jednej tylko dziedzinie, lecz na takiej wymianie poglądów, która wyraża całą złożoność świata, w jakim żyjemy i jakim chcemy żyć. A to oznacza, że upominając się o pluralizm, nie możemy go definiować wyłącznie w kategoriach politycznych.

 

Radio Maryja i TV Trwam są alternatywą, ale nie dlatego, że różnią się garniturem haseł i idei, jakie w danym dniu przywdziali redaktorzy innych stacji, lecz przede wszystkim dlatego, że wiele spraw ujmuje zupełnie inaczej niż tamci, nie doczekawszy się tak naprawdę nigdy na żadne alternatywy.

P.S. Pierwotną wersję tekstu zamieściłem na portalu Salon24.pl.

Czytaj dalej...

Twoja ocena:

Średnia ocen:

1.75

Liczba głosów:

110

Komentarze użytkowników (118)

Dodaj komentarz
2012-02-26 17:14:46 | Cytuj | Zgłoś
T7HRR
 
Ale znamienne jest dla mnie to, że w wypowiedziach żąda się podania źródeł oraz metod

XLeszek wobec pełenej jasności rozumiem, że pytanie o podanie żródeł i metod było w pełni uzasadnione, gdyz podane w atrykule techniczne rozwiązanie metody badawczej było absurdalne.

Jak najbardziej! Przecież nigdzie tego nie kwestionowałem.
Z drobną korektą: w artykule nie ma mowy o żadnych metodach - to w dyskusji się one pojawiają.
I z drobnym uzupełnieniem: to nie techniczne rozwiązanie metody było absurdalne lecz co najwyżej pogląd że jest to realizowane może być o to posądzany. Piszę, że co najwyżej pogląd iż tak to jest realizowane może być posądzany o absurdalność, gdyż nie do końca jestem o tym przekonany. Jak już pisałem, zbyt mało wiem...
(...).

Czyli ponieważ nie znasz się na danej dziedzinie sugerujesz, że pytania zadawane przez osoby posiadające podstatową wiedzę w danej dziedzinie są absurdalne i czynisz to tylko dlatego, że nie lubisz Ojca Rydzyka?
A pytanie nie dotyczy Ojca Rydzyka tylko technicznego wywodu (odpowiedzi) Ojca Mądla... Z zachowaniem proporcji: Dlaczego komisja papieska odrzuciła słuszne tezy Galileusza? Bo przedstawił on nieprawdziwe (z punktu widzenia nauki fałszywe) dowody na jej potwierdzenie.
2012-02-26 17:04:35 | Cytuj | Zgłoś
T7HRR
Część odbiorników ma wbudowane przez producenta emitery pozwalające zliczyć, metodą radiopelengacji, prefencje odbiorców, problem w tym, że TV Trwam nie jest nadawcą komercyjnym, nie jest zatem podmiotem na rynku reklam, więc agencje zajmując się prycyzyjnym pomiarem rynku, jak Nielssen Media, nie ujmują tej stacji w swoich zestawieniach.

Problem na sposobie pisania Ojca Mądla - pisze on teksty mówiące o skomplikowanych modelach matematycznych czy tez rozwiązaniach technologicznych...
Gdy dochodzimy do szczegółów okazuje się, że odpowiedzi Ojca Mądla co do szczegółow danych na których opiera swoje wnioski albo nie ma albo brzmią "nie wiem"... 
2012-02-25 00:13:14 | Cytuj | Zgłoś
~perkins
I WSZYSTKO JASNE ! Oto źródło wiedzy jezuity Krzysztofa Mądela.
Założycielem podanej przez autora artylułu strony (http://www.radiomaryja.pl.eu.org/) jest Rafał Maszkowski znany np. z prowokacji w 2009 r. jaką przeprowadził razem z GW w trakcie młodzieżowej pielgrzymki Radia Maryja do Częstochowy. To człowiek, który sam o sobie stwierdza, że nie spocznie póki nie zniszczy rozgłośni o. Rydzyka.

"Incydent pod Jasną Górą" był dziennikarską ustawką
http://www.fronda.pl/news/czytaj/tytul/incydent_pod_jasna_gora_byl_zwykla_ustawka

PROWOKACJE W STYLU SB I ICH MOCODAWCY
http://rak.salon24.pl/382253,prowokacje-w-stylu-sb-i-ich-mocodawcy

Raport o wolności mediów Cz. IV, w rozdziale: „Ustawki” jasnogórskie - „Gazety Wyborczej” i telewizji Polsat
http://niezalezna.pl/17964-raport-o-wolnosci-mediow-cz-iv
Na tym polega w zasadzie nasza niewola, że poddajemy się panowaniu kłamstwa, że go nie demaskujemy i nie protestujemy przeciw niemu, na co dzień. Nie prostujemy go, milczymy lub udajemy, że w nie wierzymy. Żyjemy wtedy w zakłamaniu. Odważne świadczenie prawdy jest drogą prowadzącą bezpośrednio do wolności.
2012-02-24 22:13:47 | Cytuj | Zgłoś
XLeszek
sorry, znowuż wylogowało mnie przed wysyłką
2012-02-24 22:12:51 | Cytuj | Zgłoś
anonim
Ale znamienne jest dla mnie to, że w wypowiedziach żąda się podania źródeł oraz metod

XLeszek wobec pełenej jasności rozumiem, że pytanie o podanie żródeł i metod było w pełni uzasadnione, gdyz podane  w atrykule techniczne rozwiązanie metody badawczej było absurdalne.

Jak najbardziej! Przecież nigdzie tego nie kwestionowałem.
Z drobną korektą:  w artykule nie ma mowy o żadnych metodach - to w dyskusji się one pojawiają.
I z drobnym uzupełnieniem: to nie techniczne rozwiązanie metody było absurdalne lecz co najwyżej pogląd że jest to realizowane może być o to posądzany. Piszę, że co najwyżej pogląd iż tak to jest realizowane może być posądzany o absurdalność, gdyż nie do końca jestem o tym przekonany. Jak już pisałem, zbyt mało wiem...
Czytałem kiedyś o możliwościach współczesnych cyfrowych technik militarnych, i o tym że systemy łączności w Iraku zostały sparaliżowane tuż przed amerykańskim atakiem za pomocą uaktywnienia miniprogramu/wirusa, który znajdował się w jednych z chipów wchodzących w skład budowy drukarek. Ten miniprogram/wirus, był przygotowany i zaimplementowany do odpowiedniego układu scalonego wiele lat wcześniej, i po prostu był sobie w tych drukarkach, tyle że nieaktywny aż do momentu uaktywnienia go. Czytałem również kiedyś, że wszystkie notebooki na rynek amerykański wyposażone są niejawnie w pozwalający na namierzanie notebooka za pomocą GPS. Czy to prawda, nie wiem. Ale wiem że to jest technicznie jak najbardziej możliwe. Choć więc to wg mnie mało realne, to jednak nie dałbym głowy za to, że nie ma żadnej możliwości śledzenia preferencji odbiorców TV.
Zobacz wszystkie komentarze na forum

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?