Legalizacja marihuany

Wojciech Żmudziński SJ

(fot. CobraVerde / flickr.com)

ZOBACZ TAKŻE | TEGO AUTORA

Ruch Palikota chce legalizować coś, na co nie ma popytu. Młodzież nie pali już marihuany bez domieszek. Czysta trawa nie wytrzymuje konkurencji z narkotykami dającymi "lepsze" doznania.


Najchętniej kupowana marihuana jest nasączona kwasami (różnymi środkami halucynogennymi), które nie tylko wzmagają jej działanie, ale mogą wywołać nieprzewidywalne w skutkach zaburzenia psychiczne. Tych substancji nikt nie dopuści do legalnej sprzedaży. Kto będzie więc kupował wyhodowaną w doniczce roślinkę, którą upalić się nie jest łatwo? Wygląda na to, że dyskusja o legalizacji nie ma na celu legalizacji lecz ratowanie popularności Palikota wśród niektórych grup młodzieży. Żaden projekt ustawy nie został zgłoszony i pewnie nie będzie.


Z doświadczenia pracy z osobami sięgającymi po narkotyki wiemy, że skun (jest ich wiele rodzajów), nasączony PCP czy innymi substancjami psychoaktywnymi, może wywołać psychozę i popchnąć palącego nawet do samobójstwa. Potocznie mówi się, że narkotyk "zawiesił się", gdy po upływie wielu godzin, dni a nawet tygodni, palacz nie może dojść do siebie lub wręcz miesiącami pozostaje w stanie psychozy.


Taka sytuacja przydarzyła się studentce pedagogiki, która po raz pierwszy w życiu zapaliła "skuna". Po co zapaliła? Mając takie doświadczenie - myślała - będę bardziej rozumiała moich przyszłych pacjentów.


W poradni, którą prowadzę w Gdyni, mieliśmy duży problem, by umieścić ją w szpitalu. Szpital psychiatryczny odmówił jej hospitalizacji, bo w grę wchodziły narkotyki. A na tym - jak twierdzili - znają się tylko poradnie uzależnień. Poradnia uzależnień nie czuła się kompetentna zaradzić wywołanej przez narkotyk psychozie. Trzeba było wezwać pogotowie pod pretekstem, że dziewczyna próbowała odebrać sobie życie. Wzięli ja tylko dlatego, że nie wspomnieliśmy słowem o narkotykach. Po kilku miesiącach wróciła do domu ale już nie na studia.


Szkoda gazetowego papieru i czasu antenowego na takie dyskusje. Legalizacja marihuany nic nie zmieni. Nadal tę najlepszą, wzbogaconą, posiadać będą dealerzy związani z grupami przestępczymi. Państwo nie będzie dla nich konkurencyjne. Lepiej poświęćmy czas na wychowanie młodzieży dając im przykład własnym życiem, że bycie człowiekiem trzeźwym jest o wiele bardziej atrakcyjne.

Czytaj dalej...

Twoja ocena:

Średnia ocen:

4.77

Liczba głosów:

39

Komentarze użytkowników (29)

Dodaj komentarz
2011-12-16 14:37:13 | Cytuj | Zgłoś
~Groszek
... A swoją drogą nie tyle chodzi tu legalizacje marihuany co poprostu o nie karanie ludzi za nią no bo przykładowo zwykły palacz zapali skręta raz na jakiś czas i za którymś razem łapie go policja i co? już jest traktowany jako przestępca bo zapalił jointa!!bezsens codziennie legalny alkochol powoduje problemy w Polsce czy to patologie rodzinne czy to agresja wśrod ludzi i masa innych różnych nieprzejemnych sytuacji ale ok wszytsko jest wporządku akcyza narzucona Państwo kase zgarnia i jest super!!powtarzam bezsens taki przykładowy palacz siedzi spokojnie w domu zapali sobie by się wyluzować,zrelaksować i czy on wyrządza komuś krzywde w tym momencie?? nie!! i tym bardziej nie jest dla nikogo szkodliwy.(WSZYSTKO DLA LUDZI ALE MĄDRZE ZGŁOWĄ)

