To jest męski punkt widzenia...

Życie Duchowe
Piękno jest to wymiar dla kobiety bardzo istotny. Od niego uzależnia często poczucie własnej wartości (fot. kelsey_lovefusionphoto / flickr.com)
Czytaj dalej...

Twoja ocena:

Średnia ocen:

3.9

Liczba głosów:

61

Komentarze użytkowników (29)

Sortuj według najnowszych

Zgłoś do moderacji

~Anna 11:35:00 | 2014-08-05
Bardzo ładny artykuł, jednak ukazujący mężczyznę w sposób dość ograniczony. Potrafił jedynie popłakać sobie wspólnie ze swoją żoną. Nie zaproponował, że to on zrezygnuje z części etatu i poświęci sie dziecku i obowiązkom domowym... Brakuje mi w tym artykule informacji, któ z malżonków miał "lepsze wykształcenie " i zarabiał więcek. Kontynuowanie pracy przez tę osobę wydaje sie bardziej sensowne, prawda? Chyba, że mowa o mężczyźnie, dla którego obowiązki domowe są mniej znaczące od pracy zawodowej... No i jeszcze jedna kwestia: kobieta, która zbyt długo przebywa z dzieckiem w domu nie ma wymaganej ilości przepracowanych lat i nie dostanie emerytury. To wszystko jwest naprawdę bardzo złożone i wymaga głębszej niż schematyczna analizy.

Oceń 1 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

omilosci 23:06:20 | 2014-08-04
Ważny artykuł.
Trudność lawirowania między rolami matki, żony, kochanki, kobiety realizującej się zawodowo, itp., wynika nie tylko z braku czasu i innych tego rodzaju "obiektywnych" uwarunkowań, ale przede wszystkim z kulturowo określonych ról, jakie w związku, w rodzinie, w pracy obejmują kobiety (i mężczyźni też). Np. rola matki jest szczególnie absorbująca, ale też można w nią "wpaść" na dobre pozostawiając inne aspekty życia (związek, karierę). Uwadze czytelników oddaję również ciekawy wywiad o rolach w związkach małżeńskich. Myślę, że ważne, żeby wiedzieć w jakiej "roli" się jest w danym momencie, bo to, że jest ich wiele jest oczywiste.

Oceń 4 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~Kobieta 13:25:51 | 2014-07-22
Jako kobieta, która bardzo wcześnie wstraciła ojca mogę powiedzieć, że dopiero teraz, w wieku dwudziestu kilku lat, zauważam jak bardzo opieka i wsparcie ojca są małej dziewczynce potrzebne.

Teraz jestem świadoma, że mężczyzna, z którym jestem w związku będzie miał ze mną ciężko, ponieważ potrzebuję dwa razy tyle uczucia co przeciętna kobieta.

Jestem kobietą, która sama potrafi przykręcić żyrandol tak, odmalować pokój, ugotować posiłek dla kilkuosobowej rodziny. Wiem, że w wielu sytuacjach poradziłabym sobie sama, ale będąc z kimś chcę, aby miał on poczucie bycia ważnym nie tylko poprzez okazywanie uczuć pocałunkami i trzymaniem za rękę, ale też poprzez proszenie go o pomoc w wielu sprawach.

Nie odbieram tego tekstu jako próba ustawienia kobiety na pozycji służącej i z góry przeznaczonej do bycia podporządkowaną mężczyźnie, jednak jako kobieta, której zabrakło w życiu jednego z najważniejszych mężczyzn chcę z całego serca zadbać o tego, którego mam teraz u swojego boku. To dla niego noszę taką fryzurę jaką mam, dla niego gotuję pierogi, które uwielbia i dla niego rezygnuję z filmu, który chciałabym obejrzeć, a on nie chce. Oczywiście nie robię tego non stop i sama też czasami zmuszę go do obejrzenia czegoś co lubię. ;) Mam jednak tę świadomość, że mężczyzna, który się we mnie zakochał będzie chciał być ze mną tylko wtedy, kiedy przy mnie będzie czuł się męski i potrzebny, a to nie zależy od tego czy czasem zapłacze, czy coś mu nie wyjdzie, ale od tego, jak ja go będę traktować i jak ja do niego będę się odnosić. Z drugiej strony dostaję od niego zapewnienie, że to ja jestem tą kobietą, którą on kocha, dostaję od niego pomoc wtedy, kiedy jej potrzebuję i czuję się kochana.
Czego chcieć więcej?
Pozdrawiam wszystkich, którzy dotrwali do końca tego długiego komentarza! :)

