"Nie zniechęcajmy się w obliczu kryzysu"
(fot. Grzegorz Gałązka)
Benedykt XVI dokonał dziś przeglądu sytuacji międzynarodowej podczas spotkania z członkami korpusu dyplomatycznego, akredytowanego przy Stolicy Apostolskiej. Przestrzegł przed zniechęceniem w obliczu kryzysu, zaapelował o dialog w Syrii i Ziemi Świętej, o pojednanie narodowe w Iraku, poprosił po raz kolejny wspólnotę międzynarodową o znalezienie wyjścia z kryzysu w Somalii. Skrytykował decyzje legislacyjne "sprzyjające aborcji motywowanej wygodą lub wątpliwymi względami medycznymi".
Wyraził ubolewanie z powodu deptania prawa do wolności religijnej, a także spychania chrześcijan na margines życia publicznego oraz "brutalnych zamachów na ich kościoły i miejsca zamieszkania". Potępił "motywowany religijnie terroryzm", który wypacza religię i "przyczynia się do jej destrukcji".
Przeczytaj tekst przemówienia Benedykta XVI
Ojciec Święty przypomniał, że w 2011 r. Stolica Apostolska nawiązała stosunki dyplomatyczne z Malezją. Zawarła umowy z Azerbejdżanem, Czarnogórą i Mozambikiem. Pierwsza z nich już została ratyfikowana. Po raz pierwszy został mianowany nuncjusz apostolski akredytowany przy Stowarzyszeniu Narodów Azji Południowo-Wschodniej (ASEAN). Stolica Apostolska stała się też pełnoprawnym członkiem Międzynarodowej Organizacji ds. Migracji.
Benedykt XVI przypomniał swoje podróże do Chorwacji, San Marino, Hiszpanii, Niemiec i Beninu, po czym zapowiedział wizytę w Meksyku i na Kubie. Pozdrowił Sudan Południowy, który w lipcu powstał jako suwerenne państwo. - Gratuluję pokojowego zrealizowania tego kroku. Niestety w minionych miesiącach miały miejsce na przemian napięcia i starcia. Życzę, aby wszyscy złączyli swe siły, ażeby dla mieszkańców Sudanu i Sudanu Południowego rozpoczął się wreszcie okres pokoju, wolności i rozwoju - mówił papież.
Odnosząc się do rozwoju światowego kryzysu gospodarczego i finansowego, zaznaczył, że "uderzył on nie tylko w rodziny i przedsiębiorstwa krajów najbardziej zaawansowanych gospodarczo, gdzie miał on swe źródło", ale "naznaczył także głęboko życie krajów rozwijających się". Przestrzegł przed zniechęceniem w obliczu tej sytuacji, gdyż "kryzys może i powinien pobudzać do refleksji nad egzystencją człowieka i znaczeniem jej wymiaru etycznego, nawet zanim uczyni się to w odniesieniu do mechanizmów rządzących życiem gospodarczym". Chodzi o to, by nie tylko "powstrzymać straty indywidualne czy gospodarek narodowych", ale by przyjąć "nowe zasady, zapewniające wszystkim możliwość godnego życia i rozwoju swoich zdolności z korzyścią dla całej wspólnoty".
Ojciec Święty zwrócił uwagę, że "skutki obecnego czasu niepewności dotykają szczególnie młodych". To "z ich niepewności zrodziły się niepokoje, które w minionych miesiącach ogarnęły, niekiedy bardzo poważnie, różne regiony", przede wszystkim Afrykę Północną i Bliski Wschód. Z powodu ich ubóstwa i bezrobocia oraz braku jasnych perspektyw powstał tam "szeroki ruch żądania reform i bardziej aktywnego uczestnictwa w życiu politycznym i społecznym". Choć trudno jeszcze "nakreślić ostateczny bilans niedawnych wydarzeń i w pełni zrozumieć ich konsekwencje dla równowagi w regionie", to za oczywiste Benedykt XVI uznaje to, że "właściwy sposób kontynuowania podjętej drogi wymaga uznania niezbywalnej godności każdej osoby ludzkiej i jej praw podstawowych". - Poszanowanie osoby musi być w centrum instytucji i praw, musi prowadzić do położenia kresu wszelkiej przemocy i zapobiec groźbie, aby uwaga należna wymaganiom obywateli i niezbędna solidarność społeczna nie przekształciły się w zwykłe narzędzia utrzymania lub zdobycia władzy - przestrzegł papież. Wezwał do działań mających na uwadze "horyzont szerszy i bardziej dalekowzroczny niż termin wyborów".
