Św. Jan Chrzciciel – Ostatni prorok
Marek Wójtowicz SJ
Dzisiejsza uroczystość narodzin św. Jana Chrzciciela przypomina o pełnym miłości uprzedzającym działaniu Boga. Anioł ogłasza Zachariaszowi, że jego żona Elżbieta, dotąd bezpłodna, urodzi mu syna, który uweseli wielu. W ten sposób Bóg przygotowuje narodzenie prekursora. Niespodziewana jest też zmiana jego imienia; zamiast przyjąć imię ojca, ma nazywać się Jan, co oznacza „Bóg czyni łaskę”. Jan został posłany, żeby przygotować drogę Panu, „rok łaski”, nadejście Jezusa.
Postać Jana Chrzciciela pomaga nam zrozumieć prawdę o Bogu, który trudzi się w historii zbawienia, by ludzkie serca zaowocowały postawą wiary. Podobnie jak gleba potrzebuje przygotowania, by wrzucić w nią ziarno, aby wydała plon, tak Bóg przygotowuje ludzi na przyjęcie łaski. Właśnie dlatego chrześcijanin powinien przeżywać swoje życie w postawie czujności, tak by umiał odczytać działanie Boga w historii, w sobie i w innych a także, by umiał się na nie otworzyć w postawie pełnej dyspozycyjności.
Oczywiście, że Jezus jest Kimś ważniejszym od Jana Chrzciciela, ale bez działalności i świadectwa życia pokutnego Jana nie byłoby nikogo czuwającego i uważnego na przyjście Pana do swego ludu. W ten oto sposób Jan jest ostatnim prorokiem Starego Testamentu, który wskazał na Jezusa przynoszącego całą Nowość Bożego działania. Po mnie idzie mocniejszy ode mnie, stwierdza Jan Chrzciciel. I dodaje: Oto Baranek Boży – wskazując na Jezusa.
To dlatego dzisiejsza uroczystość jest radością dla całego Kościoła. Zwróćmy też uwagę, że Jan Chrzciciel był prorokiem surowym, wzywającym do nawrócenia: Plemię żmijowe, kto wam pokazał, jak uciec przed nadchodzącym gniewem? Wydajcie więc owoce godne nawrócenia; i nie próbujcie sobie mówić: „Abrahama mamy za ojca” (…) Już siekiera do korzenia drzew jest przyłożona. Każde więc drzewo, które nie wydaje dobrego owocu, będzie wycięte i w ogień wrzucone (Łk 3, 7-9).
Praktyka pokutna przemienia się w radość przeżywania swojego życia w bliskości z Bogiem. Radość nawrócenia zapowiada szczęście spotkania z Jezusem, na Którego wskazywał Jan. Każdy trud chrześcijanina jest sposobem uzyskania prawdziwej radości w Bogu. Radości także pośród największych prób, aż po męczeństwo, czego doświadczył Jan Chrzciciel, a nie tak dawno w naszych czasach, bł. ks. Jerzy Popiełuszko.
Tagi:
święci,
męczeństwo
Twoja ocena:
Średnia ocen:
5
Liczba głosów:
5
Komentarze użytkowników (1)
Dodaj komentarz
2010-06-23 20:21:54
|
Cytuj
|
Zgłoś
Błękitne Niebo
Prawykonanie "Mszy o św. Janie"
Logowanie
Wywiad bp. Pieronka - komentarze publicystów
2010-09-03 01:23:40
12
Dziewictwo - cnota czci godna czy przeżytek?
2010-09-02 23:43:10
26
Róbmy to, co Piotr - Łk 5, 1-11
2010-09-02 23:40:59
3
Człowiek – piękno i odblask Boga
2010-09-02 23:28:31
7
USA: nieodbudowana cerkiew, nowy meczet
2010-09-02 22:32:17
2
Przybywa stwierdzeń nieważności małżeństw
2010-09-02 22:10:11
47
Siostra Chmielewska chce pomnika
2010-09-02 21:24:07
10
Bezczelność w sprawie krzyża
2010-09-02 20:55:58
182
Komunia nie dla zwolenników in vitro669
Krzyżackie zapędy ojca Tadeusza Rydzyka247
Cham-Katofob Roku243
Watykan o dyskryminacji homoseksualistów218
Jak pozostać katolikiem w związku niesakramentalnym?218
Wielka Brytania: młot na katolickich homofobów217
Czy można pogodzić Darwina z Biblią?197
Abp Życiński: unikajmy teorii spiskowych192
Ks. Jan Twardowski
02.09.2010 11:39
4.29
Spod przyjaźnie dymiącego chmurkami Fuji-san, wulkanu...
Mount Fuji, A.D. 2010
08.07.2010 19:17
4.28
Ukrzyżowany
Triduum
02.04.2010 11:00
4.26
Czy uwierzycie, że ten zakątek jest w Japonii? Taki...
W prefekturze Gunma na północny wschód od Tokio, A.D. 2010
15.08.2010 00:36
4.26






