Młodzież z partią (się rozlicza)
„Solidarność” przetrwała stan wojenny i represje stając się katalizatorem głębokich zmian politycznych w bloku wschodnim w 1989 roku (fot. T. Kizny/NAF dementi)
"DP": "Che" Guevara wspiera tytoniowy biznes
"Rzeczpospolita" - Goń z pomnika... bolszewika
Czego poszukują młodzi ludzie?
Pamiętać i nie dopuścić do reżimów totalitarnych
Czas potakiwania
Gierszał, Kot i Figura w filmie „Yuma”
Ruszył proces dwóch stalinowskich śledczych
Czeka nas rewolucja "młodych gniewnych"?
Co za szare życie - skończcie z tym obywatelu
Odznaczenia dla rodziców Bogdana Włosika
Akcja społeczna "Przypomnijmy o Rotmistrzu"
Uroczysty zjazd Solidarności w Gdyni
Najwięcej stracili ludzie, którzy tworzyli "S"
O dialogu społecznym w jubileusz Solidarności
Solidarność nie zwija sztandarów!
Richard Pipes o powstaniu Solidarności
Suwnicowa Joanna D’Arc
"Twoje życie było kwintesencją Solidarności"
Historia rozmaitych buntów i rewolucji wskazuje, że ich siłą napędową najczęściej była młodzież. Nie inaczej było w Polsce przez cały okres 1945–1989. Także wielki bunt społeczny, który zrodził Solidarność, był dziełem ludzi młodych.
Historia buntów i rewolucji pokazuje także, że nawet jeśli wśród ich przywódców przeważali ludzie starsi, to i tak niewiele zdziałaliby bez wsparcia młodzieży. Przyczyny tego są oczywiste i wiążą się z charakterystycznym dla ludzi wchodzących w dorosłe życie radykalizmem ocen, maksymalizmem celów i zdolnością do daleko idących poświęceń dla dobra publicznego, wynikającą m.in. z braku obowiązków związanych z posiadaniem rodziny. Pragnąc zmieniać rzeczywistość, młodzież w naturalny sposób angażuje się we wszelkie ruchy i organizacje, które stawiają sobie za cel zmianę status quo.
Szczególnego znaczenia zjawisko to nabiera w systemach niedemokratycznych, gdzie możliwość artykulacji niezadowolenia jest z natury rzeczy ograniczona, a większość przejawów młodzieńczego buntu jest uznawana za działalność antypaństwową. Jak jednak pokazała rewolta w 1968 r. w Europie Zachodniej, także w państwach demokratycznych młodzież może, w sprzyjających okolicznościach, doprowadzić do protestów wstrząsających ich systemami politycznymi.
PRL była modelowym przykładem państwa totalitarnego, a później posttotalitarnego, w którego historii młodzież odegrała niezwykle istotną rolę. Najpierw jako jeden z najważniejszych fundamentów, na których oparły się władze komunistyczne, pozbawione szerszego poparcia społecznego, a później jako główna siła w kolejnych buntach społecznych, zmierzających do osłabienia, a następnie likwidacji reżimu.
Młodzi kontra młodzi
W dramatycznej drugiej połowie lat 40., kiedy komuniści z pomocą masowego terroru „utrwalali” na ziemiach polskich władzę „ludową”, młode pokolenia zostały poddane bodaj najsilniejszemu procesowi polaryzacji w całym powojennym okresie. Nie ma wprawdzie szczegółowych badań na ten temat, ale nawet pobieżna lektura dokumentów dotyczących walki z podziemiem niepodległościowym wskazuje, że zarówno w oddziałach partyzanckich, jak i w zwalczających je formacjach UB, KBW i MO przeważali ludzie młodzi.
