Wybaczanie rzeczy niewybaczalnych?

David Stoop / slo

Przebaczenie jest zarazem decyzją, procesem i... wymaga czasu
(fot. vlentina / flickr.com)

ZOBACZ TAKŻE

Każdy z nas posiada swoisty zestaw przekonań na temat przebaczenia. Posiadamy własne kryteria określające wagę spraw, a także wierzymy, że pewne rzeczy są co najmniej „trudno" wybaczalne. Prześledźmy więc nasze poglądy na ten temat oraz jakie jest nasze zrozumienie tego pojęcia, zanim zajmiemy się badaniem możliwości wybaczania rzeczy niewybaczalnych.

 

Gdy wybaczam, powinienem zawsze próbować przebaczyć i zapomnieć

 

Nieprawda. Ale jak często tak się myśli. Wielu ludzi twierdzi, że zawsze uważali za obowiązek przebaczać i zapominać jednocześnie. Myślę, że jest tak częściowo dlatego, iż w młodości tak nas uczono i to się w nas utrwaliło. Jakże często mama mówiła nam: „Musisz przebaczyć koledze (lub koleżance) i nie myśl o tym"? Prawdopodobnie też dla większości urazów, jakie nam się w dzieciństwie zdarzały było to wystarczające. Podobne stwierdzenie jest również ukutym powiedzeniem, które przekazywano sobie od stuleci. W literaturze angielskiej odnajdujemy tego ślady, przynajmniej od czternastego wieku.

W jaki sposób jednak mąż lub żona zapomnieć mogą niewierność małżeńską? Albo, jak rodzice mogliby zapomnieć o dziecku, które zostało zamordowane? Jak dorosły człowiek może nie pamiętać molestowania, którego doznał jako dziecko? Nawet bardzo się starając, nie możemy zapomnieć. Możemy chcieć zapomnieć, ale tak naprawdę to nawet nie powinniśmy.

 

Musimy przebaczać i pamiętać, bowiem doznając ciężkich urazów musimy się uczyć, jak ochraniać samego siebie i inne kochane osoby przed tym samym niebezpieczeństwem. Tymczasem, ponieważ pamięć jest bolesna, nie chcemy tego robić. To prawda, lecz jeśli stajemy się zdolni do prawdziwego przebaczenia, pamiętamy znacznie więcej niż sam ból. Przypominamy sobie o tym, czego dokonuje Bóg dzięki swemu przebaczeniu dla nas i dzięki naszemu przebaczeniu dla innych.

 

Dobrze jest poczuć gniew, gdy próbuję wybaczyć

 

To prawda. Odczuwanie gniewu jest nie tylko „w porządku", ale to jest jego niezbędny element. Ciężkie zranienia i urazy, których przebaczenie zdaje się niemożliwe, nie są ani łatwo, ani szybko uleczalne. Musimy uwzględnić jeszcze wiele związanych z nimi emocji. Potrzeba nam przejść przez prawdziwą żałobę, wynikającą ze straty, jakiej doznaliśmy. Jeśli na przykład, borykam się z przebaczeniem dla rodzica, który opuścił mnie, gdy byłem dzieckiem, trzeba abym przeżył żal, ze przez nieobecność jednego z rodziców w moim życiu, doznałem realnej straty.

Każdy punkt naszej listy czynów „niewybaczalnych" reprezentuje pewien rodzaj straty. W rzeczywistości wszystko, co domaga się od nas przebaczenia, czy to będzie przebaczenie samemu sobie, czy też komuś innemu, zakłada jakiś rodzaj straty, którą musimy odpowiednio „odżałować".

Żal rozpoczyna się zaprzeczeniem - nie mogę w to uwierzyć, to nieprawda - a kończy się zaakceptowaniem rzeczywistości takiej, jaka istnieje. Pośrodku tych dwóch krańcowych stadiów negacji i akceptacji wystąpić muszą dwa podstawowe rysy żalu: gniew i smutek. Aby należycie przeżyć żal, powinniśmy odczuwać gniew i smutek zarazem, ażeby przebaczyć trzeba żałować. Więc gniew jest częścią procesu przebaczania.

Co się dzieje, jeśli staramy się przebaczać, unikając gniewu? Zwłaszcza kobiety mają trudność w jego zaakceptowaniu. Odczuwają one smutek z powodu straty, lecz tradycyjne wychowanie i kultura nakazują im nie okazywać gniewu. Mężczyźni na ogół mają przeciwne problemy. Będą odczuwać złość na skutek straty, ale nie pozwolą sobie na odczuwanie smutku. W obu wypadkach rezultat będzie taki sam: osoby takie nie przeżywają odpowiednio swej żałoby. Zatrzymują się w pół drogi, a żal traci swój właściwy charakter.

 

Powinienem przestać żywić negatywne uczucia wobec osoby, której wybaczam

 

Prawda. Znalezienie prawidłowej odpowiedzi powinno tu być łatwe, szczególnie gdy popatrzymy na definicję słownikową „przebaczenia". Webster zaznaczał, że przebaczenie jest „zaprzestaniem odczuwania niechęci" wobec osoby, która wyrządziła nam krzywdę. Znakiem przebaczenia jest brak złych intencji w stosunku do tej osoby. Możemy przestać jej ufać. Możemy nie lubić jej, ale nie życzymy jej doznawania urazów.

