Wołanie do Ojca
Uczniowie prosili Chrystusa, by nauczył ich się modlić (Łk 11,1). Czyżby nigdy wcześniej się nie modlili? Czyżby byli takimi ignorantami w tej dziedzinie, że musieli prosić Jezusa o najbardziej elementarne wskazówki? Nie wydaje się to prawdopodobne.
Musimy założyć, że uczniowie byli co najmniej przeciętnie pobożnymi Żydami, wychowanymi w bogatej tradycji żydowskich modlitw i błogosławieństw. Ich domem modlitwy była Świątynia z rozbudowanymi rytuałami ofiarnymi. Z Księgi Psalmów czerpali hymny pochwalne i przebłagalne, pieśni radości i lamentacje. Praktykowali obrzędy szabatu, obchodzili doroczne święta i uroczystości żydowskie. Odmawiali modlitwy poranne i wieczorne oraz błogosławieństwa. Modlitwa była zakorzeniona w życiu i kulturze uczniów Jezusa w sposób, którego większość ludzi nam współczesnych nigdy nie doświadczy.
Jezus często modlił się w obecności swoich uczniów: „Gdy raz modlił się na osobności, a byli z Nim uczniowie, zwrócił się do nich z zapytaniem: Za kogo uważają Mnie tłumy?" (Łk 9, 18). W podobnych okolicznościach uczniowie poprosili Jezusa, by nauczył ich modlić się: „Gdy Jezus przebywał w jakimś miejscu na modlitwie i skończył ją, rzekł jeden z uczniów do Niego: Panie, naucz nas modlić się" (Łk 11,1). Uczniowie widzieli modlącego się Jezusa i widzieli, że Jego modlitwa była inna - odmienna od ich tradycji, od sposobu, w który się modlili. Chcieli nauczyć się tego nowego rodzaju modlitwy, chcieli modlić się jak Jezus.
Ojcze...
Jezus natomiast zwracał się do Boga jako do Ojca i mówił o Nim jak o Ojcu. W Ewangeliach zwraca się tak do Niego 170 razy, nie tylko w czasie modlitwy, przede wszystkim w Ewangelii według św. Jana, w której relacja Jezusa do Boga-Ojca jest tematem centralnym. Z wyjątkiem modlitwy z krzyża, kiedy Jezus modlił się słowami psalmu, każda Jego modlitwa skierowana jest do Boga jako Ojca. Na przykład przed wskrzeszeniem Łazarza Jezus modlił się: „Ojcze, dziękuje Ci, żeś Mnie wysłuchał" (J 11, 41).
Ojcze mój
Abba, Ojcze
Możemy przypuszczać, że Jezus od chwili, gdy nauczył się mówić, aż do śmierci Józefa zwracał się do niego abba. Byłoby to najzupełniej normalne. Ale modląc się, Jezus również używał słowa Abba, kierując je do Boga. To było uderzające - nikt inny tego nie robił. Modlitwy Jezusa, z jednej strony pełne szacunku, z drugiej strony cechowały się zażyłością i serdecznością. Jezus modlił się do Boga nie jak do odległego Ojca, ale jak do bliskiego i kochającego Abba. Do swego niebieskiego Ojca mówił tak poufale, jak mówią dzieci do swego ziemskiego taty. Była to najbardziej rzucająca się w oczy cecha modlitwy Jezusa, która nie mogła umknąć uwadze Jego uczniów.
Syn Boży
Gdyby Jezus nie był Synem Bożym, Jego słowa i czyny faktycznie grzeszyłyby zuchwalstwem. Niektórzy oskarżali go o bluźnierstwo (por.: Mt 26, 65) i byli zgorszeni tym, że przypisywał sobie tak bliską więź z Bogiem: „Dlatego więc usiłowali Żydzi tym bardziej Go zabić, bo nie tylko nie zachowywał szabatu, ale nadto Boga nazywał swoim Ojcem, czyniąc się równym Bogu" (J 5,18). Ale ci, którzy uwierzyli w Jezusa i przyjęli Jego słowa, pragnęli mieć udział w Jego zażyłej relacji z Ojcem. Kiedy uczniowie prosili Jezusa: „Panie, naucz nas modlić się" (Łk 11, 1), chcieli nie tylko nauczyć się modlić jak On, ale także wejść w tak bliską zażyłość, jaka łączyła Jezusa z Jego Ojcem.
Fragment pochodzi z książki Uczmy się modlić jak Chrystus, George Martin, Wydawnictwo WAM.
Twoja ocena:
Średnia ocen:
5
Liczba głosów:
7
Komentarze użytkowników (3)
Dodaj komentarzLogowanie
Niektórzy to mają zawsze...
Małe - mniejsze -...
21.05.2012 14:43
1
5
Małe - mniejsze -...
20.05.2012 23:06
1
4.73
Kosaciec
Wiosna
19.05.2012 21:53
3
4.7
... schodząc z...
Bliżej nieba ...
17.05.2012 23:17
3
4.69
***
Galeryjka wiosenna
18.05.2012 09:55
4.63
... zasypiając pod...
Bliżej nieba ...
17.05.2012 23:14
4.58






