A gdzie tu rola ojca?
W debacie na temat regulacji prawnych dotyczących aborcji, która od wielu lat toczy się w Polsce, mimo licznych argumentów przywoływanych przez jej uczestników, pomija się, jak się wydaje, jedno z fundamentalnych zagadnień, to znaczy rolę ojca w procedurze mającej doprowadzić do pozbawienia życia dziecka nienarodzonego.
Należałoby chyba powiedzieć o braku jakiegokolwiek formalnego - umocowanego w ustawie - wpływu ojca dziecka na decyzję kobiety o przerwaniu ciąży. Ten brak jest widoczny przede wszystkim w stanowisku osób walczących o dopuszczenie pozbawiania życia dzieci nienarodzonych bez ograniczeń. Osoby te mówią, że decyzja o aborcji to wyłączna sprawa kobiet, należąca do obszaru chronionego prawem do prywatności, a także, że nikt nie ma prawa do decydowania o tym, co robią ze swoim brzuchem (sic!). Skrupulatne pomijanie roli ojca mogłoby sugerować, że jego rola sprowadza się jedynie do poczęcia dziecka, zaś decydowanie o losach Poczętego, w tym o tak istotnych sprawach, jak decyzja o jego dalszym życiu, znajduje się wyłącznie w gestii matki.
Strona prawna
Konieczne zatem wydaje się spojrzenie na ów fenomen od strony prawnej, poczynając od Konstytucji, będącej źródłem wiedzy o podstawowych wartościach naszej wspólnoty społecznej, po kodeks rodzinny i opiekuńczy, szczegółowo regulujący problematykę ojcostwa i macierzyństwa. Wcześniej jednak należy krótko przeanalizować ustawę z dnia 7 stycznia 1993 roku o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży, która formułuje warunki wyłączające karalność przerwania ciąży (por. wywiad z prof. A. Zollem w IMAGO nr 4/2011). Na marginesie należy zauważyć, że przedmiotowa ustawa w dużej części - szczególnie w zakresie art. 4a wskazującego na przesłanki wyłączające karalność przerwania ciąży - wydaje się niezgodna z Konstytucją RP, niemniej jednak nie to jest tematem niniejszego artykułu.
Zgodnie z artykułem 4a, ustęp 4. wspomnianej ustawy: "Do przerwania ciąży wymagana jest pisemna zgoda kobiety. W przypadku małoletniej lub kobiety ubezwłasnowolnionej całkowicie wymagana jest pisemna zgoda jej przedstawiciela ustawowego. W przypadku małoletniej powyżej 13. roku życia wymagana jest również pisemna zgoda tej osoby. W przypadku małoletniej poniżej 13. roku życia wymagana jest zgoda sądu opiekuńczego, a małoletnia ma prawo do wyrażenia własnej opinii. W przypadku kobiety ubezwłasnowolnionej całkowicie wymagana jest także pisemna zgoda tej osoby, chyba że na wyrażenie zgody nie pozwala stan jej zdrowia psychicznego. W razie braku zgody przedstawiciela ustawowego do przerwania ciąży wymagana jest zgoda sądu opiekuńczego". Jak widać ustawodawca nie zauważa konieczności przyznania ojcu jakiegokolwiek wpływu na podejmowaną decyzję, choćby nawet konsultacji z nim. Co więcej, nie przewidziano nawet obowiązku informacyjnego, na którego podstawie należałoby powiadomić ojca dziecka o podjętej decyzji.
Wyraz obowiązku władzy publicznej polegającego na wprowadzeniu należytej ochrony ojcostwa znajduje się już w art. 18. Konstytucji: "Małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny, rodzina, macierzyństwo i rodzicielstwo znajdują się pod ochroną i opieką Rzeczypospolitej Polskiej". Gwarancja ochrony i opieki została zadekretowana w rozdziale I Konstytucji RP, zawierającym podstawowe zasady, wokół których skonstruowano ustrój Rzeczypospolitej. Ochrona i równouprawnienie roli ojca wynika z tego, iż Konstytucja RP chroni rodzicielstwo. Nie przeczy temu wyodrębnienie macierzyństwa. Jest o to raczej podkreślenie szczególnej relacji pomiędzy kobietą a dzieckiem od momentu poczęcia (por. wyrok TK z 28 maja 1997 r., sygn. K 26/96; B. Banaszak, Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej. Komentarz, Warszawa 2009, s. 120) aniżeli nadanie macierzyństwu priorytetu względem ojcostwa w rodzinnych stosunkach prawnych. Przywołany tu już Bogusław Banaszak wskazuje expressis verbis: "Konstytucyjna ochrona rodzicielstwa oznacza objęcie nią zarówno macierzyństwa jak i ojcostwa, zarówno praw matki, jak i ojca".
Przeciwwagą dla tak sformułowanej tezy nie może być argument z prawa do prywatności wynikającego z art. 47 Konstytucji RP, który staje się podstawą wnioskowania wielu zwolenników prawa do tak zwanej aborcji na życzenie. Próbują oni bowiem udowadniać, że decyzja o postępowaniu wobec poczętego dziecka leży w obszarze prawa do prywatności kobiety ciężarnej. Podstawowy błąd tak pojmowanego prawa do prywatności tkwi w tym, że jego zwolennicy nie zauważają, iż Konstytucja chroni po pierwsze prawo do decydowania przez człowieka o swoim życiu osobistym - a zatem nie o życiu poczętego już dziecka - a po drugie wyraża także wolę ochrony życia rodzinnego. Tym samym, nawet w obszarze prawa do prywatności, w którym niektórzy chcieliby widzieć zupełną autonomię nawet od godności i prawa do ochrony życia, wskazano na konieczność ochrony życia rodzinnego.
