| Autor | Wiadomość |
|---|---|
|
deon
Gość
|
2009-12-20 08:08:51
Przepraszanie po wiekach zyskało pod koniec XX wieku na tyle szerokie zrozumienie, że sięgnęli po nie zarówno przywódcy różnych Kościołów, jak i politycy. Zaczęto rozumieć, że zbrodnie czy podłości poprzedników mają wpływ także na późniejsze pokolenia i nie jest to wyłącznie sprawa czasów minionych.
więcej |
|
Jadwiga
Gość
|
2009-12-20 08:08:51
Bardzo łatwo jest przepraszac za to co było i za osoby, juz nie zyjace. Było od wieków ileśtam lat temu. Ale czy tak naprawd coś sie zmieniło? A jak wygląda sprawa lustracji - donosicieli TW przez których w meczarniach gineli niewinni ludzie łaknący sprawiedliwosci i to nie dawno temu ale w XX wieku? Dlaczego Koscioł, który tak bardzo przeprasza za sprawy popełnione przez tych co juz dawno nie zyja, zamiata równoczesnie pod dywan obecne sprawy zyjacych? Przeciez to - obłuda i fałsz.....
Przypominam, w okresie stanu wojennego koscioły były JEDYNYM miejscem polskosci obdarzonym PEŁNYM ZAUFANIEM przez wiernych przez członków Solidarnosci. Tam sie zbierano, tam rozmawiano, tam były zaufane spotkania. W tym JEDYNYM miejscu! Nikomu się nie wierzyło, nawet przyjaciołom, ale kosciołowi tak.. Nikt sie nie spodziewał czegos odwrotnego - zdrady z tej strony.W tym jedynym zaufanym miejscu, przez tych komu zaufali - zostałi zdradzeni.I o tym koscioł niestety dalej milczy. Jeszcze...chyba koscioł ma szanse aby to naprawic. Z upływem czasu coraz mniejsza. Dlatego juz koscioły swiecą pustkami..... |
Liczba wiadomości: 1662
|
2009-12-20 16:23:10
Jadwigo, jaka była skala tych zdrad. Ja osobiście nie znam takich przypadków, a brałem czynny udział (strajk okupacyjny na uczelni, konspiracyjne duszpasterstwow) w przemianach społecznych. Kościół zrobił bardzo dużo w temacie przeprosim za błędy swojej pzeszłości. Ja dzisiaj bardziej oczekuję przeprosin od takich panów jak Kiszczak czy Jaruzelski nie mówiąc o bardziej współczesnych politykach.
|
|
Jadwiga
Gość
|
2009-12-20 17:04:06
Jurku - skala była bardzo duza. Mieszkam w Krakowie - scislej w Nowej Hucie. To chyba wystarczy.
Brałes udział po stanie wojennym? To chyba powinienes wiedziec. Kościół NIC nie zrobił w temacie przeprosin.Zamiotł pod dywan. |
Liczba wiadomości: 793
|
2009-12-20 17:17:21
To jest jak dyskusja o szklance do połowy pełnej albo od połowy pustej. Czy fakt zdrady ze strony niektórych przedstawicieli Kościoła w l. 80-tych przesłania heroiczną postawę innych? Ks. Popiełuszko, Ks. Niedzielak, ks. Zych i inni - za ich śmierć nikt nie przeprosił.
A co do tych, którzy boją się przyznać i idą w zaparte - to jest rzeczywiście bolesne, ale mając na uwadze atmosferę, w jakiej mieliby ewentualnie to uczynić, można ich postawę zrozumieć (choć nie usprawiedliwić). |
|
Jadwiga
Gość
|
2009-12-20 18:07:45
Chciałabym jeszcze jedno dodac. Nie chodzi tutaj i kare, czy sady. To jest sprawą danego człowieka i jegio sumienia, ale...o ile Jezus wybaczył jawnogrzesznicy, tym którzy Go ukrzyżowal o Judaszu powiedział - "byloby lepiej gdyby ten człowiek sie nie narodził" Wg Biblii zdrada - która jest uczynkiem na zimno z premedytacją jest czyms najgorszym.Byc może Judasz został zbawiony...ale...w kazdym razie Apostołem juz nie był.