Papież wyraził obawę "o los mieszkańców krajów, w których nadal trwają napięcia i przemoc, zwłaszcza Syrii", której życzył "szybkiego zakończenia rozlewu krwi i rozpoczęcia owocnego dialogu między podmiotami politycznymi, wspieranego przez obecność niezależnych obserwatorów". Wskazał, że w Ziemi Świętej, "gdzie napięcia między Palestyńczykami a Izraelczykami wywołują reperkusje dla równowagi całego Bliskiego Wschodu", przywódcy obu tych narodów powinni podjąć "odważne i dalekowzroczne decyzje", kontynuując dialog, który doprowadzi do trwałego pokoju, zapewniającego "prawo obu narodów do bezpiecznego życia w suwerennych państwach i w obrębie bezpiecznych granic, uznanych na arenie międzynarodowej". Ojciec Święty wspomniał też o Iraku, "ubolewając z powodu zamachów, które raz jeszcze spowodowały niedawno śmierć wielu osób" i zachęcił władze tego kraju do "kontynuowania drogi pełnego pojednania narodowego".
Przypominając swoje orędzie na obchody Światowego Dnia Pokoju, zatytułowane "Wychowanie młodzieży do sprawiedliwości i pokoju", Benedykt XVI wskazał, że dokonuje się ono najpierw w rodzinie, zbudowanej na małżeństwie mężczyzny z kobietą. - Chodzi tu o podstawową komórkę każdego społeczeństwa, a nie o zwykłą konwencję społeczną. W związku z tym politycy uderzający w rodzinę zagrażają godności człowieka i przyszłości ludzkości - stwierdził z mocą papież. To w rodzinie bowiem otwieramy się na świat i na życie, a "otwarcie się na życie jest znakiem otwarcia się na przyszłość". W tym kontekście z zadowoleniem Ojciec Święty przyjął niedawne orzeczenie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, zakazujące patentowania procesów związanych z ludzkimi komórkami macierzystymi embrionalnymi, jak również rezolucję Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy, potępiającą selekcję prenatalną ze względu na płeć. Wskazał jednocześnie, że "wychowaniu młodzieży - a w rezultacie przyszłości ludzkości - sprzeciwiają się decyzje legislacyjne nie tylko pozwalające, ale czasem również sprzyjające aborcji motywowanej wygodą lub wątpliwymi względami medycznymi".
Wezwał instytucje wychowawcze do współpracy z rodziną, do wprowadzenia w życie "polityki formacyjnej", obejmującej nie tylko dostępność edukacji szkolnej dla wszystkich, ale także troskę o "harmonijny rozwój osobowości, uwzględniający jej otwarcie na transcendencję". W tej perspektywie "łatwo zrozumieć, że skuteczna praca wychowawcza wymaga również poszanowania wolności religijnej". Chodzi tu o "pierwsze z praw człowieka, gdyż wyraża ona najbardziej podstawową rzeczywistość osoby". Niestety, "nadal zbyt często prawo to jest z różnych powodów ograniczane lub deptane", czego dowodzi śmierć pakistańskiego ministra Szahbaza Bhattiego, walczącego o prawa mniejszości.
- Nie był to, niestety, jedyny przypadek. W licznych krajach chrześcijanie są pozbawieni podstawowych praw i zepchnięci na margines życia publicznego, w innych zaś dochodzi do brutalnych zamachów na ich kościoły i miejsca zamieszkania. Czasem, z powodu ustawicznych napięć i polityki, która sprowadza ich do roli drugorzędnych obserwatorów życia narodowego, zmuszeni są do opuszczenia kraju, do którego tworzenia się przyczynili. W innych częściach świata prowadzona jest polityka ukierunkowana na marginalizację roli religii w życiu społecznym, jakby gdyby była ona bardziej źródłem nietolerancji, niż cennym wkładem w wychowanie do poszanowania godności człowieka, sprawiedliwości i pokoju - analizował papież.