Hieronim Dekutowski, „Zapora”, dowódca oddziałów WiN-u działających na Lubelszczyźnie, miał w chwili egzekucji w 1949 r. niespełna 31 lat. Tropiący go szef lubelskiej bezpieki Faustyn Grzybowski, który zrobił później błyskotliwą karierę w Ministerstwie Bezpieczeństwa Publicznego, objął to stanowisko w wieku 32 lat. Józef Kuraś, słynny „Ogień”, który okrążony w lutym 1947 r. we wsi pod Nowym Targiem popełnił samobójstwo, miał wówczas 31 lat. Józef Czaplicki, w tym czasie kierujący w MBP Departamentem III, zajmującym się walką z partyzantką niepodległościową w skali całego kraju, był zaledwie cztery lata starszy. Ich podwładni byli zaś w zdecydowanej większości ludźmi jeszcze młodszymi. Większość z tysięcy ofiar krwawego konfliktu, jaki miał miejsce wtedy w Polsce, nie przekroczyła w chwili śmierci 30. roku życia.
Konspiratorzy – i obrońcy systemu
Z końcem lat 40., gdy większość oddziałów partyzanckich zakończyła nierówną walkę, na arenę wkroczyło najmłodsze pokolenie Polaków, urodzone w latach 20. i 30. Wielu z nich, jako członkowie Związku Młodzieży Polskiej (ZMP) czy junacy „Służby Polsce”, z większą bądź mniejszą wiarą budowało Nową Hutę i inne sztandarowe inwestycje epoki stalinowskiej, korzystając ze stworzonych przez komunistów mechanizmów awansu społecznego. Ale równocześnie ponad 10 tys. młodych Polaków i Polek zaangażowało się w tworzenie organizacji konspiracyjnych, których niemal tysiąc funkcjonariusze UB zlikwidowali do 1956 r. O wielu ich przywódcach mówiono później, że byli „młodsi od swoich wyroków” – na ich procesach zapadały bowiem często wyroki 25 lat więzienia, a niektórych skazano nawet na karę śmierci.
Nie wiadomo, ilu z prawie dwóch milionów członków ZMP rzeczywiście uwierzyło w komunistyczne hasła. Ale nie ulega wątpliwości, że musiało ich być więcej niż te szacunkowe 10 tys., które zaryzykowało swą wolność, a nawet życie, by przeciwstawić się próbie budowy nad Wisłą totalitarnego państwa.
To właśnie z uformowanego na przełomie lat 40. i 50. tzw. pokolenia zetempowskiego przez cztery kolejne dekady rekrutowali się najwierniejsi obrońcy systemu. Odnajdziemy ich zarówno wśród tzw. aktywu pałującego studentów w 1968 r., jak i potępiającego „warchołów” po protestach robotniczych w Radomiu i innych miastach w czerwcu 1976 r. To oni wreszcie tworzyli trzon osobliwych jednostek pomocniczych MO, których uczestnicy – z opaskami opatrzonymi napisem „Emeryt PRL” – pojawiali się na niektórych demonstracjach w latach 80.
Oczywiście następcy ZMP – najpierw Związek Młodzieży Socjalistycznej, a później Związek Socjalistycznej Młodzieży Polskiej – skupiały statystycznie nawet większą liczbę młodzieży. Ale poziom zaangażowania większości z nich w aktywne poparcie dla władz był coraz słabszy.
Dramatyczny rok 1956
Pierwszy – i kto wie, czy nie najsilniejszy cios – ulubionemu hasłu kierownictwa PZPR („Młodzież razem z Partią”) zadał kryzys polityczny roku 1956. Nie było sprawą przypadku, że jednym z jego katalizatorów stał się tygodnik „Po prostu”. To początkowo sztampowe i nudne pismo ZMP dla studentów zdołało jesienią 1955 r. wyzwolić się spod ścisłej kontroli swego patrona i podjęło problematykę, dzięki której szybko stało się najbardziej poczytnym tygodnikiem w Polsce. Na jego łamach atakowano metody ZMP, dominację prymitywnego socrealizmu w sztuce, fałszywe oceny historyczne (zwłaszcza dotyczące roli AK), interesowano się jugosłowiańskim systemem społeczno-politycznym (do niedawna określanym jako titofaszystowski). Najważniejszą jednak zasługą „Po prostu” okazało się zainicjowanie ruchu klubów młodej inteligencji, które w 1956 r. stały się najbardziej popularną formą samoorganizowania zwolenników reform. Wiosną 1956 r. działało już 130 klubów, które wywierały znaczny wpływ na mieszkańców większych i mniejszych miast.