Nie winie poszczególnych TW ze akurat znalezli sie w sytuacji ze doniesli.Rózne mogły być przyczyny, mogli byc w sytuacji bez wyjscia, albo, nie zdawali sobie sprawy. Ale tragiczne jest co robią TERAZ. Kłamiąc w żywe oczy. Nie moge zniesc stanowiska instytucji jaka jest Koscioł, który serwuje nam istny "cyrk" z abp Wielgusem, "cyrk" z ks Isakowiczem-Zaleskim, któremu zakazuje mówić - zresztą prawdy - bo akurat wiem to z innych zródeł, wreszcie "wspaniałe" słowa w publicznej TV ks Malińskiego - "ja nie donosiłem, tylko dzieliłem sie informacjami".Obecnie zas zaczyna sie "zabawa" z nowym Prymasem abp H. Muszyńskim. Wiec pytam, czy taka instytucja w ten sposób "zabawiajaca" sie wiernymi może miec autorytet? Czy ci ludzie pozostajacy na swoich stanowiskach mogą miec autorytet? I co z tego ze przepraszaja za coś co było iles tam lat temu? Własnie dlatego pustoszeją koscioły. |
|
Liczba wiadomości: 887
|
2009-12-20 20:20:22
Przepraszanie za nazizm i komunizm, czyli ustroje totalitarne i pogańskie, jest swoistym kuriozum, nie rozumiem, do jakiej winy poczuwał się JPII i do czego mieliby się poczuwać chrześcijanie, którzy byli takimi samymi ofiarami nazizmu i komunizmu jak Żydzi. Obecnie Niemcy są pogańskie, czy też będziemy się kajali za kolejne rozróby tych pogan o nazistowskich inklinachach?
Nazizm narodził się w kraju o tradycjach protestanckich, a nie katolickich. KK był zwalczany w Prusach. Z kolei komunizm został zbudowany w kraju o tradycjach prawosławnych. Obydwa te systemy powstały w krajach o tradycjach totalitarnych, gdzie władza świecka uzurpowała sobie prawo kierowania władzą kościelną. Z kolei jak chodzi o Amerykę, to przypominam, że chrześcijanie uratowali tubylców z najbardziej i krwawej religii w historii świata. Mordowanie ludzi celem złożenia ich w ofierze bożkom, wyrywanie im żywcem serca z pierski, tego rodzaju postępowanie nie ma żadnego uzasadnienia i nawet pomimo wielu błędów chrześcijan na tym kontynencie, Indianie żyją tam do dzisiaj i są równoprawnymi obywatelami. Amerykę Północną kolonizowali protestanci, dokonując tam zagłądy Indian, a niedobitki zapędzając do rezerwatów. Za co papież przepraszał w tym przypadku, skoro KK nie miał tam żadnych wpływów, ani możliwości działania w obronie krzywdzonych Indian? Galileusz, jak wiadomo był w areszcie domowym, ponieważ głosił tezy naukowe, których nie potrafił udowodnić. Nie wiem, za co JPII go przepraszał. |
Liczba wiadomości: 1662
|
2009-12-20 20:50:27
Jadwigo, chyba uogólniasz. Podałaś 3-4 przypadki medialnie znane. Jak to się ma do skali tysięcy kapłanów, którzy zawsze byli w najtrudniejszych momentach z narodem. Dla mnie tez niezrozumiałe było zachowanie arc. Wielgusa. Próbuję zrozumieć zachowanie kościoła względem ks. Isakowicza. I zobacz, oceniasz kościół przez pryzmat tych reakcji. Nawet jeżeli one są błędne to nie stanowią o kosciele. I nie to jest przyczyną bardziej lub mniej pustoszejących kościołów. Akurat u mnie w parafii (Lublin) muszę być 10 min przed mszą żeby usiąść.
|
Liczba wiadomości: 264
|
2009-12-21 07:44:30
Jurku - podałam 3 przypadki gdyz trudno podawac wszystkie. Mozna znalezc w literaturze tu nie miejsce na pietnowanie tychze ludzi.
