"Narodziny Polski i jej chrzest są ze sobą ściśle związane"

(fot. youtube.com)

Narodziny państwa polskiego i jego chrzest są ze sobą ściśle związane. Bez chrztu mogło nie być państwa polskiego, ani Polaków, ani naszej wielkiej historii oraz kultury - podkreślił abp Stanisław Gądecki podczas konferencji zapowiadającej obchody 1050. rocznicy Chrztu Polski.

 

Program kwietniowych uroczystości jest prezentowany w środę w siedzibie sekretariatu Konferencji Episkopatu Polski w Warszawie.


W trakcie konferencji, w której biorą udział m.in. marszałkowie Sejmu i Senatu, przedstawiciele Konferencji Episkopatu Polski oraz historycy i artyści, przedstawiane są szczegóły programu jubileuszowych obchodów 1050. rocznicy Chrztu Polski oraz związane z nimi kalendarium najważniejszych wydarzeń religijnych i kulturalnych.

 

Abp Gądecki zaznaczył, że choć o okolicznościach przyjęcia chrztu przez Mieszka I i jego poddanych wiadomo niewiele, to jednak nie ulega wątpliwości, że akt ten był najbardziej doniosłym i brzemiennym w skutki wydarzeniem w dziejach Polski.

 

- Można nawet powiedzieć, że bez chrztu mogło nie być państwa polskiego, ani Polaków, ani naszej wielkiej historii oraz kultury. Narodziny państwa polskiego i jego chrzest są ze sobą ściśle związane - powiedział przewodniczący episkopatu Polski.

 

- Poprzez chrzest książę Polan wprowadził swoich pobratymców w świat kultury łacińskiej i uczynił ich obywatelami wspólnoty ludów chrześcijańskich - mówił dalej metropolita poznański.

- Jego chrzcielnica stała się kolebką rodzącego się narodu, pozostając znakiem budującym jego tożsamość. Chrzest wprowadził nasz naród w nowy świat, który wyraża się przez nową kulturę, nowe instytucje, struktury i zapisy prawne - wyjaśnił hierarcha.

 

Jak dodał, doświadczenie wiary przełożyło się na postawy moralne, widoczne także w życiu gospodarczym, politycznym i kulturalnym. Społeczne konsekwencje Chrztu Polski pojawiły się później, poczynając od rodziny po naród, a nawet po wspólnotę narodów, jaką dzisiaj stanowi dla nas Europa.

 

Cytując wnioski historyków, abp Gądecki zauważył m.in., że Mieszko I, przyjmując chrzest, nie kierował się tylko względami politycznymi, ale że za jego decyzjami stały głębsze motywy. Najważniejszym powodem była świadomość, iż Polska pogańska nie mogła nawiązać trwałych i normalnych stosunków z państwami chrześcijańskiej Europy, głównie z potężnymi Niemcami. Bez tego nie można było prowadzić normalnej polityki i zapewnić państwu bezpieczeństwa.

 

Nie bez znaczenia dla Mieszka musiał być też fakt, iż nowa religia niosła ze sobą wysoką kulturę i cywilizację. Pogańskie państwo, przynajmniej w tej części Europy, nie mogło prowadzić korespondencji dyplomatycznej, wystawiać dokumentów i zawierać traktatów z sąsiednimi państwami chrześcijańskimi.

 

Zbliżenie do chrześcijańskiej Europy pociągało Mieszka jeszcze z innych powodów. Religia chrześcijańska cementowała młode państwo, będące jeszcze zlepkiem plemiennych terytoriów.

 

W przekonaniu abp. Gądeckiego, spośród wszystkich kultur Europy bodajże tylko kultura polska tak wyraziście połączyła w sobie wiarę chrześcijańską i umiłowanie wolności. Gdzie indziej zaś "starcie chrześcijaństwa i wolności owocowało wolnomyślicielstwem i utratą wiary". W Polsce było na odwrót - swobody republikańskie stały się tej wiary synonimem i gwarancją, a w Rzeczypospolitej panowała religijna tolerancja.

 

Przewodniczący episkopatu Polski zaznaczył jednak, że znaczenie przyjęcia chrztu przez Mieszka I nie ogranicza się tylko do jego osoby, mówimy bowiem przecież o wydarzeniu z 966 roku jako o Chrzcie Polski.

 

Dlatego podczas słynnej homilii na Placu Zwycięstwa w Warszawie 2 czerwca 1979 r. Jan Paweł II - nawiązując do Millennium Chrztu Polski - mówił o Chrystusie jako kluczu do zrozumienia tożsamości zarówno Polski, jak i poszczególnych Polaków.

 

W tym kontekście abp Gądecki przypomniał też o odważnym świadectwie przywiązania do wiary, uczynionym przez Polaków w czasie obchodów milenijnych w 1966 r., w niełatwych czasach PRL.

 

Ale dziękczynienie Bogu za Chrzest Polski - zaznaczył abp Gądecki - rodzi zarazem pytania o przyszłość: jaka będzie przyszła Polska i jaki będzie Kościół w Polsce w bliższej i dalszej przyszłości?

 

- Tego nie wiemy. Pozostaje w nas jednak pewność nadziei, która jest zawarta i wyrażona w znaku Chrystusowego krzyża, w znaku miłości - powiedział abp Gądecki.

 

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

5

Liczba głosów:

3

 

 

Komentarze użytkowników (0)

Sortuj według najnowszych

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?
Zaloguj przez Google
Zaloguj przez Facebook