Toksyczni rodzice

Być dla innych Joanna Kopacz / slo

Osoby z zewnątrz, widząc często dziwne, lękowe zachowania ofiary, myślą o niej, że jest zaburzona. Postrzegają ją jako: "stukniętą", „wariatkę”, "histeryczkę", "masochistkę", "hipochondryczkę", "ofiarę losu", itp.
(fot. by sacks08 / flickr.com)

ZOBACZ TAKŻE

Agnieszka jest siedemnastoletnią dziewczyną, bardzo nieśmiałą, zamkniętą. Unika kontaktu z ludźmi, nie patrzy w oczy, jest nieufna i boi się nawiązać bliższą znajomość. Ubiera się w szarości i brązy, bo nie lubi rzucać się w oczy. Nie ma żadnych przyjaciół, kontakt utrzymuje jedynie ze starsza siostrą, która kilka lat temu wyprowadziła się z domu rodzinnego.

 
Agnieszka nigdy nie czuła się kochana i akceptowana przez swoich rodziców, a szczególnie przez matkę. Jak sama mówi, nigdy nie odczuwała, że ktoś ją kocha, ale też nie potrafiła sama pokochać, choć bardzo tego pragnęła. Często słyszała pod swoim adresem ciągłe wyrzuty, brak zadowolenia z tego, co zrobiła. Matka oczekiwała od niej, że jako najmłodsze dziecko zajmie się nią na starość. Towarzyszyły temu ciągłe pretensje, gdy chciała zrobić coś dla siebie, gdzieś wyjść i spotkać się z koleżankami. Słyszała wtedy, że dla koleżanek to czas ma, a dla chorej matki, to nie. Innym razem rano, gdy Agnieszka wstała, ujrzała swoją matkę zapłakaną z powodu tego, że jej córka nie zrobiła jej śniadania, a ona - matka - jest przecież tak bardzo chora. Z czasem Agnieszka uwikłana i zmanipulowana poczuciem winy przestała cokolwiek robić dla siebie, czegokolwiek chcieć. Coraz gorzej się czuła w domu, zajmowała się mamą z obowiązku, co powodowało, że mama miała coraz to większe wyrzuty. Agnieszka zaczęła unikać kontaktów z mamą, bo bała się, że znowu coś nieprzyjemnego usłyszy na swój temat i tak ją to zdołuje, że nie będzie się mogła pozbierać przez kilka dni, a ma przecież szkołę i musi się uczyć. I tak się to napędzało.
 
Przemoc psychiczna, bo takiej przemocy doświadczyła Agnieszka w relacji z mamą, nie jest jej fanaberią, ani przejawem nadwrażliwości emocjonalnej, tylko realnym, bardzo odczuwalnym i mającym poważne negatywne skutki działaniem matki. Takich zaburzonych relacji w rodzinach jest więcej, niż można by się spodziewać. Przemoc psychiczna w rodzinie dotyczy wszystkich rodzin - tych zamożnych i mniej zasobnych, ludzi wykształconych, na wysokich stanowiskach i tych pracujących na najniższych szczeblach, wszystkich przedstawicieli zawodów, osób pijących alkohol i rodzin, w których nie istnieje ten problem, kobiet, mężczyzn i dzieci. Zjawisko to jest bardzo trudne do zbadania i wykrycia, ponieważ skutki przemocy psychicznej nie są tak łatwo zauważalne jak przejawy przemocy fizycznej. A co najważniejsze, wszystko dzieje się za zasłoną intymnych relacji rodzinnych, które dla osób z zewnątrz nie muszą być widoczne. Poza tym osoby, które są sprawcami takiej przemocy, często funkcjonują podwójnie - na zewnątrz są kompetentnymi pracownikami, oddanymi rodzinie, uprzejmymi osobami. A wewnątrz - wtedy, kiedy nikt nie widzi, to tyrani, szantażyści i manipulanci. Istnieje przyzwolenie społeczne na tego rodzaju przemoc i swoistego rodzaju paradoks. Osoby z zewnątrz, widząc często dziwne, lękowe zachowania ofiary, myślą o niej, że jest zaburzona. Postrzegają ją jako: "stukniętą", „wariatkę”, "histeryczkę", "masochistkę", "hipochondryczkę", "ofiarę losu", itp. Tymczasem wieloletnie doświadczanie przemocy wywiera głęboki wpływ na funkcjonowanie psychiczne tej osoby. Natomiast sprawca przemocy często postrzegany jest przez otoczenie jako osoba opanowana, zdystansowana - osobnik w pełni normalny.
 
