Forum Deon.pl Forum Deon.pl

Dzieci, które nie chodzą do szkoły

Autor Wiadomość
deon
Gość
2011-12-07 16:39:46
Nie muszą pisać sprawdzianów, siedzieć grzecznie w ławce, rozpoczynać lekcji równo z dzwonkiem, tłumaczyć się ze spóźnienia. Dzieci Anny i Szymona Jamro ze Stróżówki w powiecie gorlickim nie chodzą do szkoły. Ich edukacją zajmują się rodzice.
więcej
Bietka
Gość
2011-12-07 16:39:49
Moja edukacja szkolna to był koszmar: w ogromnym budynku tłum uczniów, nad którym starali się jakoś zapanować nauczyciele. Wyszydzanie słabszych, lizusostwo, brutalizacja zachowań, wtłaczanie indywidualności w wygodne dla szkoły schematy, uczenie się powierzchowne, by zaliczyć sprawdzian. To zaprocentowało w pózniejszym życiu lękiem, postawą cwaniactwa, cynizmem, ogromnymi brakami w wiedzy. Mojej kompletnej ignorancji zapobiegło to, że dużo czytałam, samodzielnie (nie zawsze dobrze) dobierając lektury. Czas w szkole byl jednak głównie czasem straconym, a szkoda, bo w młodości umysł jest bardzo chłonny. Dobry pomysł ta ED.
gość
Gość
2011-12-07 17:49:50
Lepiej uważać - nasze opiekuńcze państwo odbiera prawa rodzicom za mniejsze wykroczenia...
Maciej
Gość
2011-12-07 18:07:25
Dziś nauka wygląda tak, że na wielu zajęciach uczniowie uczą się za mało. Chodzą tam tylko dlatego, że nie mają innego wyjścia. Osoba, gdy jest w starszym wieku, nie traci czasu na zajęcia, które nic nie dają. Studenci chodzą tylko na zajęcia, które im są potrzebne. Reforma nauczania jest bardzo potrzebna.
widzę ciemność
Gość
2011-12-07 19:18:34
 Proponuję w ogóle dzieci nie uczyć, bo po co? lepsza jest ciemna masa.
belfer
Gość
2011-12-07 19:33:25
Owszem, szkoła nie jest idealna, ale mówienie, że czas w niej spędzony jest czasem straconym... Chyba lekka przesada. Ciekawe jaki pomysł na reformę systemu edukacji mają autorzy wcześniejszych komentarzy.
ED jest jakąś alternatywą, ale ile osób może sobie na nią pozwolić...
Ewa
Gość
2011-12-07 19:50:25
 Szkoła to nie tylko nauka przedmiotów. Przede wszystkim nauka jak znaleźć się w grupie, współpracowac w klasie w grupie, wystepowac z odpowiedzia przy tablicy  przed grupą. Uczyc się, ze grupa ocenia, lubi, nie lubi.Uczyc się odpowiedzialnoisci i współpracy. To nie to samo co podwórkowa zabawa z kolegami, to zupełnie coś innego.Ta nauka procentuje w przyszłości w wieku dorosłym, w pracy i w calutkim życiu. Nie jesteśmy samotnymi wyspami.. Nie wyobrazam sobie prawidłowego funkcjonowania takiego dziecka w wieku dorosłym. Uczonego - nawet bardzo dobrze - przez rodzica czy dochodzacą nauczycielkę.A przede wszystkim takie dziecko zawsze będzie cierpieć na brak najwspanialszych wspomnien ze szkoły z lekcji, z przerwy, które przez lata wspomina sie na spotkaniach absolwentów.
%
Gość
2011-12-07 20:20:54
bardzo chętnie zajęłabym się edukacją moich dzieci, ale czy ktoś mi da za to wynagrodzenie? ED to trochę luksus. z jednej pensji ciężko teraz wyżyć
Łukasz z Warszawy
Gość
2011-12-07 21:33:07
Ideałem by było połączenie szkoły i nauczania w domu, podzielenia materiału, dni w tygodniu. Jednak w dziesiejszych czasch jest to niemożliwe, ponieważ rodzice muszą pracować. Jestem nauczycielem i na codzień widzę, że sama nauka w szkole nie wystarczy. Tak samo nie wystarczy sama nauka w domu. Pewnych rzeczy nie nauczymy się z książek. Potrzebna jest grupa rówieśników, aby to co wynieśliśmy z domu spotkało się z rzeczywistością i poglądami drugiego człowieka.
Szymon
Gość
2011-12-08 21:41:14
W ogóle problemem jest to , że szkoły sa pełne dzieci, których rodzice myślą że to właśnie szkoła je wychowa, a oni moga sobie po pracy usiąść przed TV i miec dzieci w nosie ( chodzi tu głównie o wyrwanie kobiet z domu ). Do tego, co najważniejsze, młodzi przestali czcić Boga i życ jego nauką. W efekcie mamy dzieci bez wszczepionych jasnych i przejrzystych zasad - drogowskazów na życie. My nie chcemy tego dla naszych dzieci. 
Szybka odpowiedź

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?