Skąd bierze się osobowość depresyjna?

B. Neumann, D. Dietrich

„Jak długo mózg pozostaje tajemnicą, świat także jest tajemnicą"
(fot. monderniermot / flickr.com)

ZOBACZ TAKŻE

Jakie są przyczyny depresji? Skąd bierze się osobowość depresyjna? Jest to zapewne kwestia wagi czynników, jakie w poszczególnych przypadkach uznamy za najważniejsze. Staje się to jednak istotne dopiero przy wyborze metody leczenia, a dokładniej - przy wyborze właściwej psychoterapii.

 

Dla opisania typowej osobowości depresyjnej i wyjaśnienia kształtowania się takiej osobowości, stosuje się cztery modele: model psychologii głębi, model poznawczy, model wyuczonej bezradności i tak zwany model utraty.

 

Model psychologii głębi

 

Model psychologii głębi mówi, że głęboko pod powierzchnią naszych świadomych przeżyć, myślenia, odczuwania i zachowania, ukryta jest warstwa psychiki, w której istnieją „zakazane" pragnienia, fantazje albo konflikty. Owa, określana często jako ciemna - inna strona, inna polowa naszego istnienia

  • wyznacza nasze myślenie i działanie w sposób, z którego nie zdajemy sobie sprawy. Te nieuświadomione motywy rodzą się przede wszystkim we wczesnym dzieciństwie i wyrastają ze sposobu, w jaki nasi najbliżsi - najczęściej matka i ojciec
  • wówczas się z nami obchodzili; wpływ na nie mają również znaczące fakty, jakie zaistniały w tej fazie naszego życia.

Ze względu na to, że o wystąpieniu depresji u danej osoby decydują również względy dziedziczne, powinno się być szczególnie wyczulonym, jeśli w jej rodzinie miały już miejsce przypadki depresji (gdy na przykład chorowali rodzice). Pamiętaj: można leczyć tylko depresję, która została rozpoznana.

„Nie pomoże wracanie do przeszłości, chyba, że oddziałuje ona (ma jeszcze wpływ) na teraźniejszość".

Karol Dickens (1812-1870), pisarz angielski, sam chory na depresję.

 

Jak powstaje depresja

 

Do powstawania osobowości zagrożonej depresją przyczynia się najczęściej brak miłości najbliższych albo przeciwnie - ich nadmierna opiekuńczość i rozpieszczanie. Powody, dla których rodzice nie dają dziecku wystarczająco dużo miłości, albo dla których - rozpieszczają je, są bardzo różne. Matka na przykład sama może być chora na depresję, może też wcześnie osierocić dziecko albo rozpieszczać je i nadmiernie chronić, co wynika z cech jej osobowości albo bywa kompensacją braków, jakie odczuwa w swoim związku. W konsekwencji u dziecka może rozwijać się osobowość odznaczająca się nadmierną potrzebą troski i bliskości ze strony innych, i skłonnością do tworzenia relacji symbiotycznych. Albo też z dziecka może wyrosnąć typ pracoholika, żywiącego nadzieję, że swoimi niezwykłymi osiągnięciami wzbudzi u innych uznanie, którym sam siebie nie jest w stanie obdarzyć (patrz wykres z prawej).


Wymienione tu typy osobowości nie są same w sobie osobowościami chorymi - cechy, które je charakteryzują, są nawet cechami pożądanymi w ocenie społecznej; potwierdzeniem tego faktu jest pozytywny obraz związku symbiotycznego w klasycznych filmach o miłości albo ideał „typowo niemieckiej" dokładności i pracowitości. Gdy jednak mechanizmy kompensacyjne nie działają, ponieważ partner nie chce żadnej symbiozy, a nawet odchodzi albo gdy nieprzeciętne osiągnięcia zawodowe nie zostaną należycie docenione przez otoczenie, a do tego dojdą nieprzewidziane, trudne wypadki losowe, wtedy u osób z taką osobowością łatwo może dojść do depresji.

„Rodzice powinni dać dzieciom dwie rzeczy: korzenie i skrzydła".

Johann Wolfgang Goethe (1749-1832), wybitny niemiecki poeta, sam cierpiał na depresję.

