Jakie wartości przekazywać dziś dzieciom?
Wiele wartości ważnych dla naszych rodziców i dziadków, straciło dzisiaj na znaczeniu. Mimo to dzieci wciąż potrzebują punktów odniesienia, aby móc dobrze radzić sobie w życiu społecznym. Wszyscy rodzice chcieliby mieć dobre dzieci, które w przyszłości wyrosłyby na porządnych ludzi. Jednak co to znaczy „dobre"? Co więcej - jak wychować dziecko na „dobrego" człowieka? Jak przekazać mu wartości? I jakie wartości?
Wychowanie ku moralnemu zachowaniu z pewnością nigdy nie było łatwe, ale dla współczesnych rodziców to zadanie szczególnie trudne. Żyjemy w czasach, w których wartości podlegają nieustannym i szybkim zmianom. Poza tym w Europie mamy do czynienia z wielokulturowością, a różne kultury to często różne systemy wartości. Szczególnie w dużych miastach dzieci dość wcześnie stykają się ze światopoglądami różniącymi się od tych, reprezentowanych przez rodziców.
Ponadto żyjemy w wolnych społeczeństwach, w których dozwolone jest niemal wszystko, a każdy może żyć zgodnie ze swoim wyobrażeniem szczęścia, mając prawo do tego, aby kształtować swoje życie według własnych upodobań, jeśli tylko da się to pogodzić z otaczającym go światem.
Wartości, którymi kierowali się nasi dziadkowie, a które, bądź co bądź, przetrwały wiele stuleci, znajdowały w dzieciństwie dzisiejszych rodziców coraz mniej akceptacji. Wymieńmy tu choćby dyscyplinę, posłuszeństwo czy poczucie obowiązku. „Cnotom" tym towarzyszy dzisiaj jałowy posmak i negatywny obraz.
Również takie instancje jak: kościół, szkoła, władza państwowa, dom rodzinny - wcześniej bezspornie uważane za wyznaczniki ważności i prawidłowości ogólnego systemu wartości - w ostatnich dziesięcioleciach straciły na wiarygodności. W dobie globalizacji nasze społeczeństwo stało się w wielu kwestiach bardziej pluralistyczne, otwarte i tolerancyjne, niż to miało miejsce w przeszłości. Ludzie miewają różne sposoby na życie i są one szeroko akceptowane.
Odwoływanie się do tradycji nie zawsze jest skuteczne
Wolność ta jest wprawdzie cudowna, ale i ona ma swoją cenę: dziś już nikt nie może podążać za jednoznacznymi zasadami i wartościami. Każdy musi do pewnego stopnia zdecydować sam za siebie, co jest jego zdaniem dobre, a co złe, do czego warto dążyć, a co powinno się odrzucić.
Odwoływanie się w tym względzie przez rodziców do tradycji może okazać się już tylko po części sensowne. Dorośli muszą zastanowić się, jakie wartości chcą przybliżyć własnym dzieciom, co z tego, co sami otrzymali od swoich rodziców, chcieliby przekazać dalej. Dlatego w każdej rodzinie akcenty mogą rozłożyć się inaczej.
Istnieją jednak pewne podstawowe wartości, obowiązujące w naszej kulturze od wieków, które kształtowała historia, i którym przypisywano coraz to inną wagę i znaczenie. Wymieńmy przykładowo: męstwo, sprawiedliwość, roztropność, pracowitość, skromność, wdzięczność, gotowość do pomocy, współczucie i odpowiedzialność.
W dzisiejszych czasach w procesie wychowania to właśnie wiele z tych „starych" wartości na nowo zyskuje na znaczeniu. Instytut Demoskopii w miejscowości Allensbach nad Jeziorem Bodeńskim w Niemczech od lat regularnie bada aktualne cele wychowawcze rodziców, porównując je z wynikami wcześniejszych ankiet. Zestawiając badania przeprowadzone w latach 1992 oraz 2003, okazało się, że wśród wartości, które rodzice chcieliby przekazać swoim dzieciom, niepodzielnie królują uprzejmość oraz dobre zachowanie.
