Ponad połowa Polaków wierzy w przesądy
Ponad połowa Polaków wierzy w przesądy, częstsza jest wiara w zwiastuny powodzenia niż pecha; nawet ci, którzy nie wierzą w zabobony, praktykują niektóre z nich: najpopularniejsze jest trzymanie kciuków - wynika z sondażu CBOS.
Ponad połowa respondentów - 54 proc. - wierzy w przynajmniej jeden z 10 przesądów, o które pytali ankieterzy. Wiarę w co najmniej pięć zadeklarowało 17 proc.; 13 proc. - że wierzy w trzy lub cztery przesądy, a blisko co czwarty - 24 proc. - przynajmniej w jeden lub dwa.
Nieco częstsza jest wiara w przesądy zwiastujące powodzenie - 44 proc. - niż te, które uchodzą za zły omen - 40 proc. badanych. Wiarę wyłącznie w pozytywne przesądy deklaruje 14 proc., a 9 proc. uznaje tylko te, które miałyby zapowiadać niekorzystne wydarzenia. Zarówno w szczęśliwe, jak i pechowe znaki wierzy 31 proc. badanych; ci, którzy odrzucają wszelki zabobon, to 46 proc. uczestników sondażu.
Jednak tylko 14 proc. ogółu badanych nie ulega żadnej z przesądnych praktyk, o które pytało CBOS.
Najpopularniejsze jest trzymanie kciuków; w to, że taki gest może przynieść powodzenie, wierzy blisko jedna trzecia - 29 proc. - badanych, ale od czasu do czasu stosuje go blisko trzy czwarte - 72 proc. - badanych. Blisko trzech na pięciu - 57 proc. - respondentów odpukuje w niemalowane drewno, a ponad połowa - 53 proc. - przyznaje, że zdarza im się chuchać na znalezioną monetę.
Co czwarty respondent żywi wiarę, że szczęście może przynieść kominiarz, widząc go blisko połowa - 49 proc. - łapie się za guzik.
Co piąty dorosły Polak za zwiastun szczęścia uznaje znalezienie czterolistnej koniczyny. Niewielu respondentów mniej - 18 proc. - wierzy w szczęśliwą moc talizmanów, a za zapowiedź niepowodzenia uznaje podanie ręki przez próg. Zarazem co trzeci - 34 proc. - zwraca uwagę, by się przez próg nie przywitać.
Jedna szósta - 16 proc. - wierzy w negatywną moc trzynastki, podczas gdy co dziewiąty badany - 11 proc. - wierzy, że siódemka przynosi szczęście. Tyle samo za zły znak uważa wstanie z łóżka lewą nogą. Najczęstsze omeny wróżące niepowodzenie, w które wierzą ankietowani, to stłuczenie lustra (25 proc.) i czarny kot przebiegający drogę (22 proc.).
Niespełna jedna trzecia - 32 proc. - przyznaje, że zdarza im się wrzucić monetę do wody w miejscu, do którego chcieliby wrócić. Nieco mniej - 29 proc. - przysiada na chwilę, jeśli zdarzy im się wrócić do domu po zapomnianą rzecz. Co czwarty przyznaje, że trzynastego w piątek ma się szczególnie na baczności, a niemal co piąty - 18 proc. - że zdarza mu się cofać na widok czarnego kota.
CBOS podkreśla, że wiara w przesądy i ich praktykowanie to nie to samo, a grupy wierzących w zabobony i praktykujących je nie są tożsame. Ci, którzy nie wierzą w przesądy i nie praktykują ich, to 12 proc., co znaczy, że pozostałe 88 proc. to osoby, które albo tylko w nie wierzą - 2 proc. - albo tylko je praktykują 34 proc., albo wierzą i praktykują - 52 procent.
Spośród tych, którzy deklarują, że nie wierzą w żaden z 10 przedstawionych przez ankieterów przesądów, 60 proc. przyznało, że zdarza im się trzymać kciuki za czyjeś powodzenie, 40 proc. odpukuje w niemalowane, 36 proc. chucha na znaleziony pieniążek, 30 proc. chwyta się za guzik, widząc kominiarza, a 24 proc. wrzuca monety do wody. W dalszej kolejności niewierzący w zabobony unikają witania się przez próg, przysiadają, gdy wrócą po zapomnianą rzecz, są szczególnie ostrożni w piątek trzynastego, zmieniają marszrutę na widok czarnego kota i zwracają uwagę, by nie wstać lewą nogą.
Najbardziej przesądni są renciści, bezrobotni, robotnicy niewykwalifikowani, pracownicy usług i gospodynie domowe; osoby w wieku 45-54 lat. Pod względem miejsca zamieszkania najbardziej przesądni są respondenci z miast liczących 100-500 tys. mieszkańców.
Wierze w przesądy sprzyja też udział w praktykach religijnych. W magiczną siłę przedmiotów lub zachowań częściej wierzą kobiety niż mężczyźni. Wiara w przesądy maleje wraz ze wzrostem wykształcenia oraz wysokością dochodów.
Badanie "Przesądy wciąż żywe" Centrum Badania Opinii Społecznej przeprowadziło w cyklu "Aktualne problemy i wydarzenia" 8-14 września na 1077-osobowej reprezentatywnej próbie losowej dorosłych mieszkańców Polski.
Twoja ocena:
Średnia ocen:
4
Liczba głosów:
3
Komentarze użytkowników (10)
Dodaj komentarzJeśli wrzucamy do jednego wora egzorcyzmy i trzymanie kciuków, no to źle się dzieje.
To wiedz, że coś się dzieje... ;->
To jeden "wór" - zjawisk pozazmysłowych, wiary - mocy sprawcznej - bo wg wiary się dzieje (zwłaszcza wspartej rytuałem, modlitwą, koncentracją, wizualizacją itd., w tym gestem - np. trzymaniem kciuków, jak ktoś preferuje ten rodzaj przymnażacza), jak nie raz mówił Rabbi.
Co więcej mówię, że bedę trzymał kciuki za dziecko...
Ale ponieważ, aż tyle osób wierzy, że samo trzymania kciówków coś dziecku pomoże.. to od dziś będów mówił:
- chce by Ci się udało, trzymaj się (w sprawach waznych - jak mecz z IVb ;-) )
- albo pomodlę się za w tej intencji (w sprawach poważnych)
Logowanie
Niektórzy to mają zawsze...
Małe - mniejsze -...
21.05.2012 14:43
1
5
Małe - mniejsze -...
20.05.2012 23:06
1
4.73
Kosaciec
Wiosna
19.05.2012 21:53
3
4.7
... schodząc z...
Bliżej nieba ...
17.05.2012 23:17
3
4.69
***
Galeryjka wiosenna
18.05.2012 09:55
4.63
... zasypiając pod...
Bliżej nieba ...
17.05.2012 23:14
4.58






