Jak mądrze wychować nastolatka?
Nie będę taki, jak mój ojciec!
(fot. flickr.com)
Okres młodzieńczy u naszych dzieci, to czas burzliwy nie tylko dla samego nastolatka, ale również, a może przede wszystkim dla nas - rodziców. Trudno nam zrozumieć, dlaczego nasze dziecko nagle przestaje liczyć się z naszym zdaniem i zaczyna stanowić odrębną istotę?
Jak to się dzieje, że dzieci w młodzieńczym wieku zaczynają gwałtownie się zmieniać? Co jest przyczyną tych zmian? Jak wtedy traktować nastolatków? Czy w relacjach między rodzicami powinno nastąpić jakieś przeobrażenie? Jaką rolę ma do odegrania ojciec? Co w sytuacji, jeśli nie jesteśmy rodzicami biologicznymi, lub samotnie wychowujemy dzieci? Czy należy ograniczać wpływ grupy rówieśniczej? Czy dzieci mają prawo do osądzania rodziców? W jaki sposób rodzic, który nie czuł się kochany, może przekazać miłość swoim dzieciom?
Ojciec porzuca front
Powiedzmy że większość ojców w zderzeniu z młodzieńczością musi wyjść ze wspaniałej izolacji. Lecz zanim zapytamy o przyczyny i metody tego odzyskania frontu, warto zadać pytanie, dlaczego ojciec się usunął. Gdy zaś zbadamy to wyjście z izolacji, przyjrzymy się również ojcom (dziś naprawdę nielicznym), których należałoby poprosić o coś wręcz odwrotnego, czyli porzucenie frontu.
Zajmijmy się zatem powodem, dla którego ojciec się wycofał, ustępując pola żonie - matce i zostawiając jej wolną rękę w wychowaniu dzieci. Dobrze wiadomo, że każda relacja ma kształt naczyń połączonych, dlatego też w systemie rodzinnym dane zachowanie musi zostać zestawione z innymi (w szczególności współmałżonka), na które „reaguje" rozważana przez nas postawa. Najprościej ujmując: ja mąż/ojciec wycofuję się, ponieważ ty żona/matka jesteś natarczywa, i na odwrót, ja żona/matka cię uciskam, ponieważ ty się wycofujesz. Wnikliwie przebadaliśmy tę trudną (i nie-reformowalną, dopóki każdy broni własnego punktu widzenia) interakcję i powiedzieliśmy sobie, że cała seria „zbiegów okoliczności" przyczyniła się do ojcowskiego odsunięcia: zbyt słaby przekaz kompetencji na temat przemiany świata ze strony ojca epoki przemysłowej; „samotność" matki, która albo przebywa sama w domu zajmując się dziećmi, albo musi wziąć na siebie ciężar podwójnej pracy - obowiązków rodzinnych i zawodowych; trudności ojca w „powstrzymaniu" matki („efekt matrioszki"), itd. Nadszedł jednak moment, by znaleźć inne powody, które czynią z usunięcia się ojca, braku interweniowania, jednym słowem - jego rezygnacji, pewnego rodzaju zło konieczne, na które nic nie można poradzić.
Odkrywamy te pozostałe przyczyny w nieuporządkowanym stosunku do własnego ojca; lecz tutaj naszym zdaniem przyda się precyzacja - przestańmy dowodzić, że obecni ojcowie mieli za ojca pana i władcę, wyniosłego i niedostępnego. To może być nadal prawdą (choć nie do końca) w niektórych przypadkach, lecz przypomnijmy, że pokolenie rocznika '68 dziś jest... dziadkami; dorastają już wnuki postępowych, liberalnych dziadków, którzy rozprawili się z dawnymi tabu, zapoczątkowali „wyzwolone" relacje między kobietami a mężczyznami, zarówno w życiu społecznym, jak i domowym.
