Katecheza Dobrego Pasterza: pewna przygoda

więcej
Sofia Cavalletti
13.01.2010 19:52
Co to jest przygoda? To coś, co dzieje się nieoczekiwanie, coś, co zaczyna się bez zaplanowanego wcześniej projektu, programu, bez świadomości dokąd cię zaprowadzi, bez przygotowania środków, które mogłyby się okazać przydatne i niezbędne; coś, na co się szykujemy bez bagażu. Katecheza Dobrego Pasterza to wspólna wędrówka dorosłego i dziecka ku odkrywaniu miłującego Boga, to przygoda, która dzieje się w sercach ludzi na całym świecie.

Boskie zamierzenie: miłość kobiety i mężczyzny

więcej
Obiettivo Chaire
11.01.2010 06:05
To nie przypadek, że Bóg chcąc objawić się ludziom, w cierpliwej i naznaczonej cierpieniem historii zbawienia, odwołuje się do przymierza pomiędzy mężczyzną a kobietą.

Wychowanie religijne dziecka w doświadczeniach M. Montessori

więcej
Barbara Surma
08.01.2010 21:17
Każdy człowiek potrzebuje rozwoju duchowego dla prawidłowego kształtowania osobowości. M. Montessori, włoska lekarka i pedagog żyjąca w latach 1870-1952, zauważyła u dzieci głęboką potrzebę poznawania Boga. W swojej metodzie wychowawczej, opartej na samodzielnej aktywności dziecka, starała się wprowadzić je w świat Liturgii i Biblii. Specjalnie przygotowane otoczenie - Atrium - jest miejscem szczególnego spotkania dziecka z Bogiem. Pierwsze doświadczenia Montessori stały się inspiracją dla opracowania metody Katechezy Dobrego Pasterza.

Katecheza Dobrego Pasterza

więcej
Barbara Surma
07.01.2010 20:44
Dziecko jest ze swej natury homo religiosus. Dzieciństwo to "złoty okres" w relacji człowieka z Bogiem, naznaczony wyjątkową intensywnością przeżyć religijnych. Ich zaspokojenie przynosi dziecku spontaniczną, niekłamaną radość. Katecheza Dobrego Pasterza otwiera dziecko na poznanie Boga i Jego Miłości.

Miłość sprawia, że świat się nieustannie kręci

więcej
Thomas Jay Oord
05.01.2010 07:24
Madonna, Perry Como i Atomówki – wszyscy śpiewają piosenki zatytułowane „Love Makes the World Go Round” („Miłość sprawia, że świat się kręci”). To wyrażenie pojawia się, by opisać myślenie życzeniowe, fantazję, naiwne uczucie i ckliwość. U niektórych wywołuje ono wizje Don Kichota walczącego z wiatrakami.

Wigilia z dziećmi

więcej
Barbara Surma
22.12.2009 06:05
Święta Bożego Narodzenia kojarzą się przede wszystkim z czasem spędzonym w gronie rodzinnym. W tych dniach spotykamy się z najbliższymi, pokonując nieraz wiele kilometrów i przeszkód, by dzielić się z nimi radością, życzyć wszelkich łask i błogosławieństwa Bożego. Jest to czas wybaczania, dzielenia się opłatkiem, wspominania tych, którzy od nas odeszli, a także radowania się dziećmi przeżywającymi swoje pierwsze świadome uczestnictwo w świętowaniu Bożego Narodzenia.

Ciało, duch, gest - cielesność wyrażająca serce

więcej
Franco Boscione
18.12.2009 06:04
Gdy ktoś zajmuje się historią porównawczą religii, antro­pologią religii lub teologią liturgii, gest nabiera dla niego spe­cjalnego znaczenia i nie może go zlekceważyć.

Dzieci pytają o wiarę

więcej
Agnieszka Myszewska-Dekert
16.12.2009 19:19
Moje córki są religijne, bo religia jest pewnym stanem umysłu, w którym zadaje się pytania i poszukuje odpowiedzi w sprawach najważniejszych. A one zadają mnóstwo pytań. Odpowiedzi "z wiary" są zaś dla nich tak samo dobre jak każde inne, a przy tym niesłychanie inspirujące.

Celibat - forma życia podwyższonego ryzyka?

więcej
Ks. Artur Filipiak/Wieczernik
14.12.2009 06:24
Powołanie do celibatu i powołanie do kapłaństwa nie są ze sobą nierozerwalnie związane. Jednak prawo Kościoła wyraża życzenie, które jest wcześniejsze niż suwerenna decyzja człowieka (czyli jego gotowość do tej formy życia), by połączyć celibat ze święceniami kapłańskimi, które upodabniają kapłana do Jezusa Chrystusa, Głowy i Oblubieńca Kościoła. Kościół jako Oblubienica Chrystusa pragnie, aby kapłan miłował go w sposób całkowity i wyłączny, tak jak umiłował go Jezus Chrystus, Głowa i Oblubieniec.

Humanizm, erotyzm, katolicyzm

więcej
Piotr Graczyk / „Znak” listopad 2009
14.12.2009 06:00
Erotyzm wydaje się nam pokazywać, że nie jesteśmy „czymś”, jakąś rzeczą, którą można by uchwycić, ale że jesteśmy pewnym procesem, podczas którego wszelkie stałe kategorie wariują i zaczynają się zmieniać w swoje przeciwieństwo albo, lepiej mówiąc, to, co nazywamy sobą, jest cząstką tylko tego przewracającego wszystkie kategorie procesu, jego pochodną, wynurzającą się z niego w jakimś momencie w błysku autorefleksji, którego natura wszakże jest nieprzenikniona i nasuwać może rożne przypuszczenia.
lista archiwalnych aktualności

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?