Biję cię i poniżam dla twojego dobra

PARPA

Psychologia sprawców przemocy nie jest jeszcze dziedziną bogatą w solidną wiedzę. Naganność ich postępowania bardziej skłania do karania niż wnikliwego zastanawiania się dlaczego to robią.

 

Przemoc domowa miewa różną temperaturę, może być gorąca i chłodna. U podstaw gorącej przemocy znajdujemy furię czyli dynamiczne i naładowane gniewem zjawisko pękania tamy emocjonalnej, uruchamiające agresywne zachowanie. Furia jest wybuchem skumulowanych i niemożliwych do powstrzymania uczuć złości lub wściekłości. Jest to nie tylko groźne, ale również fascynujące i wstydliwe doznanie. Niektórzy uważają, że doświadczanie furii uruchamiającej akt przemocy miewa charakter ekstatyczny i że sprawcy "upajają się" stanem zmienionej świadomości, który temu towarzyszy. Furia najczęściej rozładowuje się w aktach bezpośredniej agresji fizycznej i psychicznej. Towarzyszy jej pragnienie wywołania cierpienia i spowodowania jakichś szkód.

 

Gorącą przemoc mogą powodować negatywne i intensywne przeżycia związane z frustracją, z zablokowaniem jakichś dążeń, z niespełnianiem pragnień i oczekiwań. Pojawia się agresywna reakcja na stres, która nie zostaje powstrzymana i kieruje się przeciw członkowi rodziny. Istotnym czynnikiem bywa przekonanie sprawcy o niezdolności ofiary do obrony i poczucie własnej bezkarności. Słabość ofiary wynika z przewagi fizycznej sprawcy lub okoliczności, w których sprawca uzyskuje władzę psychiczną. Towarzyszy mu wtedy poczucie, że "może sobie na wiele pozwolić".

 

Przemoc chłodna wydaje się znacznie spokojniejsza, choć czasem jest to spokój pozorny, skrywający silne emocje, ale skutecznie tłumione i kontrolowane. Polega na realizowaniu przez sprawcę specyficznego scenariusza zapisanego w jego umyśle, a czasem również w obyczajach i środowiskowej kulturze. Człowiek realizujący taki scenariusz przemocy, zmierzając do jakiegoś celu jest gotowy do wtargnięcia na wewnętrzne terytorium psychiczne swego dziecka lub współmałżonka. Znajduje dla tego usprawiedliwienie nawet wtedy, gdy jest świadomy cierpienia, które spowodował. Przemoc taka jest narzędziem oddziaływania zmierzającego nieraz do wzniosłych celów, które uzasadniają bolesne dla bliskiej osoby środki.

 

Jednym ze szczególnie ważnych źródeł przemocy jest skrywane i dotkliwe poczucie niemocy, impotencji fizycznej lub psychicznej, które sprawca stara się zagłuszyć, a czasem zanegować, poprzez akty przemocy.

 

Czasem sprawcy w ogóle nie podejmują próby kontrolowania swego gniewu, a nawet z premedytacją go potęgują. Czasem próby kontroli są podejmowane, ale okazują się nieskuteczne na skutek zawężenia lub zniekształcenia świadomości w trakcie rozwijającej się reakcji emocjonalnej oraz braku umiejętności samokontroli. Istotną rolę może też odgrywać biologicznie zdeterminowana gwałtowność i intensywność reagowania emocjonalnego, które wymyka się spod kontroli. Czynniki biologiczne wpływające na dynamikę agresywnego zachowania nie usprawiedliwiają sprawców i nie zdejmują z nich odpowiedzialności za krzywdzenie innych.

 

W wielu przypadkach przemoc jest związana z nietrzeźwością sprawców, ale alkohol nie powinien być obarczony bezpośrednią i wyłączną odpowiedzialnością za przemoc. Niewątpliwie osłabia on racjonalną kontrolę nad zachowaniem i nasila gotowość do reagowania złością oraz przyczynia się do zwiększenia ilości niepowodzeń życiowych stanowiących źródła stresu i frustracji.