Zauważył, że liczne ofiary zebrał w zeszłym roku "motywowany religijnie terroryzm". Dlatego przywódcy religijni powinni stanowczo powtarzać z mocą, że "to nie jest prawdziwa natura religii. Przeciwnie, to jej wypaczenie, które przyczynia się do jej destrukcji". Religia nie może być wykorzystywana jako pretekst do odłożenia na bok zasad sprawiedliwości i prawa na rzecz "dobra", do którego dąży - wskazał Benedykt XVI.
Wspominając przypadki uznania wolności religijnej, z "dumą" przypomniał, że "dla twórców ustawodawstwa Niemiec wizja chrześcijańska była prawdziwą siłą inspirującą, tak jak zresztą była nią dla ojców założycieli zjednoczonej Europy". Wymienił uznanie osobowości prawnej mniejszości religijnych w Gruzji, a także orzeczenie Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, sprzyjające obecności krucyfiksu w salach włoskich szkół.
Odnosząc się do sytuacji w Afryce wspomniał o wzroście przemocy w Nigerii, "czego przypomnieniem były zamachy na kościoły w okresie Bożego Narodzenia", o skutkach wojny domowej na Wybrzeżu Kości Słoniowej, o utrzymującym się braku stabilizacji w regionie Wielkich Jezior i o stanie katastrofy humanitarnej w krajach Wschodniego Rogu Afryki. - Po raz kolejny proszę wspólnotę międzynarodową, aby pospieszyła z pomocą i zadbała o znalezienie wyjścia z kryzysu, który od lat trwa w Somalii - zaapelował Ojciec Święty.
Zauważył też, że "ochrona środowiska oraz połączenie działań podejmowanych w walce z ubóstwem i ze zmianami klimatycznymi stanowią ważne dziedziny wspierania integralnego rozwoju człowieka. - Dlatego życzę, by po XVII sesji Konferencji Państw Stron Konwencji ONZ w sprawie Zmian Klimatu, która niedawno zakończyła się w Durbanie, wspólnota międzynarodowa przygotowała się do Konferencji ONZ w sprawie Zrównoważonego Rozwoju (Rio+20) jako prawdziwa "rodzina narodów", a więc z wielkim poczuciem solidarności i odpowiedzialności za obecne i przyszłe pokolenia - mówił Benedykt XVI.
Na zakończenie wyjaśnił, że Stolica Apostolska wnosi swój wkład we wspólnotę międzynarodową, zgodnie z podwójną intencją, jaką jasno zdefiniował Sobór Watykański II: "głosić najszczytniejsze powołanie człowieka i obecność w nim Bożego ziarna, oraz ofiarowywać ludzkości szczerą współpracę, która zaprowadza odpowiadające temu powołaniu powszechne braterstwo".
Wcześniej noworoczne życzenia złożyli papieżowi: dziekan korpusu, ambasador Hondurasu, Alejandro Valladares Lanza i prodziekan, ambasador Monako, Jean-Claude Michel.
Stolica Apostolska utrzymuje obecnie stosunki dyplomatyczne ze 179 państwami.
Twoja ocena:
Średnia ocen:
5
Liczba głosów:
1
Logowanie
... który jest w niebie.
Bliżej nieba ...
24.05.2012 11:05
5
Niektórzy to mają zawsze...
Małe - mniejsze -...
21.05.2012 14:43
1
5
... wracając do domu...
Bliżej nieba ...
24.05.2012 11:05
5
a góry pną się do góry!
Bliżej nieba ...
24.05.2012 11:10
5
Małe - mniejsze -...
20.05.2012 23:06
1
4.73
Kosaciec
Wiosna
19.05.2012 21:53
3
4.7






