Leki antydepresyjne - nie ma się czego bać

Leki antydepresyjne nie uzależniają! (fot.sxc.hu)

Depresja jest uleczalna, pod warunkiem, że leczeniem zajmie się specjalista. Leczenie zaburzeń afektywnych opiera się przede wszystkim na podawaniu różnego rodzaju leków. Metodę uzupełniającą jest psychoterapia w różnych odmianach, zdarza się, niestety, że pacjenci albo nie zażywają przepisanych im leków antydepresyjnych, albo nie przyjmują ich w zaleconych przez lekarza dawkach. Jest to niebezpieczne.

 

Wiele osób chorujących na depresję albo ich bliscy często nie widzą nadziei na wyjście z tej, tak obciążającej obie strony choroby Istnieje jednak wiele dróg, które pomagają wyjść z tych ciemności. W żadnym razie nie wolno się poddawać.

Podkreślmy to jeszcze raz: depresja jest uleczalna, pod warunkiem, że leczeniem zajmie się specjalista. Leczenie zaburzeń afektywnych opiera się przede wszystkim na podawaniu różnego rodzaju leków. W przeważającej mierze są to tak zwane leki antydepresyjne, środki uspokajające, neuroleptyki albo środki zapobiegające nawrotowi choroby; ze środków naturalnych alternatywą jest dziurawiec zwyczajny, który już zdobył sobie popularność. Metodę uzupełniającą leczenie farmakologiczne stanowi psychoterapia w różnych odmianach; może to być tak zwana terapia czuwaniem, terapia świetlna przy depresji sezonowej, a także metody relaksacyjne.  Większość leków stosowanych w leczeniu depresji jest oczywiście wydawana wyłącznie na receptę, z przepisu lekarza. Inna, niefarmakologiczna forma leczenia depresji ‒ psychoterapia w różnych odmianach, również jest prowadzona przez specjalistów.

Zdarza się, niestety, że pacjenci albo nie zażywają przepisanych im leków antydepresyjnych, albo nie przyjmują ich w zaleconych przez lekarza dawkach. Jest to niebezpieczne. Żeby takich wypadków byto jak najmniej, przedstawimy konieczne wyjaśnienia:

  • Leki antydepresyjne nie uzależniają! (Obawa pacjentów przed uzależnieniem prowadzi często do przerwania kuracji). Głównym ich działaniem jest efekt poprawy nastroju. Mają one jednak zawsze skutki uboczne ‒ te są różne, w zależności od rodzaju leku. Niektóre leki wykazują jeszcze dodatkowo działanie tłumiące (uspokajające, nasenne) i/albo obniżające poziom lęku, inne natomiast bardziej pobudzające albo też mieszane. Dobór leku zależy przede wszystkim od tego, jakie objawy występują w danym przypadku.
  • Leki antydepresyjne muszą być odpowiednio dawkowane, a pacjent powinien przyjmować je regularnie i przez dłuższy czas ‒ w ostrych przypadkach od czterech do sześciu miesięcy, a dla zapobieżenia nawrotowi przez kolejne sześć miesięcy do dwóch lat.
  • Leki antydepresyjne o działaniu sedatywnym (tłumiącym, czyli nasennym i uspokajającym) powinno się przyjmować zawsze wieczorem, by w ten sposób nie spowodować nadmiernego zmęczenia za dnia, oraz by ułatwić sen, który daje wypoczynek. Natomiast rano powinno się zażywać środki o działaniu pobudzającym, które umożliwią pożądaną aktywność w ciągu dnia, a zażyte o tej porze, nie zakłócą nocnego snu.
  • Działanie tłumiące bądź pobudzające leku daje znać o sobie najczęściej szybko, natomiast poprawę nastroju odczuwa się dopiero po dwóch ‒ sześciu tygodniach. Nie powinno to prowadzić do odstawienia leku, dlatego że "to nic nie daje". Cały proces leczenia musi trochę potrwać. Działania uboczne środków antydepresyjnych, jak suchość w ustach czy zaparcia, najsilniejsze są na początku. W miarę upływu czasu najczęściej jednak słabną.

Jeżeli lekarz przepisuje lek antydepresyjny starszej generacji, nie znaczy to, że nie zna leków nowszych albo że chce zaoszczędzić pieniądze kasy chorych. Istnieją konkretne powody, dla których wybiera ten właśnie preparat. Pacjent jednak ma prawo zapytać lekarza, dlaczego otrzymał właśnie ten, a nie inny specyfik.

Nie warto ulegać informacjom prasowym na temat rzekomo cudownych środków poprawiających samopoczucie człowieka. W dziedzinie leczenia depresji kamień mądrości nie istnieje. Postępowanie lekarskie w tej chorobie musi być w każdym przypadku indywidualne. 0 tym, co dla danego pacjenta jest najlepsze, nie może decydować dziennikarz.