Skoro palenie trawki ma takie lecznicze właściwości. Relaksuje, wyluzowuje, jak twierdzisz to może wyjaśnisz dlaczego palacz przeistacza się po jakimś czasie w narkomana ?
Jak czytałem wypowiedzi lekarzy leczących uzależnienia, każdy narkoman zaczynał swą drogę ku narkomanii od palenia trawki.
2011-12-16 13:23:17 | Cytuj | Zgłoś
~masakra
 Ja osobiście nie rozumiem tych bredni skoro dobra trawka jest bardzo tania a narkotyki psychodeliczne jak napisano powyzej sa ciężkimi narkotykami chemicznymi i zapewne DROGIMI!!! wiec jaki sens by miało nakrapianie stosunkowo taniej trawki tymi substancjami!?! jako że cena wyjściowa i tak nie jest duża to przy takiej maskaradzie musiałoby to kosztować 3 razy drożej co oznacza strate popytu a przecierz nie o to chodzi...Każdy dobry palacz wie jak wyglada dobra trawa i wie ile tez kosztuje więc po jaką cholere miałby płacić 3 razy drożej za coś czego już bym nie nazwał trawką.A swoją drogą nie tyle chodzi tu legalizacje marihuany co poprostu o nie karanie ludzi za nią no bo przykładowo zwykły palacz zapali skręta raz na jakiś czas i za którymś razem łapie go policja i co? już jest traktowany jako przestępca bo zapalił jointa!!bezsens codziennie legalny alkochol powoduje problemy w Polsce czy to patologie rodzinne czy to agresja wśrod ludzi i masa innych różnych nieprzejemnych sytuacji ale ok wszytsko jest wporządku akcyza narzucona Państwo kase zgarnia i jest super!!powtarzam bezsens taki przykładowy palacz siedzi spokojnie w domu zapali sobie by się wyluzować,zrelaksować i czy on wyrządza komuś krzywde w tym momencie?? nie!! i tym bardziej nie jest dla nikogo szkodliwy.(WSZYSTKO DLA LUDZI ALE MĄDRZE ZGŁOWĄ)
2011-12-05 08:44:48 | Cytuj | Zgłoś
~Danusia
Mam wiele przemyśleń na temat uzależnień. Uważam, że przyczyną 'brania" jest powierzchowne wychowanie. Dzieci muszą mieć żywy, rzetelny, uczciwy obraz pracowitych i kochających rodziców. Pracowitych szczególnie, bo wychowanie dzieci to ogromna praca. Jednak połączona z radością daje rezultaty. Rodzice nie powinni wyręczać dzieci w ich obowiązkach. Dobrzy rodzice dają dzieciom siły do przyszłego życia - cierpliwie, z miłością i oparciem wiele od dzieci wymagając. Życie przyszłe dzieci będzie naznaczone stresami licznymi. Tylko silny człowiek da sobie z tym radę. Słaby sięgnie po dopalacz. WYCHOWANIE Z WARTOŚCIAMI CHRZEŚCIJAŃSKIMI jest najważniejsze w wychowaniu. Oczywiście innym już problemem jest ratowanie uzależnionych...
2011-12-04 23:23:55 | Cytuj | Zgłoś
~Adrian Podsiadło
Myślisz że dlaczego amerykanie zrezygnowali z prohibicji/?Ze względu na rachunek strat i zysków.


I mając takie doświadczenia nie zalegalizowali narkotyków.
2011-12-04 13:23:07 | Cytuj | Zgłoś
Beniamin
Pomimo że alkohol jest legalny nikt nie pozostawia alkoholików w bramie tylko są leczeni podobnie jak ofiary innych uzależnień.Nikt nie neguje że nałogi to tragedia a koszty leczenia ogromne 9pomimo zakazu).Latwiej zapobiegać niż leczyć, oczywiście , jak najbardziej jestem za profilaktyką żeby państwo wzięło na siebie ciężar uświadamiania zagrożeń płynących z uzależnień .Edukacja nawet od przedszkola i akcja zakrojona na jak najszerszą skalę.Decyzję jednak brać czy nie  pić czy nie podejmie i tak sam obywatel.W czasach komuny kiedy mocno ograniczono sprzedaż alkoholu nastąpił wysyp alkoholu niewiadomego pochodzenia co dla wielu amatorów skończyło się śmiercią.Poza tym dziwi mnie pewność z jaką wypowiadasz swoje sądy nad tym problemem łamały sobie głowy autorytety wielu krajów a mimo to skutek jest więcej niż mizerny.Nawet w krajach gdzie grozi za to śmierć proceder ten nie zniknął.Myślisz że dlaczego amerykanie zrezygnowali z prohibicji/?Ze względu na rachunek strat i zysków.
 
Zobacz wszystkie komentarze na forum

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?