Z tego powodu ojcowie, o których mowa, mieli lepszych ojców w porównaniu z poprzednim pokoleniem, mniej autorytarnych, przytłaczających, niedostępnych; liczni synowie ojców z generacji lat 60. sami mają dzieci od dziesięciu, piętnastu lat, czyli praktykują ojcostwo już od ponad dekady. Dopiero gdy wejdą w rzeczywisty okres młodzieńczy, warto będzie zaobserwować, jak sobie poradzą. W każdym razie, wielu dzisiejszych ojców jest synami mężczyzn, którzy umieli zmieniać pieluszkę i bawić się z własnymi dziećmi.
Cóż więc się stało? Trudności nie zniknęły, wręcz przeciwnie. Anegdota: młody tata opowiadał nam rozbawiony, jak pewnego razu jego ojciec, goniąc go za jakieś wykroczenie, żeby dać mu nauczkę, znalazł się... na dachu, z którego nie umiał zejść. I śmiał się jeszcze na wspomnienie tego porywczego ojca, który tak się zapamiętał w gniewie, że potrafił wbiec za nim aż na dach, by znieść potem takie upokorzenie. On nigdy nie zachowałby się w podobnie komiczny sposób. Lecz ten sam tata, śmiejący się z własnego ojca unieruchomionego na dachu, kilka lat później sam gonił samochodem syna na skuterze, a ponieważ syn wjechał w wąskie uliczki, ten młody ojciec - zaciekły jak jego własny - nagle spostrzegł, że zablokował się w jednej z nich i nie może ruszyć w żadną stronę!
Nie będę taki, jak mój ojciec
Cały problem polega na tym, że trzeba rozliczyć się z własnym ojcem, takim, jakim był - z jego nadgorliwością, błędami, podobieństwem, niepewnością oraz niezrozumiałymi decyzjami; owszem, z nim, który nie stanowił dla syna wzoru ojcostwa. Zdarza się czasami, że im jesteśmy starsi, tym chętniej go idealizujemy, a nawet dystansujemy; wysłuchaliśmy tych wszystkich opisów ojca, które brzmiały „Wspaniały pracownik, uczciwy, powściągliwy" i kropka. To nieruchomy i unieruchamiający portret.
Potrzebne są „bliskie spotkania trzeciego stopnia", które syn/ojciec aranżuje z własnym ojcem, gdyż to jedyny sposób otwierający drogę do identycznych spotkań z własnym synem/córką w okresie młodzieńczym. Nigdy nie odważymy się na tego rodzaju spotkania, jeśli uciekamy w monotonne „Nie będę taki, jak mój ojciec", albo „Powinienem postępować tak, jak on, ale nie potrafię" (co, z perspektywy wychowania nastolatka, i tak niczym się nie różni!).
„Nie będę taki, jak mój ojciec" to pewnego rodzaju program, który już w zalążku skrywa wirus, atakujący go w najmniej oczekiwanym momencie. Wtedy specjaliści do spraw rodziny wysłuchują zdumionych narzekań - jakim cudem ostatecznie i tak robię to, czego przysięgałem się wyrzec (na przykład wyzywam i biję moje dziecko); albo jak to się dzieje, że pomimo bycia przeciwieństwem mojego ojca (na przykład poprzez łagodność i ustępliwość), otrzymuję ten sam rezultat (choćby w postaci agresywnego i rozwścieczonego syna, jakim sam niegdyś byłem)?
Twoja ocena:
Średnia ocen:
4.29
Liczba głosów:
7
Logowanie
Niektórzy to mają zawsze...
Małe - mniejsze -...
21.05.2012 14:43
1
5
Małe - mniejsze -...
20.05.2012 23:06
1
4.7
Kosaciec
Wiosna
19.05.2012 21:53
3
4.7
... schodząc z...
Bliżej nieba ...
17.05.2012 23:17
3
4.69
***
Galeryjka wiosenna
18.05.2012 09:55
4.63
... zasypiając pod...
Bliżej nieba ...
17.05.2012 23:14
4.58






