Czy chcesz, by Bóg miał władzę? - Mk 9, 14-29

Mieczysław Łusiak SJ

(fot. flickr.com)

ZOBACZ TAKŻE

Gdy Jezus z Piotrem, Jakubem i Janem zstąpił z góry i przyszedł do uczniów, ujrzał wielki tłum wokół nich i uczonych w Piśmie, którzy rozprawiali z nimi. Skoro Go zobaczyli, zaraz podziw ogarnął cały tłum i przybiegając, witali Go. On ich zapytał: "O czym rozprawiacie z nimi?"

 

Odpowiedział Mu jeden z tłumu: "Nauczycielu, przyprowadziłem do Ciebie mojego syna, który ma ducha niemego. Ten gdziekolwiek go chwyci, rzuca nim, a on wtedy się pieni, zgrzyta zębami i drętwieje. Powiedziałem Twoim uczniom, żeby go wyrzucili, ale nie mogli".

 

On zaś rzekł do nich: "O plemię niewierne, dopóki mam być z wami? Dopóki mam was cierpieć? Przyprowadźcie go do Mnie". I przywiedli go do Niego. Na widok Jezusa duch zaraz począł szarpać chłopca, tak że upadł na ziemię i tarzał się z pianą na ustach.

 

Jezus zapytał ojca: "Od jak dawna to mu się zdarza?" Ten zaś odrzekł: "Od dzieciństwa. I często wrzucał go nawet w ogień i w wodę, żeby go zgubić. Lecz jeśli możesz co, zlituj się nad nami i pomóż nam". Jezus mu odrzekł: "Jeśli możesz? Wszystko możliwe jest dla tego, kto wierzy". Natychmiast ojciec chłopca zawołał: "Wierzę, zaradź memu niedowiarstwu!"

 

A Jezus widząc, że tłum się zbiega, rozkazał surowo duchowi nieczystemu: "Duchu niemy i głuchy, rozkazuję ci, wyjdź z niego i nie wchodź więcej w niego". A on krzyknął i wyszedł wśród gwałtownych wstrząsów. Chłopiec zaś pozostawał jak martwy, tak że wielu mówiło: "On umarł". Lecz Jezus ujął go za rękę i podniósł, a on wstał.

 

Gdy przyszedł do domu, uczniowie pytali Go na osobności: "Dlaczego my nie mogliśmy go wyrzucić?" Rzekł im: "Ten rodzaj można wyrzucić tylko modlitwą i postem".

 

Komentarz do Ewangelii

 

Wiele wskazuje na to, że uczniowie Jezusa nie mogli wypędzić złego ducha z owego chłopca nie z powodu własnego niedowiarstwa, ale z powodu niedowiarstwa ojca i tłumu, który sekundował ojcu. Aby Bóg mógł działać skutecznie w naszym życiu, potrzebuje naszej wiary, rozumianej jako uznanie władzy Boga nad światem (także nad sobą).

 

Problem w tym, że oczekujemy od Boga działania, ale nie chcemy, by miał władzę. "Boże, pomóż, ale nie ingeruj w moje postępowanie, nie przeszkadzaj mi postępować po swojemu" - mówimy. Taka postawa, to postawa niedowiarstwa. Jeśli naprawdę wierzymy w Boga, to po prostu wiemy, że najlepiej służy nam słuchanie Go (słuchanie i bycie posłusznym).
 

Czytaj dalej...

Twoja ocena:

Średnia ocen:

5

Liczba głosów:

27

Komentarze użytkowników (4)

Dodaj komentarz
2012-02-20 15:47:41 | Cytuj | Zgłoś
~Mirosław
"Taki rodzaj ducha można wypędzić tylko modlitwą".
Ojciec chłopca wierzył-nie wierzył, ufał-nie ufał. Na dwoje babka wróżyła. Ja też tak nieraz...Okazuje się, że choćby proszącego taka tylko wiara była, a problem zostanie załatwiony przez Jezusa. Uczniowie też mieli deficyty wiary i ufności. Próbowali działać, ale nic im nie wyszło. Pokonać zło - trzeba potężnej wiary, tego który się za to bierze. Trzeba mu się NAPRAWDĘ modlić. W innych, bardziej praktycznych sprawach, może można poprzestać na swoim doświadczeniu, jakichś tam umiejętnościach.
Jezus wypędził złego ducha jednym rozkazującym zdaniem. Ufność Jezusa Jego Ojcu była absolutna.
2012-02-20 13:27:12 | Cytuj | Zgłoś
astrotaurus
 @Mieczysław Łusiak
Jezus zapytał ojca: "Od jak dawna to mu się zdarza?"
Nie wiedział? Po informacji ojca rozpoznał typ ducha ?

Aby Bóg mógł działać skutecznie w naszym życiu, potrzebuje naszej wiary, rozumianej jako uznanie władzy Boga nad światem (także nad sobą).
Czyli jeśli ja nie wierzę nie może mi nic w moim życiu zdziałać, albo jeśli już to nieskutecznie? Bo Twoi współwiercy nawet na tym portalu straszą mnie i straszą! I to nie tylko tym co po śmierci...
2012-02-20 08:56:29 | Cytuj | Zgłoś
~t
/Wierzę, zaradź memu niedowiarstwu/
jaką wiarę ma człowiek który mówi coś takiego? Może i wystarczającą do tego,żeby prosić o głębszą wiarę(zaradź memu niedowiarstwu)- ze względu na swojego syna.
2012-02-20 08:55:47 | Cytuj | Zgłoś
~Maria
Zwracamy się do Boga, żeby podziałał wokół nas, nawet dajemy Mu prawo, żeby sam zadecydował o różnych szczegółach organizacyjnych.

Już znacznie rzadziej dajemy Bogu prawo, żeby podziałał wewnątrz nas.
Zobacz wszystkie komentarze na forum

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?