Jak się pozbyć chandry?!
Najważniejszym problemem jest stawianie znaku równości pomiędzy twymi myślami i rzeczywistością
(fot. Caro Wallis)
Patrz na siebie (a nie na innych) łaskawszym okiem
Istnieje kilka kroków, na które możesz się zdobyć.
Po pierwsze, rozpoznaj negatywne porównania własnej osoby, jakie robisz. Noś ze sobą kartkę z notesu i za każdym razem, gdy zaczynasz się porównywać, zapisz to. Zauważ, jak każda porównawcza myśl sprawia, że czujesz się niezdolny do zmiany i do osiągnięcia swych pragnień. Przepisz każde porównanie i spójrz na nie krytycznym okiem. Patrz na siebie (a nie na innych) łaskawszym okiem. Jeśli czynisz uwagi typu: „Nie mogę..."; „Nie potrafię..."; „Nie dam rady...", zmień każdą z nich na przeciwną, pozytywną. To może zmienić twe uczucia bezsilności i beznadziejności i zaczniesz widzieć, że „być może jest jakieś wyjście...".
Po drugie, staraj się określić, skąd biorą się twe negatywne porównania. Czy wzrastałeś w rodzinie perfekcjonistów? Czy w okresie nauki szkolnej ludzie zachowywali się względem ciebie jak kontrolerzy? Czy słyszałeś wiele „powinieneś" lub „wypada"? Czy stawiano ci wysokie wymagania? Czy rodzice lub nauczyciele porównywali cię do kogoś innego? Nie można zmienić przeszłości. Próby są zupełnie bezskuteczne. Tymczasem możesz zmienić skutki przeszłości i odmienić teraźniejszość i przyszłość.
Nazwij korzyści, jakie daje ci chandra
Trzecia propozycja może wydawać się niektórym nieco przerażająca. Zastanów się: czy są jakieś korzyści, które daje ci depresyjny nastrój, które mogłyby cię powstrzymywać od porzucenia go? Istnieją bowiem ludzie, którzy właściwie nie chcą się z nim rozstać. Słowo chcą jest tutaj bardzo ważne. Niektórzy „chcą" pozbyć się chandry, lecz nie chcą pozbyć się korzyści, które im daje. Porównać to można do „chcenia" jeszcze jednego kawałka ciasta z kremem, lecz nie „chcenia" tych dodatkowych siedmiuset kalorii w talii. W podobnej sytuacji rozpoczyna się konflikt.
W jaki sposób korzyści wiążą się z chandrą? Zdajesz sobie sprawę, że to, co robisz (harujesz, objadasz się, łamiesz zasady moralne), tworzy w tobie depresyjny nastrój, ale to, co robisz podoba ci się za bardzo, aby to zmieniać. No i mamy konflikt. Niektórzy ludzie nawet wykorzystują łagodną depresję jako wymówkę, by nie pracować, nie podejmować odpowiedzialności i unikać wyzwań stawianych przez innych i przez życie. Kolejną korzyścią z chandry jest współczucie samemu sobie.
Czwarty krok zakłada bezpośrednie zakwestionowanie twego poczucia bezsilności i beznadziejności - które od samoporównywania się wiodą do załamań nastroju. Są one bowiem głównym składnikiem, który uruchamia ten proces. Każde przekonanie lub uczucie powinno być kwestionowane. Czasem proponuję swym pacjentom: „Za każdym razem, gdy czujesz się lub mówisz, że jesteś bezsilny - w porządku. Możesz to uczucie mieć. Za każdym razem jednak, gdy to uczucie przychodzi, zapisz trzy powody, dla których kłóci się ono z prawdą. Rób to każdego dnia przez jeden tydzień, a potem zobaczysz, co z tego wynika". Pod koniec tygodnia sytuacja wygląda zazwyczaj inaczej.
Fragment książki: Jak przezwyciężyć zniechęcenie, odrzucenie i chandrę - H. Norman Wright
Twoja ocena:
Średnia ocen:
4.36
Liczba głosów:
22
Logowanie
Niektórzy to mają zawsze...
Małe - mniejsze -...
21.05.2012 14:43
1
5
Małe - mniejsze -...
20.05.2012 23:06
1
4.7
Kosaciec
Wiosna
19.05.2012 21:53
3
4.7
... schodząc z...
Bliżej nieba ...
17.05.2012 23:17
3
4.69
***
Galeryjka wiosenna
18.05.2012 09:55
4.63
... zasypiając pod...
Bliżej nieba ...
17.05.2012 23:14
4.58