Zainfekowani toksycznymi relacjami
 
Przemoc psychiczna w rodzinach może dotykać wszystkich relacji: mąż - żona, matka - dziecko, ojciec - dziecko, między rodzeństwem, w dwukierunkowych relacjach (żona wobec męża lub odwrotnie). Najczęściej jednak wszyscy członkowie są „zainfekowani” toksycznymi relacjami, bo osoba, która jest źródłem, ma przecież kontakt ze wszystkimi w rodzinie i wpływ ten jest uogólniony. To, co jest istotne w przemocy i odróżnia ją od innych form zachowań, jest przewaga siły fizycznej i psychicznej, którą wykorzystuje sprawca nad ofiarą, powtarzalność i długofalowość działań sprawcy. „Przemoc domowa, zwana też przemocą w rodzinie, to zamierzone i wykorzystujące przewagę sił działanie skierowane przeciw członkowi rodziny, które narusza prawa i dobra osobiste, powodując cierpienie i szkody"- to definicja stworzona przez Program Przeciwdziałania Przemocy w Rodzinie prowadzony przez Państwową Agencję Rozwiązywania Problemów Alkoholowych w Polsce.
 
Do najczęstszych form przemocy psychicznej w rodzinach należą:
  • szantaż emocjonalny,
  • manipulowanie uczuciami,
  • szydzenie, wyśmiewanie,
  • wmawianie kłamstw,
  • ubliżanie i ciągłe krytykowanie,
  • brak szacunku,
  • znęcanie,
  • wywieranie nacisku, presji,
  • groźby, np. pobicia, zabrania dziecka, popełnienia samobójstwa,
  • zastraszanie,
  • wymuszenia emocjonalne,
  • zmuszanie do przyglądania się szokującym scenom,
  • pozbawienie poczucia bezpieczeństwa,
  • niszczenie domowych sprzętów,
  • wypędzanie z domu,
  • pozbawienie środków materialnych,
  • lekceważenie środków materialnych,
  • nieokazywanie uczuć,
  • lekceważenie emocjonalne,
  • narzucanie sądów,
  • izolowanie od osób, które mogą służyć pomocą
  • przenoszenie winy za niezawinione rzeczy na ofiarę, utwierdzanie w poczuciu winy,
  • niektóre formy nadopiekuńczości, np. decydowanie za osobę, która powinna zrobić to sama
1 2  
Czytaj dalej...

Twoja ocena:

Średnia ocen:

4.45

Liczba głosów:

22

Komentarze użytkowników (14)

Dodaj komentarz
2010-12-13 13:43:26 | Cytuj | Zgłoś
~robert
Toksyczny artykuł. Zwłaszcza ta lista, wg której każdy z nas pada(ł) ofiarą przemocy w rodzinie. Na mnie jednak nie wywarł wrażenia - bez względu na wszystkie słabości moich rodziców (a jest ich, oj, jest...) będę starał się odnosić do nich z szacunkiem.
Pozdrowienia:)

icek, bardzo się cieszę, że u Ciebie w rodzinie jest wszystko ok, bo widać, że nie masz takich problemów. Ale to, że u Ciebie jest dobrze, to nie powód, aby kwestionować artykuł, który opisuje prawdziwe problemy innych ludzi. Ten artykuł jest bardzo prawdziwy.
2010-12-13 12:21:46 | Cytuj | Zgłoś
~icek
Toksyczny artykuł. Zwłaszcza ta lista, wg której każdy z nas pada(ł) ofiarą przemocy w rodzinie. Na mnie jednak nie wywarł wrażenia - bez względu na wszystkie słabości moich rodziców (a jest ich, oj, jest...) będę starał się odnosić do nich z szacunkiem.
Pozdrowienia:)
2010-12-12 23:03:03 | Cytuj | Zgłoś
~poradnia
http://www.milosierdzie.pl/szkola.php
2010-12-12 19:20:22 | Cytuj | Zgłoś
~alkestis
 Gdzie w Krakowie można znaleźć sensowną pomoc w podobnych sytuacjach?
2010-12-05 02:11:47 | Cytuj | Zgłoś
~Justyna W.
Jestem DDA. Ja już na tyle czuję się pokrzywdzona i skrzywiona psychicznie, że nie widzę szansy na to, że mogłabym wyjść z samotności. Ludzie odsuwają się ode mnie, razi ich moja dziwność. Poza tym boję się, że mogłabym kogoś skrzywdzić moją tendencją do uzależniania się od innych. Dlatego gdy tylko poczuję się z kimś dobrze i czuję chęć zaprzyjaźnienia się z tą osobą, staram się opamiętać i uciec, żeby nie zranić tej osoby moją ciągłą potrzebą kontaktu i żeby nie ranić siebie, bo tęsknota za bezpieczną relacją wytrąca moje życie z równowagi. Wiem, że nigdy nie dostanę bezinteresownej miłości, jestem skazana na samotność, a mój głód emocjonalny pozostanie już zawsze - to mój krzyż.
Zobacz wszystkie komentarze na forum

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?