 

Wyjaśnienie, jakie daje psychologia głębi

 

Podczas gdy w modelu psychologii głębi wychodzi się z założenia, że to negatywne uczucia i nastroje doprowadzają do depresyjnych myśli (na przykład: „nie nadaję się do niczego", „nic nie jestem warta"), to w modelu poznawczym (lac. cognoscere - myśleć) założenie jest odwrotne: uważa się, że to negatywne myśli wyzwalają depresyjne uczucia i nastrój. Model ten zakłada, że istnieją określone błędy w myśleniu, które w konsekwencji sprawiają, że dana osoba rzeczywiście czuje się tak, jak myśli. Oto lista tego typu błędów:

  • Chorzy na depresję mają tendencję do uogólniania swoich negatywnych przeżyć. Przykład: „Wczoraj sąsiadka znowu krzywo na mnie popatrzyła, a dziś szef na mnie wyskoczył, kiedy się pomyliłem. Nikt mnie nie lubi!". Reakcją zdrową byłaby myśl: „Sąsiadka mnie nie lubi, ale przecież nie wszyscy muszą mnie lubić. A taki błąd jak dzisiaj już mi się nie zdarzy".
  • Chorzy na depresję łatwo wyciągają błędne wnioski, które nie znajdują potwierdzenia w rzeczywistości. Przykład: „Przyjaciółka nie daje znaku życia od trzech dni. Na pewno chce zerwać nasz kontakt". Właściwie byłoby pomyśleć: „Zadzwonię do niej dziś wieczór i zapytam, czemu się nie odzywa".
  • Chorzy na depresję dostrzegają u siebie raczej cechy negatywne. Przykład: „Kiedy jestem w towarzystwie, milczę". Zdrowiej byłoby dodać do tego uwagę: „Za to jestem dobrym i uważnym słuchaczem".
  • Chorzy na depresję o wszystko się oskarżają. Przykład: „Mój chłopak jest dziś cały dzień w złym nastroju. To na pewno dlatego, że za długo spałam". Właściwie byłoby: „Jeśli jutro znów będzie miał zły humor, zapytam go o przyczynę. Może ma jakiś problem w pracy?".

Chorzy na depresję często niewłaściwie oceniają pewne zdarzenia. Przykład: „Egzamin z teorii zdałem dziś wprawdzie na szóstkę, ale każdy by zdał. Wczoraj za to dwa razy zapodziałem gdzieś okulary. Z moją głową jest coś nie w porządku". Dana osoba zdaje się nie przyjmować do wiadomości, że zdanie egzaminu na szóstkę jest najlepszym dowodem na to, że z jej głową wszystko jest w jak najlepszym porządku, a gubienie okularów to przypadłość, która od czasu do czasu przytrafia się każdemu. Chorzy na depresję mają tendencję do myślenia w kategoriach czarno-białych. Przykład: „Jestem zupełnie niesamodzielna". Zdrowa byłaby natomiast ocena: „W niektórych okolicznościach naprawdę potrzebuję pomocy. Ale za to w innych sprawach sama mogłabym pomagać innym".

„Najczęściej dopiero utrata czegoś uzmysławia nam wartość tego, co utraciliśmy".
Artur Schopenhauer (1788-1860), niemiecki filozof chory na depresję.

 

1 2  
Czytaj dalej...

Twoja ocena:

Średnia ocen:

4.76

Liczba głosów:

21

Komentarze użytkowników (7)

Dodaj komentarz
2012-02-29 15:26:29 | Cytuj | Zgłoś
~Magnolka
haha z tej "psychologii głębii"to tylko można sie w kułak uśmiać.Kto to wymyślił?Ktoś kto nie ma zielonego pojęcia czym jest depresja.Jak można wymyślać takie bzdety,że ktoś ma takie myślenie-depresja nie polega na takich błędach myślowych (to co tu opisane to po prostu jakieś chore malkontenctwo/pesymizm zaprawiony niską samooceną czy samoużalaniem się-fakt bywają takie osoby z takim wiecznie negatywnym rozumowaniem ale nie sądzę aby one chorowały na depresję.To są 2 różne pary kaloszy).Takie coś nie ma nic wspólnego z depresją.Bardziej z czarnowidztwem,ponuractwem lub zamartwianiem się. Ja np nigdy nie miałam takich myśli jak tu powyżej opisane,a depresję mam,również moje znajome chorujące na depresję nie mają ani tendencji do obwiniania się,czy reagowania w sposób tu przedstawiony.Nie ma tak że jakieś myśli mogą doprowadzić do depresji-ona pojawia się nagle ,znikąd,bez przyczyny,bez związku z tym co dzieje się wokół.Przynajmniej endogenna.
2012-02-29 15:13:10 | Cytuj | Zgłoś
~Magnolka
Matko dobra -jakie bzdury...Jeśli taki jest poziom wiedzy współczesnej psychiatrii to ja się nie dziwię już że mało kogo udaje się dobrze zdiagnozować i leczyć...
2010-11-22 23:33:12 | Cytuj | Zgłoś
~ono
Wybić depresyjnych.


Weź pigułkę! Weź pigułkę!
2010-11-22 23:04:48 | Cytuj | Zgłoś
~malkontent
Wybić depresyjnych.
2010-11-18 09:23:11 | Cytuj | Zgłoś
~R
A ja uwielbiam wpisy Teresy, nie mają mniej sensu od iwiększości nnych, a za to dostarczają rozrywki. Pozdrawiam Teresę.
Zobacz wszystkie komentarze na forum

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?