Większość uczestników rewolty robotniczej w Poznaniu w czerwcu 1956 r., która gwałtownie przyspieszyła proces destalinizacji Polski, była wprawdzie starsza od 13-letniego Romka Strzałkowskiego, zabitego przez funkcjonariuszy UB. Ale wystarczy obejrzeć wydany przez IPN album dotyczący tych wydarzeń, by zauważyć, że na zdjęciach przeważają ludzie młodzi. I to właśnie oni wznosili okrzyki żądające wolnych wyborów i usunięcia wojsk sowieckich z Polski, gdy demonstrujący tłum – zignorowany przez władze wojewódzkie – zaczął się radykalizować. Także w kolejnych demonstracjach, które jesienią 1956 r. przetoczyły się przez ulice (niekiedy, jak w Bydgoszczy czy Szczecinie, przybierając formę gwałtownych zamieszek), dominowali ludzie młodzi.
Wielu z nich nie miało złudzeń, czym jest ustrój narzucony Polsce po 1945 r. Jednak ton wciąż nadawali ci, którzy marzyli o naprawie ustroju, a nie jego obaleniu.
1
2
Tagi:
partia,
solidarność,
30 lat solidarności,
młodzież,
prl,
totalitaryzm,
departament iii,
komunizm,
rewolucja,
niepodległość,
prof antoni dudek
Twoja ocena:
Średnia ocen:
5
Liczba głosów:
6
Komentarze użytkowników (0)
Dodaj komentarzLogowanie
Emotikony wzmacniają wirtualne...
2012-02-11 15:16:12
2
Wolność nastolatków
2012-02-11 15:10:59
2
Dobra władza rodzicielska
2012-02-11 11:11:23
3
To ty decydujesz
2012-02-10 22:52:25
5
Nie potrafię schudnąć! Diety nie...
2012-02-10 21:28:32
12
Jestem bezsilny. To dobrze
2012-02-10 21:28:15
27
Odkładasz na później ważne sprawy?
2012-02-10 21:27:36
2
Czystość wygrywa w walce z AIDS
2012-02-10 21:25:40
1
Coś wypatrzyła...
Wiewiórki
11.02.2012 11:40
2
4.67
cytryny-moze nie...
Moj Rzym
10.02.2012 21:43
2
2.85
osniezone margerytki
Moj Rzym
10.02.2012 21:39
4
4.38
Pilnuje terenu
Wiewiórki
10.02.2012 19:55
5
4.79
"co tam...
moment
09.02.2012 20:20
11
3.61
A ja mam taki gust...
Boże, po stokroć święty,...
09.02.2012 19:56
5
3.46
Pilnuje terenu
Wiewiórki
10.02.2012 19:55
5
4.79
Coś wypatrzyła...
Wiewiórki
11.02.2012 11:40
2
4.67
osniezone margerytki
Moj Rzym
10.02.2012 21:39
4
4.38
Tutaj jest bezpiecznie
Wiewiórki
14.01.2012 10:52
12
4.29
B i b l e - i n g
galeria puszczyka
09.02.2012 00:51
9
4.21
Wszystko zwierze, co ma...
13.12.2011 15:08
17
4.2
zwany jest miniaturą...
Wodospad Fukiwari...
12.07.2010 20:00
153
3.68
Z modlitwą...
Skrzynka intencji...
18.03.2011 09:54
99
2.77
Misio też jest fanem...
promieniście
15.01.2012 15:36
43
3.23
Kapitanowi Wronie
Galeryjka jesienna
18.11.2011 15:26
24
3.56
W oczekiwaniu...
Wiewiórki
04.02.2012 12:10
19
3.6
stave church
galeria puszczyka
27.08.2011 12:39
19
2.88






