Europa: katolicy skąpią na rodzinę

Radio Watykańskie / drr

Kkraje katolickie muszą wziąć przykład z krajów laickich, które już dawno zrozumiały, że pomoc dla rodzin przekłada się na rozwój gospodarczy.
(fot. Public Domain Photos/fllickr.com)

ZOBACZ TAKŻE

Katolicy Starego Kontynentu skąpią na rodzinę. Kraje takie, jak Polska, Hiszpania czy Włochy, wydają najmniej na wsparcie rodziny w całej Unii Europejskiej.

 

Od Polski gorsza jest pod tym względem tylko Hiszpania, która na pomoc rodzinie przeznacza 0,68 proc. produktu krajowego brutto, o 0,02 proc. mniej niż Polacy. Te dramatyczne i zawstydzające dla społeczności katolickiej dane zostały przedstawione w minionym tygodniu w Mediolanie na włoskiej krajowej konferencji na temat rodziny.

 

Uczestniczący w niej prezes banku watykańskiego prof. Ettore Gotti Tedeschi podkreślił, że kraje katolickie muszą wziąć przykład z krajów laickich, które już dawno zrozumiały, że pomoc dla rodzin, a co za tym idzie stymulacja rozrodczości, przekłada się na rozwój gospodarczy. Najlepiej pod tym względem jest w Danii, która przeznacza na ten cel niemal 4 procent PKB. Średnia unijna to ponad 2 proc. Włochy tymczasem to zaledwie 1 procent, a Polska tylko 0,7 proc. W przekonaniu prof. Gottiego Tedeschiego państwa, które prowadzą dziś silną politykę prorodzinną zorientowały się, że tam, gdzie na parę rodziców przypada mniej niż dwoje dzieci, nieuchronnie musi dojść do spowolnienia gospodarki.

 

Zdaniem prezesa IOR rodziny, które wychowują dzieci, powinny otrzymywać zapomogę nie mniejszą niż zasiłek dla bezrobotnych. Wymaga tego choćby osłabienie siły nabywczej średniego wynagrodzenia. Tytułem przykładu, we Włoszech dwoje pracujących czterdziestolatków zarabia dziś tyle co przed 25 laty zarabiał sam ojciec rodziny.

 

Prof. Gotti Tedeschi jest przekonany, że aby Stary Kontynent mógł wydobyć się z gospodarczego i demograficznego kryzysu, Unia Europejska musi wprowadzić minimum stabilizacji dla małżeństw z dziećmi. Przejawem tego powinno być odgórne ustalenie minimalnego progu pomocy budżetowej dla rodzin na poziomie co najmniej 2,5 proc. PKB w danym kraju Unii.

 

Czytaj dalej...

Twoja ocena:

Średnia ocen:

5

Liczba głosów:

8

Komentarze użytkowników (3)

Dodaj komentarz
2010-11-15 09:53:36 | Cytuj | Zgłoś
~gos.c
Bardzo mylący tytuł. Właściwie nieprawdziwy. Nie chodzi przecież o samych katolików, tylko o rządy czy instytucje krajów, w których statystycznie jest najwięcej osób przyznających się do wyznania rzymsko-katolickiego. Niestety nawet partie, które co i rusz podpierają się autorytetem Kościoła, mają w swoich szeregach ludzi, którzy z chrześcijańskim sposobem życia mają niewiele wspólnego. Czego więc więcej się spodziewać: ktokolwiek nie dorwie się do władzy, szybko zapomina o wartościach, tłumacząc, że polityka tego wymaga.
Nie mieszajmy katolicyzmu z polityką. Najpierw bądź człowiekiem, potem chrześcijaninem (np. katolikiem), na końcu politykiem, a efekt twoich działań będzie dobry.
2010-11-15 09:33:20 | Cytuj | Zgłoś
brat_robot
wszak rządom neoliberalnym, antynarodowym zależy na słabej rodzinie.........
Jasne, pewnie dlatego w świeckiej Francji czy GB jest tak silna pomoc dla rodziny, a w bogobojnej Polsce jakieś grosze becikowego wydawane jednorazowo.
2010-11-15 07:03:01 | Cytuj | Zgłoś
~opty
wszak rządom neoliberalnym, antynarodowym zależy na słabej rodzinie.........
Zobacz wszystkie komentarze na forum

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?