W 1992 r. odpowiedziało tak 73% rodziców, a w 2003 r. liczba ta sięgnęła nawet 87%. Życzenie, żeby w przyszłości pociechy rzetelnie i sumiennie pracowały, również nabrało znaczenia i w 2003 r. wyraziło je już 80% rodziców. Tolerancja wobec ludzi o innym światopoglądzie jest ważniejsza dla rodziców (79%) niż siła przebicia (73%, 1992: 61%). Następne w rankingach uplasowały się: oszczędność (1992: 59%, 2003: 72%), życzenie, aby dzieci stale poszerzały swoje horyzonty, dobierały sobie odpowiednich przyjaciół oraz prowadziły zdrowy tryb życia.
Niektóre wartości powinny obowiązywać zawsze
Każda mama i tato wiedzą, jak ważne jest nauczenie dzieci moralnego zachowania oraz przekazanie im wartości (albo używając tu staromodnego określenia - cnót) na drogę życia, którą mają przed sobą. Jednocześnie nie chcą zrobić z nich nadmiernie przystosowanych „świętoszków", dlatego też w przytaczanych powyżej badaniach siła przebicia zajmuje wysoką pozycję. W swoich synach i córkach widzą w przyszłości pewnych siebie, uczciwych i zdolnych do przyjmowania krytyki ludzi, którzy nie dają się stłamsić rozpychającemu się łokciami społeczeństwu, ale równocześnie liczą się z drugim człowiekiem, potrafią wczuć się w jego sytuację i okazują mu należny szacunek.
Jako dorośli muszą odnaleźć się w coraz to bardziej skomplikowanym świecie zawodowym, jednak nie powinni torować swojej ścieżki kariery „po trupach". Powinni też umieć mierzyć się z innymi światopoglądami, nie zatracając przy tym siebie oraz nauczyć się postępować suwerennie, nie lekceważąc przy tym potrzeb innych.
Postawione przed rodzicami zadanie jest niezwykle trudne, zwłaszcza wtedy, kiedy samemu nie do końca ma się jasność, na które z tych niejednokrotnie sprzecznych wartości powinno położyć się większy nacisk, tak, aby w przyszłości pociechy były w stanie poradzić sobie z wymaganiami, jakie codzienność stawia przed każdym z nas.
Wychowanie dzieci ku wartościom stanowi problem dla współczesnych rodziców nie tylko dlatego, że coraz trudniej jest zdecydować, co jest dobre, a co złe. Istnieje jeszcze drugi powód: dzisiaj nie wychowuje się dzieci za pomocą takich metod, jak: musztra, przymus i bicie, które jest zabronione prawem - zarówno w przedszkolach, szkołach, jak i w rodzinie.
W większości rodzin panuje atmosfera demokratycznego i pełnego miłości wzajemnego traktowania. Dzieci mają prawo się wyszaleć. Mają prawo do aktywnego uczestnictwa w rozmowie, do zadawania pytań, do sprzeciwu, do posiadania własnego zdania i woli. Już dawno minęły czasy, kiedy dziecko musiało siedzieć cicho w momencie, gdy dorosły zabierał głos lub kiedy bez słowa sprzeciwu i dodatkowych wyjaśnień ze strony dorosłego, musiało wykonywać wszystko, co ten zarządził. Większość dzisiejszych rodziców dorastała już w dużo swobodniejszej atmosferze niż pokolenie dziadków.
Nic na siłę
Najbardziej skuteczne w przekazywaniu wartości w spokojnej i demokratycznej atmosferze rodzinnej są miłość i silą przekonywania. Niczego nie osiągniemy przymusem czy rygorem. Możliwe, że brzmi to nieskomplikowanie, jednak w rzeczywistości takie nie jest. Niektórzy rodzice prawdopodobnie sami byli jeszcze wychowywani za pomocą takich metod wychowawczych, jak: wymierzanie policzków, areszt domowy, reprymendy albo wprowadzanie innych „sankcji karnych". Brak im doświadczenia, w jaki sposób przekonać do czegoś dziecko, podchodząc do niego z życzliwością i serdecznością.
Twoja ocena:
Średnia ocen:
5
Liczba głosów:
2