 

Sprawca gorącej przemocy przeżywa chwile poczucia winy i może angażować się w doraźne próby naprawiania szkód. Jednak przemoc domowa bardzo rzadko jest jednorazowym wydarzeniem i sprawcy wielokrotnie powtarzają akty przemocy.

 

W wielu przypadkach wydaje się, że możemy rozpoznawać zjawisko trwałej utraty kontroli osobistej nad własnymi zachowaniami agresywnymi, które przypominają zachowania nałogowe. Nie oznacza to, że człowieka, który "nałogowo" dokonuje aktów przemocy, możemy uznać za osobę chorą i niewinną.

 

Coraz częściej podejmowane są próby oddziaływania na sprawców, które zmierzają do nauczenia ich samokontroli i wyzwolenia spod wpływu nałogowej agresywności. Przypominają one trochę terapię choroby alkoholowej i mają na celu zapobieganie nawrotom agresji.

 

Sprawca chłodnej przemocy na ogół pozostaje nieświadomy szkodliwości swego zachowania, ponieważ znajduje uzasadnienie nawet dla okrucieństwa. Chłodna przemoc wobec dzieci przybiera często formę "surowych i konsekwentnych" metod wychowawczych lub "sprawiedliwego karania". Czasem krzywdzenie dzieci dokonuje się w trakcie prób kształtowania u nich pożądanych cech charakteru, a czasem jest tylko rezultatem mechanicznego powtarzania metod wychowawczych, których rodzice doświadczali w dzieciństwie gdy sami byli ofiarami przemocy wychowawczej. Zdumiewającym zjawiskiem są nierzadkie wyznania: "mój ojciec nie żałował pasa, ale jestem mu wdzięczny, bo wyrosłem na porządnego człowieka", dostarczające usprawiedliwienia dla okrucieństwa kochanego rodzica.

 

Stosowanie chłodnej przemocy wspierają ideologie autorytarnego wychowania, według których dzieci i słabsi mają mniej praw, a dorośli i silniejsi mogą ich prawa naruszać gdy zmierzają do słusznych celów. Opór powinno się przełamywać odpowiednimi karami.

 

Sprawcy na ogół starają się znajdować poznawcze uzasadnienie dla aktów przemocy. Szczególnie dotyczy to negowania osobistej odpowiedzialności za dostrzegane szkody i obciążania odpowiedzialnością ofiary. Czasem usprawiedliwianie przemocy polega na uprzedmiotowieniu ofiary lub negowaniu jej wartości jako istoty ludzkiej. Czasem jest to głębokie wpojenie jej przekonania, że cierpienie i poniżenie zadawane było dla jej dobra.

 

Postępowanie sprawców często bywa wspierane przez czynniki kulturowe. Przez wieki przemoc w stosunku do kobiet i dzieci była akceptowana nie tylko obyczajowo, ale i prawnie. Angielska "reguła kciuka", obowiązująca jeszcze w XIX wieku, zakazywała mężowi bicia żony... kijem grubszym niż jego kciuk. Pod koniec XX wieku nie istnieją przepisy określające dopuszczalne rozmiary narzędzi do bicia, ale wielu mężczyzn nadal sądzi, że istnieją takie okoliczności, które usprawiedliwiają uderzenie żony.

 

*Fragment książki "O przemocy domowej - poradnik dla lekarza pediatry" pod redakcją; dr Jerzego Mellibrudy, Renaty Durdy, Doroty Sasal. Państwowa Agencja Rozwiązywania Problemów Alkoholowych. 

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

4.78

Liczba głosów:

18

 

 

Komentarze użytkowników (1)

Sortuj według najnowszych

Zgłoś do moderacji

~Teresa 12:29:21 | 2011-06-14
"Czasem jest to głębokie wpojenie jej przekonania, że cierpienie i poniżenie zadawane było dla jej dobra."

Faktycznie niektórzy wydają się być wręcz pewni swoich racji, że gdyby nie ich "interwencje", to ofiara mogłaby sama nie dojśc do oczekiwanych wniosków.
...i tak to ludzie ranią się bez opamietania. Przykre doświadczenia.

Oceń 1 odpowiedz

 

 

Inteligentne Życie 

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?
Zaloguj przez Google
Zaloguj przez Facebook