| Autor | Wiadomość |
|---|---|
|
deon
Gość
|
2010-02-23 12:57:55
Depresja to poważna choroba, która może dotknąć każdego. Zachorować na depresję można niezależnie od wieku, płci, wykształcenia czy pozycji społecznej. Depresja nie wybiera.
więcej |
|
Adam
Gość
|
2010-02-23 12:57:55
Z opisu wynika, że depresja to choroba-worek: wszystko się w niej mieści i wszystkie metody leczenia są prawdopodobne. To chyba nie choroba, a stan umysłu współczesnego czlowieka: im bardziej wyksztalconego, z tym wiekszą szansą na depresję, albo na odwrót: im mniej podatny na ksztalcenie, tym wieksze prawdopodobienstwo jej złapania. Wszystko jest możliwe, czyli stan umyslu całkowicie zagubiony w rzeczywistości. A za umyslem idzie ciało, jako integralna część tego, co stanowi człowieka - psychologia jest w swoim żywiole. A może to choroba psychologiczna? Gdyby nie bylo psychologii, nie byłoby tak rozległych obszarów depresyjnych? W każdym razie to stan ducha, który stracił zaufanie. Im mniej Boga, tym wiecej depresji. Trafna diagnoza?
|
Liczba wiadomości: 264
|
2010-02-23 20:27:27
Depresja jest przede wszystkim choroba która zaburza wolę człowieka. Tak jakby ją mu zabrano albo źle działała.
Chciałam jeszcze dodac ze stany depresyjne mogą być zwiazane z niedoczynnośćią tarczycy oraz chorobami nadnerczy i wątroby. |
|
Maxxx
Gość
|
2010-02-23 21:51:14
Z opisu wynika, że depresja to choroba-worek: wszystko się w niej mieści i wszystkie metody leczenia są prawdopodobne. To chyba nie choroba, a stan umysłu współczesnego czlowieka: im bardziej wyksztalconego, z tym wiekszą szansą na depresję, albo na odwrót: im mniej podatny na ksztalcenie, tym wieksze prawdopodobienstwo jej złapania. Wszystko jest możliwe, czyli stan umyslu całkowicie zagubiony w rzeczywistości. A za umyslem idzie ciało, jako integralna część tego, co stanowi człowieka - psychologia jest w swoim żywiole. A może to choroba psychologiczna? Gdyby nie bylo psychologii, nie byłoby tak rozległych obszarów depresyjnych? W każdym razie to stan ducha, który stracił zaufanie. Im mniej Boga, tym wiecej depresji. Trafna diagnoza? Baaardzo trafna. Dlatego też, gdy zdecydowałem się wyjść z depresji, zrezygnowałem z kontaktów z osobami wierzącymi i z Kościołem. Niestety nie brakowało tam właśnie takich "filozofuf" jak Ty. Wiem już, że w osobach wierzących oparcia nie znajdziesz. |
|
metcom
Gość
|
2010-02-23 22:34:50
Maxxx generalizujesz tak, jak Adam
|
|
Adam
Gość
|
2010-02-24 08:46:59
A może zarzut "generalizujesz" jest przeciwieństwem "minimalizujesz"? Nie trzeba się bać generalizacji, ale minimalizacji raczej nalezy unikać, gdyż z niej już niewiele może wyjść.
A do Maxxxa - wykorzystujesz "generalizację" dla własnych celów, miast zastanowić się nad uszczegółowieniem jej. Taki w każdym razie był mój cel. A do Jadwigi: a może proces jest odwrotny - nie od tarczycy do depresji, a na odwrót? |
|
KP
Gość
|
2010-02-24 09:41:45
Adamie, naprawde lepiej by było, gdybyś nic nie pisał.
|
|
Adam
Gość
|
2010-02-24 11:46:04
KP - gdybyś chociaż uzadadnił dlaczego?
|
|
KP
Gość
|
2010-02-24 14:01:13
Musiałbym najpierw zrozumieć, o co Ci chodzi. Depresja to bardzo poważny temat.
|
|
Adam
Gość
|
2010-02-24 17:48:06
Dziękuję za refleksję, ale wpierw mnie osądziłeś. Depresji nie lekceważę, gdyż ona, jak podaja statystki, jest ogromna. Ale jeszcze raz wracam do początku: gdyby przyjąć wszystkie wymienione jej objawy i skutki to niewiele osób na świecie jest od niej wolnych. A wtedy powstaje pytanie: jakiej terapi należy nas, ludzi, poddać, aby zmniejszyć jej skutki? Bo może to nie choroba w klasycznym rozumieniu, a ludzka przypadłość? Może nie tyle psychologa nam trzeba, a spowiednika? Wyczuwam, że za duzo wiary pokłada się w samym sobie, czyli w ludzkich możliwościach, a za mało w Bogu, czyli stały problem ludzki: damy sobie sami radę i dopiero w ostateczności zwrócimy się o pomoc do Boga, czy na odwrót? I nie znajdując odpowiedzi, wpadamy w depresję... lub nie poddajemy się jej, jako trudniejszemu wyjściu z sytuacji. I tylko w tym celu zadaję te pytania, które zaprowadzają mnie aż na skraj szyderstwa, w każdym razie na pozycję dziwadła, któremu pokazują pukanie się w czoło. Ale się nie obrażam - jedynie pytam madrzejszych od siebie.
|
Szybka odpowiedź
Logowanie
Pokolenie JP2 - ideał sięga bruku
2012-05-21 13:23:59
101
Antyklerykalizm jako choroba i...
2012-05-21 13:14:35
2
Głowa w chmurach i stopy twardo na...
2012-05-21 13:14:27
8
Tusk, Grabarczyk i Nowak nie...
2012-05-21 13:11:13
2
Smoleńsk we mgle zmęczenia
2012-05-21 13:07:52
484
1709 pijanych, 388 rannych, 42 osoby...
2012-05-21 13:06:41
1
Zmarł o. Jacek Bolewski SJ - teolog i...
2012-05-21 12:33:37
3
Solidarność przeciwko ustawom...
2012-05-21 12:18:07
1
Ludzie, co się z wami dzieje?
2012-05-21 12:01:31
9
Szturm na Galerię Beksińskiego w...
2012-05-21 11:48:37
1
Komorowski stawia na dialog i...
2012-05-21 11:44:50
5
Abp Michalik: żyjemy w czasach nowej...
2012-05-21 11:28:57
10
Św. Maksymilian Maria Kolbe – rycerz...840
Komunia nie dla zwolenników in vitro757
Idę na księdza603
Krzyżackie zapędy ojca Tadeusza...540
Katolik w związku niesakramentalnym?524
Moich 7 uwag do listu dominikanina503
Smoleńsk we mgle zmęczenia484
Opętani krzyżem419
Oświadczenie kurii w sprawie ks....326
Kard. Dziwisz: ten pogrzeb powinien...317
Bóg przed ateistycznym trybunałem306
Do obrońców ks. Bonieckiego300





