Forum Deon.pl Forum Deon.pl

Dziadkowie są nie do zastąpienia

Autor Wiadomość
deon
Gość
2012-01-22 12:03:09
Dobra babcia i dobry dziadek są nie do zastąpienia, bowiem dzieci przebywające w ich towarzystwie zbierają doświadczenia, które mogą okazać się najważniejsze w przyszłym życiu. Dzięki starszemu pokoleniu dzieci uczą się dostrzegać różne potrzeby innych ludzi, uczą się szacunku i tolerancji dla nich.
więcej
życzenia
Gość
2012-01-22 12:03:09
Wszystkim Babciom i Dziadkom (deonu) - wszystkiego najlepszego!!
żyjcie nam 100 lat dziadziowie
Gość
2012-01-22 16:17:42
Kiedy babcia była mała to sukienkę i fartuszek krótki miała.
Małe nóżki chude rączki i lubiła jeść cukierki oraz pączki.
     Ref. I co , i co , że babcia nam urosła ,
           że lat ma trochę więcej niż ja i brat i siostra.

A gdy dziadek był malutki , to nie nosił adidasów tylko butki.
Nie miał wąsów ani brody , no i nie chciał jeść marchewki tylko lody!
     Ref. I co , i co , że dziadek urósł trochę ,
           że lat ma trochę więcej niż dwa plus trzy plus osiem.

Dawno temu babcia z dziadkiem w piaskownicy się kłócili o łopatkę.
Dziś na spacer idą sobie, a gdy wrócą ja im kawę dobrą zrobię.
      Ref. I co , i co , że trochę nam urośli ,
             że nie są dzieciakami , że ważni z nich dorośli.
 
k
Gość
2012-01-23 12:47:55
Niestety, jako młoda mama, ze strony moich rodziców i teściów doznałam bardzo głębokiego zawodu. Jedni i drudzy pokazali, że nie umieją i nie chcę być dziadkami, podobnie jak nie potrafili być rodzicami. Dla ocalenia naszej rodziny, trzeba było zerwać kontakty, a wszyscy mieszkamy w tej samej miejscowości. Gratuluję rodzicom, którzy mogą polegać na dziadkach. Współczuję tym, którzy muszą polegać na złych dziadkach.
Człowiek przede wszystkim.
Gość
2012-02-01 11:13:55
 Przeczytałęm ze smutkiem , Twój szczery  komentarz. Widzę ,że bardzo bolejesz. Masz tego powody. Nie zamierzam  jak dziadek ,nbronić  Twoich rodzicó i teściów, nie zamierzam też ich łąjać. Powiem o sbie a właściwie to o nas o babci Oli i dziadku Kaziu.   Mamy trzech synów i trzy wspaniałe synowe,choć każda   jest sobą. Kochamy  ich  i wspieramy ,pomagamy w miarę możliwości brać udział  w rozwizywaniu problemów ,któe ,co tu ukrywać sa naturalnym elementam życia. Wnuki kochamy ,ale nie czynimy nic co miałoby popsuć wizerunek rodziów. W dużej mirze "nastwienie wnuków do dziadków, uzależnione jet od rodziców. My z naszymi synami nigdy nie mieliśmy  sytuacji ,którą nazwł bym powąznymi problemami. SZanujemy  ich ,jesteśmy zadowoleni,że usamodzielnili sie , zdobyli wykształcenie i mają intratną pracę . Stąd wspolne oddziaływanie na siebie i urocyste spotkania są wspaniałe. 
Szkod,ż Twoi ,czy WAsi rodzice nie do końca pojęli swojej roli.ie umię wytłumazyc tego jak można żyć bez dzieci i wnukó. To strazny cios .
Moe popróbuj ,dla dobra swoich dzieci. Może to Ty musisz zacąć uczyć ich od nowa rodzicielskiej miłości i pokolniowej więzi.
Szybka odpowiedź

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?