 

Lekarz powinien brać pod uwagę to, co mówi pacjent

 

Bezsensem oczywiście byłoby gdyby pacjenci dyktowali lekarzowi, jakie lekarstwo powinien im przepisać. Z drugiej strony jednak lekarz nie może lekceważyć zdania pacjenta. Pacjent doświadcza na własnej skórze, czy też inaczej ‒ we własnej głowie ‒ działania tego środka. Lekarz dysponuje literaturą fachową, standardami postępowania medycznego, które stanowią dla niego wytyczne, również tak zwaną czerwoną listą, czyli spisem wszystkich możliwych do zastosowania leków, łącznie z wykazem ich skutków ubocznych, przeciwwskazań itd., oraz posiada rzecz bardzo cenną ‒ własne doświadczenie. Jeśli jednak pacjent mówi, że lepiej się czuł, zażywając inny lek, lekarz powinien to uwzględnić. Ale i pacjent może się pomylić, twierdząc, że lek Y działa na niego doskonale, ponieważ nie wie, że jednocześnie działa on niekorzystnie na inne funkcje jego organizmu, co z kolei dostrzega lekarz ‒ na podstawie odpowiednich badań, np. obrazu krwi.

W takich sytuacjach zatem, kiedy pacjent faworyzuje pewien preparat, mając z nim pozytywne doświadczenie, lekarz jednak, ze względu na jego skutki uboczne jest przeciwny jego stosowaniu, obie strony powinny ‒ zmierzając do wspólnego celu ‒ wybrać taki środek leczniczy, który okaże się rozwiązaniem kompromisowym. Reasumując: pacjent często, choć nie zawsze, ma rację. Również lekarz nie zawsze, ale często ma rację. Pacjent i lekarz są partnerami, zwłaszcza w chorobach o charakterze depresji. Obie strony powinny to rozumieć i współpracować z sobą, żeby efekt leczenia był optymalny.


Więcej w książce: Depresja nie jest przeznaczeniem - Bernd Neumann, Detlef Dietrich

 

 

 

Czytaj dalej...

Twoja ocena:

Średnia ocen:

4.4

Liczba głosów:

42

Komentarze użytkowników (32)

Sortuj według najnowszych

Zgłoś do moderacji

~Maciej 22:17:43 | 2014-09-28
Psychiatrzy  i "leki"  :
http://pl.wikipedia.org/wiki/Eksperyment_Rosenhana

Za radą wyjątkowego Lekarza  popieram  dietę ,  bieganie (jeśli ktoś może) . Modlitwę (ale taką której się autentycznie chce ,jak tonący powietrza).

Warto zrobić badania u neurologa bo czasem zdażają się choroby neurologiczne w tym choroby autoimmunologiczne.

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~Anna Maria 21:55:28 | 2014-09-28
Myślę, że artykuł jest w porządku. Leczę się na depresję i lęki od kilkunastu już lat.Powiem tylko, że przed leczeniem praktycznie nie żyłam. Od kiedy mam dobrane leki przez psychiatrę żyję normalnie, jeżdżę samochodem, szkoda tylko, że brak pracy nie pomaga w życiu ale i na to sposób można znaleźć. Uważam, że nic poza Bogiem się nie dzieje. On jest w naszy cierpieniu i z tego też można czerpać. Cała sytuacja i choroba jet przez Niego dokładnie znana. Więc niech się nie martwi ten, kto nie czuje nadziei, bo Nadzieja jest w nim . Jest Bóg-mieszka w nas. W naszym nawet całkiem rozbitym i złamanym życiu. Pozdrawiam!

Oceń 1 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

Miku 15:29:50 | 2014-09-26
Swoje odstawiłam, bo skutki uboczne mnie dobiły bardziej niż ta cała depresja.

Oceń 1 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~Servant of God 15:03:48 | 2014-09-22
Drodzy forumowicze, przede wszystkim osób cierpiących na wszelakiego rodzaje depresje, nerwice, stany lękowe nie leczy i nie wyleczy się tzw "lekami psychotropowymi" gdyż, są to specyfiki od których nasz organizm szybko się uzależnia.
Jak więc leczyć powyższe choroby:
1. Zbilansowana dieta tzn: Stosowanie kwasów omega-3, witamin z grupy B.
2. Aktywność fizyczna na świeżym powietrzu, może być to bieganie, basen, siłownia, to co lubisz. Dlaczego ruch jest tak ważny, ponieważ w czasie trwania depresji czy innych wyżej wymienionych, chory podświadomie uważa że jest depresja to nie jedna tylko choroba która go gnębi.
3. Relaks, wyjazd ze znajomymi, wakacje, modlitwa.
4. Zbilansowana dieta Nie wolno również pomijać dobroczynnego wpływu odpowiednio zbilansowanej diety. Osoby cierpiące na depresję,nerwicę czy stany lękowe często niewłaściwie się odżywiają, co wpływa negatywnie na proces zdrowienia. Zdrowa dieta wspomagająca leczenie depresji polega przede wszystkim na zmniejszeniu ilości spożywanych cukrów oraz produktów zbożowych. Dzięki temu unormuje się poziom leptyny i insuliny, co może z kolei zadziałać przeciwdepresyjnie.
5. Dużo miłości, rodzinnego ciepła oraz seksu ( jeśli jesteście po ślubie oczywiście )