Nie znaczy to, że wrogie uczucia dla takiego człowieka nigdy nie powrócą. Nawet gdy udało nam się wypracować przebaczenie, często zdarza się, że wydarzenia będą na nowo przywoływać stare poczucie krzywdy i urazy. Czy znaczy to, że nie przebaczyliśmy? Niezupełnie. Zazwyczaj sytuacja taka oznacza, że rozpoczęliśmy zmaganie z przebaczeniem na głębszym poziomie, w bardziej czułym miejscu w sobie, które również potrzebuje zaznać uzdrawiającej siły przebaczenia. Po prostu musimy ponownie wypracować przebaczenie na nowo odkrytym poziomie cierpienia. Nie jest to w sprzeczności z tym, co uczyniliśmy poprzednio, ale oznacza tylko, że jest jeszcze trochę do zrobienia.

 

Powinienem się starać przebaczać natychmiast i zupełnie

 

Nieprawda. Autentyczne przebaczenie jest wewnętrznym procesem zdrowienia, który nie znosi przynaglania. Zależy to oczywiście od wagi i konsekwencji traumatycznego zdarzenia. Jeśli potrącisz mnie, chcąc w tym samym czasie co ja przejść przez drzwi, i mówisz: „przepraszam", nie muszę odpowiedzieć: „Hmm, będę musiał to przemyśleć. Nie jestem pewien, czy mogę panu natychmiast wybaczyć". Byłoby to śmieszne. Przewinienie było bardzo drobne i łatwo, i szybko wybaczalne. W rzeczywistości, gdy coś takiego zachodzi, nie mówimy: „proszę mi wybaczyć", ale: „przepraszam".

 

Czytaj dalej...
1 2  

Twoja ocena:

Średnia ocen:

4.64

Liczba głosów:

45

Komentarze użytkowników (8)

Dodaj komentarz
2011-11-19 16:30:35 | Cytuj | Zgłoś
~Photek
Ciekawy artykuł, ale temat nie został wyczerpany. Dlaczego autorzy namawiają do wybaczenia jak do dobra bezwzględnego? Myślę, że są sytuacje, kiedy można nie wybaczyć i jednocześnie zachować zdrowie psychiczne. Są dwa aspekty wybaczenia: odrzucenie potrzeby zemsty i uwolnienie strony, która zawiniła, od odpowiedzialności. Pierwszy jest oczywiście pozytywny, drugi już niestety nie! (S. Forward, "Toksyczni rodzice")
2011-11-19 15:54:10 | Cytuj | Zgłoś
~...
Gorzej mają krzywdzący-skruszeni bo pragną aby wybaczenie było wymazaniem czynu,
ale chyba najgorzej krzywdzący-niewzruszeni bo nie chcą nawet wiedzieć o wybaczeniu.
 


A moim zdaniem  jeszcze gorzej  mogą mieć przebaczający "krzywdzicielowi niewzruszonemu"(który nie zamierza swojego postępowania zmienić),
jeżeli pojmują przebaczenie jako zobowiązanie do pojednania i (choćby)jednostronnego, ale - niestrudzonego budowania normalnej, dobrej relacji.  
2011-11-16 08:12:46 | Cytuj | Zgłoś
~opis produktu
Opis "WYBACZYĆ NIEWYBACZALNE":

David Stoop, amerykański psychoterapeuta, przedstawia i wyjaśnia nieporozumienia narosłe wokół przebaczenia, a także usuwa wiele mitów związanych z przebaczeniem chrześcijańskim.

Nieporozumienie 1: nie można wybaczyć, zanim winowajca nie okaże skruchy
Nieporozumienie 2: Kiedy wybaczasz - musisz zapomnieć
Nieporozumienie 3: Zawsze musisz pojednać się z człowiekiem, któremu przebaczyłeś.

Jeśli któraś z tych tez jest Ci bliska, to czas najwyższy rozstać się z nią i wybrać właściwą drogę przebaczenia.
2011-02-21 12:41:46 | Cytuj | Zgłoś
~effa
~Agawa - zgadzam się z Tobą i świetnie to ujęłaś........
Dlatego tak ważne jest by oddzielić przebaczenie od zapomnienie, a przeżyć prawdziwie proces, o którym mowa w artykule, dopuszczając wszystkie emocje.
Warto też mieć przyjaciela/osobę wspierajacą, bo to bardzo trudne.
2011-02-21 10:22:01 | Cytuj | Zgłoś
~agawa
Kto wybacza ten wie, że zapomnieć się nie da i z tym też trzeba sobie poradzić, by przy różnych okolicznościach związanych z krzywdą nie wrócić do punktu wyjścia.
Pamiętać ale nie być pamiętliwym!
Gorzej mają krzywdzący-skruszeni bo pragną aby wybaczenie było wymazaniem czynu,
ale chyba najgorzej krzywdzący-niewzruszeni bo nie chcą nawet wiedzieć o wybaczeniu.
I za nich trzeba modlić się naj...mocniej, dłużej, goręcej...
Zobacz wszystkie komentarze na forum

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?