Oczywiscie ze istnieją kapłani, którzy sa uczciwymi ludzmi i pełni poswiecen. Zauwaz, ze nie oceniam samych duchownych wplątanych w to wszystko - ale postawe samego koscioła jako INSTYTUCJI. W kosciele zawsze znajdą sie ludzie prawi i nieprawi - taki jest przekrój społeczenstwa i w stanie duchownym takze tak bywa. Ale władza, instytucja jest po to aby takimi rzeczami kierowac.A nie zamiatac pod dywan mając "gdzies" wiernych. Duchowny to nie zwykły "zawod" typu malarz, inzynier. To - jak gdyby "zawod zaufania publicznego" - to ludzie którzy sa autorytetami moralnymi i powinni byc wzorem. POWINNI.Jakiez moze byc społeczenstwo, które posiada taki wzor i autorytet? U mnie w Nowej Hucie jest to zasadniczym powodem pustych kosciołów i odejscia od nich. Ale Huta jest jak gdyby drugą kolebke Solidarnosci, tutaj kapłanem Solidarnosci był własnie ks Isakowicz. Tutaj ludzie którzy zaglądali do swoich teczek w IPN odnalezli te przerazające rzeczy.Wykładnikiem stosunku do instytucji koscielnej moze byc procesja Bożego Ciała, kiedy z 10 lat temu nie można było sie dopchac nawet na chodnik ulicy, która miała przechodzic, a teraz w porównaniu z tym chodniki sa puste. I zauwaz, nie mówie tutaj o karze. Kara to sprawa pomiedzy Bogiem a danym człowiekiem. Ale nie chcę i nie chcemy - aby taki człowiek był dalej duchowym autorytetem. Po prostu - ze dowiodł przez iles tam lat donosów - ze sie na takie stanowisko nie nadaje. To nie jest zadna kara. Podam obrazowo - To tak jakby osoba która przytyła do 100 kg i miała krzywe nogi na siłe chciala dalej tanczyc w balecie Jezioro Łabedzie.. Kara? Nie. Brak predyspozycji. |
|
r.kożuchowski
Gość
|
2009-12-21 09:10:11
Wzorem jest Jezus Chrystus. Ks. Isakowicz powołuje się na prawdę. A czym jest prawda. Prawda to doskonały obraz oryginału ( w skrócie). Prawdą jest Jezus Chrystus, bo jest doskonałym obrazem Ojca. Czy dokumenty SB doskonale obrazują to, co się tam działo i nigdy nie było w nich manipulacji, by kogoś oczernić? Więć jako ksiądz, ks. Isakowicz powinien rozróżniać słowo"prawda" od słowa fakt ( w sensie, że coś zapisano). Ma tylko fakt. Pytanie o "prawdę", to pytanie, co z danym faktem zrbiłby Jezus Chrystus.
|
Szybka odpowiedź
Logowanie
Antyklerykalizm jako choroba i...
2012-05-21 13:38:20
4
Bóg daje nam czas – o czuwaniu i...
2012-05-21 13:36:11
10
Komorowski stawia na dialog i...
2012-05-21 13:32:34
8
Pokolenie JP2 - ideał sięga bruku
2012-05-21 13:28:42
102
Głowa w chmurach i stopy twardo na...
2012-05-21 13:14:27
8
Tusk, Grabarczyk i Nowak nie...
2012-05-21 13:11:13
2
Smoleńsk we mgle zmęczenia
2012-05-21 13:07:52
484
1709 pijanych, 388 rannych, 42 osoby...
2012-05-21 13:06:41
1
Zmarł o. Jacek Bolewski SJ - teolog i...
2012-05-21 12:33:37
3
Solidarność przeciwko ustawom...
2012-05-21 12:18:07
1
Ludzie, co się z wami dzieje?
2012-05-21 12:01:31
9
Szturm na Galerię Beksińskiego w...
2012-05-21 11:48:37
1
Św. Maksymilian Maria Kolbe – rycerz...840
Komunia nie dla zwolenników in vitro757
Idę na księdza603
Krzyżackie zapędy ojca Tadeusza...540
Katolik w związku niesakramentalnym?524
Moich 7 uwag do listu dominikanina503
Smoleńsk we mgle zmęczenia484
Opętani krzyżem419
Oświadczenie kurii w sprawie ks....326
Kard. Dziwisz: ten pogrzeb powinien...317
Bóg przed ateistycznym trybunałem306
Do obrońców ks. Bonieckiego300