Pozdro

Oceń 16 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~maciek123 20:34:22 | 2014-09-09
Leki tłumią objawy depresji, natomiast niczego nie leczą. Leczę się na depresję 10 lat i jakoś się nie wyleczyłem. Tekst się nadaje na pogadankę dla grzecznych dzieci.

Oceń 1 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~retinella 22:45:45 | 2014-08-27
.Ja bralam mnóstwo leków antydepresyjnych i żaden mi nie pomógl. Jedynie zaczęlam miec bardzo poważne skutki uboczne (z wylądowaniem na pogotowiu włącznie ).
Także ...różnie to bywa.I co to za bdety że neuroleptyki leczą depresję??To calkiem inna grupa lekow i na inne schorzenia.Kto pisal ten  artykul ...:(

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~Magda 23:58:50 | 2014-08-25
Witajcie! Chcialam polecic bardzo dobry lek ,ktory doslownie wyciagnal mnie  najgorszego bagna.Sertralina(to skladnik leku).... przpisano mi go na poczatku choroby bo chcialam karmic piersia,jakoze jest najbardziej lagodny ze wszystkich lekow.Niestety na poczatku w zbyt malej dawce,ale pozniej to sie zmienilo. Mimo ze lagodny z sensie sposobu oddzialywania to prosze mi wierzyc,naprawde skuteczny. Dziala tez w nieco inny sposob niz klasyczne.Dodatkowo pomogl mi opanowac towarzysace ataki paniki. Naprawde nie ma sie czgo obawiac.Pisze, bo mnie leki+psychoterapia uratowaly zycie. Podstawa to oczywiscie tez  wsparcie ludzi najblizszych,ktorzy musza tez wiedziec jak postepowac z chorym.To bardzo wazne. Po mojej "burzy" zaswiecilo slonce.Pozdrawiam:)

Oceń 3 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~open 20:49:17 | 2014-08-24
nie należy się bać wizyty u psychiatry ani leków na depresję. Farmakologia może pomóc w walce  z depresją i zmaganiem się z jej przyczyną. Czasem jak w moim przypadku było to zranienie emocjonalne. Bóg ,modlitwa, leki, terapia..... taki powinien być porządek rzeczy :))

Oceń 4 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~:) 19:36:09 | 2014-08-22
moja depresja objawia się brakiem emocji i nie da się jej wyleczyć podleczyć tak ale odkąd trzymam Boga za rękę to jest mi lepiej wiem że komu jak komu ale Bogu ufać mogę ściskam mocniej gdy pojawiają się natrętne myśli i błagam żeby poleciała jedna łza jedna jedyna Boże jak ja bym chciała zaplakać Zmiłuj się nademną 

Oceń 7 1 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~Anna ~:) 20:45:58 | 2014-09-11
Trudno mi to sobie wyobrazić - ja mam nadmierną skłonność do płaczu. Tak bardzo chciałabym nie płakać! Może się zamienimy?

Oceń 1 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~wiola 17:21:21 | 2014-08-22
Czy Hiob doswiadczyl depresji? Dla mnie depresja to stycznosc dwoch swiadomosci. Po jednej stronie prochy, terapiei kurczowe trzymanie sie swojego JA. Ja skrzywdzony, ja nieszczesliwy, ja chce, dlaczego ja....(doswiadczylam bardzo dlugo i bolesnie). Kiedy wokol tylko czarna dziura, lek, samotnosc, bol duszy i ciala to wlasnie wtedy Jezus mowi- JESTEM- caly Twoj. Wypowiedz moje imie, kiedy zycie rzuca Cie na kolana. Slysze Cie. Czuje to co Ty. Rozumiem. Nikt nigdy nie bedzie Cie kochal tak jak JA!         Zyjemy tu i teraz, ale przeciez nasze zycie to wedrowka do domu Ojca. 

Oceń 2 1 odpowiedz

Pokaż więcej komentarzy
Inteligentne Życie 

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?