Równouprawnienie ojca w podejmowaniu decyzji o istotnych sprawach dziecka znalazło swój wyraz w kodeksie rodzinnym i opiekuńczym, który w art. 93 § 1 stanowi: "Władza rodzicielska przysługuje obojgu rodzicom".
Zawieszenie, ograniczenie lub pozbawienie władzy rodzicielskiej jednego z rodziców może nastąpić tylko dla dobra dziecka. Dobro dziecka jest podstawową kategorią, wokół której zbudowane zostało polskie prawo rodzinne. Na oparty na art. 93 § 1 kodeksu wniosek o równouprawnieniu ojca nie wpływa nawet dopuszczenie tezy, podnoszonej w doktrynie prawa rodzinnego, wedle której władza rodzicielska aktualizuje się dopiero z momentem urodzenia się dziecka. Nawet aprobując ten pogląd, należałoby dojść do wniosku, że również władza rodzicielska matki powstaje w tym momencie, a wcześniej matka ma zapewnić poczętemu dziecku warunki rozwoju, zaś do ochrony przyszłych praw dziecka w razie potrzeby można ustanowić kuratora. Nie próbuję tu oczywiście wskazywać związku między zagadnieniem władzy rodzicielskiej i przerywaniem ciąży - zaprzeczającej raczej istocie rodzicielstwa, niż ją realizującej - wskazuję natomiast równoprawną relację między władzą ojca i władzą matki. Jeżeli zatem władzę rodzicielską ma matka, to ma ją także ojciec, chyba że - jak już wyżej zauważono - któreś z rodziców zostanie jej pozbawione ze względu na dobro dziecka.
Nasuwa się wniosek…
Niezrozumiałe jest zatem pozbawienie wpływu ojca dziecka na decyzję kobiety o przerwaniu ciąży, szczególnie w oparciu o przesłankę eugeniczną, kiedy "badania prenatalne lub inne przesłanki medyczne wskazują na duże prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu" (artykuł 4a. ustęp 2. ustawy o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży). Warto zasygnalizować jeszcze inną możliwość, którą mogą wykorzystać ojcowie, a także inne osoby dla ratowania życia dziecka nienarodzonego, nawet wbrew woli matki. To, że przerwanie ciąży nie jest karalne w pewnych przypadkach, nie znaczy, że czyn ten przestał być bezprawny (por. wywiad z prof. A. Zollem w IMAGO nr 4/2011), a zatem wydaje się, że realne jest uniemożliwienie przerwania ciąży w oparciu o okoliczność wyłączającą karną bezprawność czynu (kontratyp) obrony koniecznej, polegający w tym wypadku na odparciu bezpośredniego, bezprawnego zamachu na życie dziecka poczętego.
Krzysztof Szczucki - doktorant na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego, sekretarz redakcji Forum Prawniczego. Autor publikacji z zakresu prawa karnego, bioetyki, filozofii prawa.
Jeżeli zatem władzę rodzicielską ma matka, to ma ją także ojciec, chyba że - jak już wyżej zauważono - któreś z rodziców zostanie jej pozbawione ze względu na dobro dziecka
Czytaj dalej...
Twoja ocena:
Średnia ocen:
4.13
Liczba głosów:
15
Komentarze użytkowników (5)
Dodaj komentarzPolecam przeczytac:
http://www.kosciol.pl/article.php?story=20031028174109544
Szkoda,ze kaplani tyle mowia o dpowiedzialnosci posłow,senatorów ,osob publicznych,a praktycznie wcale o odpowiedzialnosci rodzicow.
I pytanie do zwolenników rozszerzenia prawa do aborcji. Czy zwiększy to ludzką odpowiedzialność, czy zmniejszy?
Logowanie
i jeszcze jedno...
22.02.2012 23:14
5
Mają wyznać grzech...
Biblio, ojczyzno moja...
22.02.2012 22:53
1
1
Z zimy 2012 :):)
Akceptacja otoczenia...
21.02.2012 20:39
5
2.5
Ołtarz główny
Kalwaria Zebrzydowska
21.02.2012 20:18
3
Kontemplujemy miłość...
Kalwaria Zebrzydowska
21.02.2012 20:18
3.2
Kalwaria Zebrzydowska
21.02.2012 20:18
3.44
Tutaj jest bezpiecznie
Wiewiórki
14.01.2012 10:52
13
4.19
W słońcu cieplej
Wiewiórki
20.02.2012 19:13
5
4.17
Skalista ściana Lofotów
Lofoty - Raj na Ziemi
27.10.2011 22:10
4
4.15
Balet na wodzie;)
Wszystko zwierze, co ma...
27.05.2011 12:48
16
4.13
Wszystko zwierze, co ma...
13.12.2011 15:08
17
4.13
wspomnienie...
wspomnienia
21.01.2012 12:09
6
4.13
zwany jest miniaturą...
Wodospad Fukiwari...
12.07.2010 20:00
153
3.68
Z modlitwą...
Skrzynka intencji...
18.03.2011 09:54
101
2.76
Misio też jest fanem...
promieniście
15.01.2012 15:36
43
3.23
"co tam...
moment
09.02.2012 20:20
24
3.41
Kapitanowi Wronie
Galeryjka jesienna
18.11.2011 15:26
24
3.56
W oczekiwaniu...
Wiewiórki
04.02.2012 12:10
19
3.65






