Św. Wacław - król Czech i męczennik

Henryk Fros SJ

Pomnik św. Wacława w Pradze
(for. Ales Tosovsky / wikipedia.pl)

ZOBACZ TAKŻE

U naszego sąsiada z południa uznany został za patrona, narodowego bohatera, wodza, patriotyczne zawołanie. Wiele poczynań w dawnych czasach, zwłaszcza zaś w epoce narodowego odrodzenia firmowało się w Czechach chętnie jego imieniem.

 

Nie znaczy to, żeby kult Wacława nie wyszedł poza granice Czech. Wręcz przeciwnie, stał się bardzo wcześnie popularnym w krajach ościennych. Żywy był też u nas. Dość powiedzieć, że posiadamy kilka wczesnych kościołów pod wezwaniem św. Wacława, wśród nich zaś dostojną bazylikę wawelską. Mimo tak szeroko rozchodzących się kręgów żywego kultu, Wacław nie jest jednak w historii postacią, która by ukazywała się wyraziście i nie dawała powodów do dyskusji.

 

Nie wiemy więc, czemu to po śmierci jego ojca, Wratysława (920), wychowywała go raczej babka, św. Ludmiła, nie zaś matka, Drahomira ze Stodor, która związała się silniej z synem Bolesławem, zabójcą i następcą Wacława. Nie znamy bliżej natury i rozwoju konfliktów wewnętrznych oraz ich związków z polityką wobec sąsiadów, które wypełniły jego krótkie rządy i które były zapewne tłem bratobójstwa. Nie potrafimy nawet z całą pewnością powiedzieć, czy rządy te zaczęły się tuż po śmierci ojca, czy też poprzedziła je regencja i jak ona przebiegała. Kształcił się ponoć Wacław i łacińskiego języka nauczył w Budeču.

 

W czasach, w których żywy był w Czechach obrządek słowiański, stał się może zwolennikiem tendencji zachodnich oraz ugody z silnymi sąsiadami niemieckimi. Prawdopodobnie miał za sobą niektórych wielmożów czeskich, a przeciw sobie silną opozycję o tendencjach odśrodkowych i tradycyjno- -pogańskich. Niewykluczone jednak, że chciano go usunąć przez wzgląd na słabość w rządzeniu, harmonizującą z przedstawieniami młodzieńca oddanego niemal wyłącznie bogomyślności i dziełom miłosierdzia. Są to jednak wyłącznie hipotezy.

 

Jedni zatem widzą w Wacławie tylko niezwykle pobożnego człowieka, inni zaś dzielnego i władnego rycerza. Mimo rzeki atramentu wylanego w dyskusjach na temat Wacława i zagadnień pokrewnych trudno dzisiaj spodziewać się rychłego rozstrzygnięcia ze względów, które streściliśmy już, mówiąc o babce świętego księcia (zob. Ludmiła).

 

W każdym razie śmierć Wacława, który zginął 28 września 929 (jak chce Kosmas) lub 935 r. (jak podaje Widukind z Korbei) w Starym Bolesławcu, uznana została spontanicznie za męczeństwo. Niemal bez zwłoki zaczęto go czcić jako świętego. Bardzo też wcześnie przeniesiono jego ciało do ufundowanego przezeń praskiego kościoła Św. Wita.

 

Wczesna cześć znalazła też swój bogaty wyraz w piśmiennictwie. Jeśli pominiemy nawet mniejsze lub większe wzmianki w kronikach oraz takie utwory, jak pieśni i inne teksty liturgiczne, literatura poświęcona Wacławowi okaże się i tak bardzo bogata. Obejmuje ona utwory hagiograficzne, jak Legenda I staro-cerkiewno-słowiańska, Żywot Crescente fide, Żywot biskupa mantuańskiego Gumpolta, utwór mnicha z Monte Cassino, Wawrzyńca, oraz najbardziej kontrowersyjne pismo - tzw. Legenda Krystiana. Czas powstania oraz wiarogodność tych pism jest właśnie przedmiotem nieustannych dyskusji, które postaci Wacława bynajmniej nie rozjaśniają, ale jego obraz mącą i zaciemniają.

Czytaj dalej...

Twoja ocena:

Średnia ocen:

5

Liczba głosów:

3

Komentarze użytkowników (0)

Sortuj według najnowszych

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?