Rozproszenia na modlitwie - rozważanie
więcejStanisław Łucarz SJ
19.10.2011 07:17
Każdy, kto się modli, a szczególnie ten, kto oddaje się dłuższej modlitwie, wie bardzo dobrze, czym są rozproszenia. Zdaje sobie też sprawę z tego, jak wielkim są one problemem i jak prowadzą niekiedy do tego, że kończy się modlitwę z niesmakiem, z wyrzutami sumienia, a co więcej - popada się w kryzysy modlitwy. Co robić, aby pozbyć się rozproszeń na modlitwie albo przynajmniej znacznie je ograniczyć?
Poradnik dla kierownika duchowego
więcejElżbieta Sujak
22.12.2010 09:15
Towarzyszenie duchowe jest aktywnością wypływającą z potrzeby twórczości, realizuje się w relacji międzyludzkiej opartej na bezinteresownej życzliwości. Towarzyszący nie może być nastawiony przede wszystkim na skuteczność, przeważnie nieuchwytną dla niego. Podejmuje służbę w najszlachetniejszym tego pojęcia znaczeniu: staje się pomocnikiem Ducha Świętego w procesie duchowego rozwoju wolnej osoby ludzkiej.
Łzy w modlitwie
więcejS. Geneviève Perret
09.12.2010 13:15
W trakcie rekolekcji ignacjańskich, przy komentowaniu reguł o rozeznawaniu duchów, często unika się wyjaśnień, na czym polega pocieszenie przez łzy, o którym mówią Ćwiczenia. Kiedy zaś porusza się ten temat, mówi się raczej o „pocieszeniu bolesnym”. Poza tym łzy są krępujące. Wielu uważa je za coś podejrzanego. Wreszcie nie bez znaczenia jest to, że nie każdy dający Ćwiczenia chętnie znosi płacz rekolektantów. Wszystko to sprawia, że w modlitwie nie przyznaje się należytego miejsca łzom, które św. Ignacy Loyola traktuje jako przejaw pocieszenia.
Sztuka zatrzymania
więcejKatarzyna Sokołowska
29.09.2010 09:49
Sztuka zatrzymania – tak najkrócej można by opisać dwa tomiki medytacji – Spotkania i Cząstka prawdy – z tekstami Józefa Augustyna SJ. Życie współczesnego człowieka dokonuje się w ciągłym biegu, w nieustannej pogoni za nowym, lepszym, piękniejszym... Trudno jednak żyć bez zatrzymania i właśnie tej niełatwej sztuki uczy w swoich książkach Józef Augustyn SJ.
Przejście medytacyjno-kontemplacyjne w świetle Ćwiczeń duchownych św. Ignacego Loyoli
więcejJacek Bolewski SJ
25.02.2010 12:55
Narodzenie chrześcijanina jako nowego człowieka to początek. Wraz z nim otwiera się droga, na której nowe życie ma wzrastać. Okazuje się wtedy, że w „nowo narodzonym” pozostało wiele ze „starego” człowieka: jego przywiązania, ciągłe ciążenie w stronę przeciwną niż odnawianie się w Duchu jako wzrastanie w miłości. Kościół posiada wiele środków służących do kształtowania nowego człowieka i do pozostawiania starego, by dokonała się jego śmierć. Właśnie od tej strony przyjrzyjmy się Ćwiczeniom duchownym św. Ignacego Loyoli, pytając w szczególności, jaką rolę w tym procesie przejścia spełnia medytacja i kontemplacja.
12
Logowanie
Skok o tyczce
Opowieści z łąki
24.05.2012 15:16
1
4.43
a góry pną się do góry!
Bliżej nieba ...
24.05.2012 11:10
1
5
... czekając na światło
Bliżej nieba ...
24.05.2012 11:05
4.38
... wracając do domu...
Bliżej nieba ...
24.05.2012 11:05
1
5
... który jest w niebie.
Bliżej nieba ...
24.05.2012 11:05
1
5
... który jest w niebie.
Bliżej nieba ...
24.05.2012 11:05
1
5
... wracając do domu...
Bliżej nieba ...
24.05.2012 11:05
1
5
a góry pną się do góry!
Bliżej nieba ...
24.05.2012 11:10
1
5
Niektórzy to mają zawsze...
Małe - mniejsze -...
21.05.2012 14:43
1
5
Małe - mniejsze -...
20.05.2012 23:06
1
4.73
... schodząc z...
Bliżej nieba ...
17.05.2012 23:17
3
4.72
Jak (i po co) żyć?
2012-05-24 20:03:26
8
Kryzys duchowy w Europie i krzyż w...
2012-05-24 17:36:11
3
Lichtenstein: Książę Alois broni...
2012-05-24 17:11:34
1
Odpowiadam Maleńczukowi
2012-05-24 15:00:13
93
Kościół pomaga tam, gdzie nie dociera...
2012-05-24 13:16:16
1
"Kapłani muszą strzec sumień...
2012-05-24 13:06:19
10
Skąd ta fascynacja Jezusem?
2012-05-24 11:28:34
318
KAI: Raport o stanie finansów w...
2012-05-24 11:23:22
22
