Oceń 1 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~kobieta a kobieta 23:54:54 | 2014-07-08
Dziś przeciętna polska kobieta musi pracować ze względów ekonomicznych,
oszczędzać, bo przeciętne zarobki nie zaspokajają potrzeb,
musi po pracy wszystko zrobić w domu jako gospodyni domowa,
musi dopilnować dzieci, zadbać o nie, niestety coraz więcej rodzin dotyka bezrobocie
wtedy kobieta musi czynić wysiłki, żeby po prostu tylko przeżyć, przetrwać....

Oceń 1 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~Karola 13:37:13 | 2014-07-06
Jako bardzo zaradna kobieta chciałam powiedzieć, że takie "przebojowe i zaradne" Panie były zawsze i będą. Takie kobiety najczęściej biorą się stąd, że w swoim życiu nie trafiły na mężczyznę, który nimi by się zaopiekował, np. straciły wcześnie ojca i dlatego nie miały wyjścia - musiały takie być. Jeśli ktoś całe życie musi dbać o siebie, to trudno jest na okoliczność znalezienia męża to zmienić. Więc zamiast szufladkować otwórzmy się.... są różne kobiety i różni mężczyźni (np. mężczyźni zniewieściali), nie ma za to mężczyzn idealnych i kobiet idealnych, pasujących do psychologicznych wzorców.
Mam wrażenie, że autor trochę o tym zapomniał.

Oceń 9 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~smutne :( 01:08:07 | 2014-07-06
Główne przesłanie tego tekstu streszcza pierwsze zdanie jednego z akapitów: "Kobieta pragnie żyć dla kogoś".
Po lekturze całości dochodzę do wniosku, że mężczyzna także pragnie żyć dla kogoś. Dla siebie.

Oceń 13 4 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~Marianna 00:33:57 | 2014-07-06
Zlepek stereotypów n atemat kobiet, które mają pełnić rolę służebną i przeglądać się w oczach mężczyzn. Żałosne...

Oceń 13 3 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~jola 21:27:40 | 2014-07-05
witam wszystkich zobaczcie na tego menadzera pilkarskiego tu mozna zarabiac prawdziwe pieniadze http://www.goaltycoon.com/bestfootballgame/cracovia22    ja juz zarabiam , sprawdzcie sami jakie to proste zabawa z budowania swojego klubu plus kasa za darmo

Oceń 9 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~Carla 19:52:01 | 2014-07-05
Tekst prawdziwy, w pełni się zgadzam, choć w głębi nie do końca potrafię zaakceptować swoją służebną funkcję w społeczeństwie. To się chyba powinno odbywać na zasadzie wzajemości. Kobieta służy, ale i kobiecie się służy. Służę bo chcę i kocham, a nie dlatego że taka moja rola, czy taki mój los.

Oceń 21 2 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~lilla 19:40:31 | 2014-07-05
...nawet ciężko mi czytać ten artykuł....bo niestety nie mieszczę się w ramkach opisanych w nim. Autor nie wspomniał nawet słowem o kobietach, które nie są ani matkami, ani żonami....a jednak są i nie umniejsza to ich godności, że nie zostały obdarowane tym powołaniem. Wokół świat krzyczy coś zupełnie innego....kobiety chcą się bawić, realizować..po prostu żyć dla siebie. Rzadko wspomina się o kobietach, które są same nie z własnego wyboru....a to tak bardzo boli, gdy chciałoby się mieć męża, dzieci, móc żyć spełniając to powołanie...

Oceń 20 1 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~numberone ~lilla 18:22:22 | 2014-07-06
Marne pocieszenie, ale nie jestes sama w takiej sytuacji. Głowa do góry, wszystko może się jescze zadarzyć. Nie jestem kobietą, alemuszę przyznać, że masz rację.

Oceń 1 odpowiedz

Pokaż więcej komentarzy
Inteligentne Życie 

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?