Forum Deon.pl Forum Deon.pl

Czy dziewictwo jest dziwactwem?

Autor Wiadomość
ojejka
Gość
2012-03-22 23:53:33
Ika, mówisz, że trzeba w życiu wybierać: albo wielu partnerów, albo jeden mąż. Przecież nie. Zanim poznałam mojego męża mogłam mieć przyjemność z innymi partnerami. Odmawiając sobie tego, straciłam na to szansę. Później tak czy inaczej poznałabym swojego męża. Mówisz, że problemy pomiędzy małżonkami da się rozwiązywać. Tak, my pomimo problemów w seksie dogadaliśmy się. Ale to trwało. Zmarnowaliśmy niepotrzebnie wiele czasu. Gdybyśmy z mężem, wówczas chłopakiem, zaczęli współżyć przed ślubem, to szybciej poznalibyśmy na czym polega problem i mogli go naprawiać. Co więcej, gdybyśmy przed poznaniem się mieli doświadczenie w seksie, wiedzieli "z czym to się je", to tym szybciej w sposób właściwy podeszlibyśmy do tematu sprawiającego nam problem.

Dodam ci tylko jeszcze jedno. Problem seksualny pomiędzy nami był nie jeden. Ale ważnym spośród nich było niedopasowanie temperamentów. Ja mam większe potrzeby niż mąż. Kiedyś wierzyłam, że masturbacja jest zła. Teraz czuję się oszukana przez Kościół. Masturbacja jest dla mnie dobra, pomaga mi spełnić swoje potrzeby nawet gdy mąż nie może. Dawniej odmawiałam sobie tego i chodziłam znerwicowana, sfrustrowana. Takie były efekty wierzenia w zalecenia Kościoła.
Liczba wiadomości: 10
2012-03-23 11:45:03
Witam, przygotowuję program telewizyjny o parach, które żyjąc w czystości czekają na noc poślubną. Jeżeli jesteś taką osobą, bądź znasz takie osoby, które chciałyby opowiedzieć o tym, to proszę napisz do mnie podając imię i numer tel., a ja przedstawię szczegóły. Pozdrawiam - martinez_s@poczta.onet.pl
ojejek
Gość
2012-03-23 12:14:50
ojejeka, nie trzeba w życiu wybierać: albo wiele partnerek, albo jedna żona. Przecież nie. Zanim poznałem moją męża miałem przyjemność z innymi partnerkamii. Nie odmawiałem sobie tego, i traciłem na to szansę. Później tak czy inaczej poznałem swoją żonę. 
Dodam ci tylko jeszcze jedno. Problem seksualny pomiędzy nami był nie jeden. Ale ważnym spośród nich było niedopasowanie temperamentów. Ja mam większe potrzeby niż żona. Kiedyś wierzyłem, że pożycie przed ślubem jest złe. Teraz czuję się oszukany przez Kościół. Pożycie przed śłubem było dla mnie dobre, pomagało mi spełnić swoje potrzeby nawet gdy narzeczona nie mogła. Dawniej odmawiałam sobie tego i chodziełem znerwicowany, sfrustrowany. Takie były efekty wierzenia w zalecenia Kościoła.
Ika
Gość
2012-03-23 13:29:14

Widzę, że nie masz żadnego życiowego doświdczenia, więc może lepiej się nie wypowiadaj.


Kocica, a ilu Ty mężów miałaś, że mówisz o wielkim życiowym doswiadczeniu? A jeszcze lepiej - czy przeżyłaś z jednym przynajmniej kilkadziesiąt lat, w iwerności i miłości, zeby się wypowiadać?


Ika
widzę, że chcesz wiedzieć dużo. Ale ci odpowiem: tylko jednego męża i kilkadziesiąt lat. Więc mam życiowe doświadczenie. Nie wypowiadam się nigdy w temacie na którym się nie znam, w przeciwieństwie do innych forumowiczów, którzy wypisują na forach swoje fantazje.
Acha zapomniałam dodać, że w MIŁOŚCICI I OBUSTRONNEJ WIERNOŚCI. Jesteś to sobie w stanie wyobrazić?


Jestem w stanie sobie wyobrazić. I pogratulować.

Niekoniecznie chcę wiedzieć :) Pytanie było trochę retoryczne. Zresztą, to w tym temacie nie zauważyłam, zebyś szczególnie bogato i konstruktywnie się wypowiadała, stąd takie moje "zagadniecie".
Nie mam zamiaru Cię pouczać ani nic takiego, Twoje życie i wybory, teraz mozesz żałować ich albo akceptować - znów Twój wybór.  Ale też nie uważam, ze Twoje doświadczenie jest jedynym, którym teraz trzeba szpikować innych. Nie jest ostateczne i absolutne. A to co piszesz (krótko i niekonkretnie) pachnie nie doswiadczeniem, a rozgoryczeniem, więc np dla mnie nie jest zupełnie przekonujące. Moje zdanie i tyle.

A zycie, niestety, nie zawsze spełnia nasze oczekiwania. Myślisz, że np Karolina Kózkówna została 'nagrodzona' za swoją wierność czystosci? Super, próba gwałtu i morderstwo - piekna nagroda za naiwność młodej dziewczyny. Ale jeśli ją zapytasz - nie sądzę, zeby tej wiernosci i ufności załowała. I mam nadzieję, że i Ty nie będziesz jej w ostatecznym rozrachunku załować. czego i Tobie i sobie życzę.
Ika
Gość
2012-03-23 13:50:11
Ika, mówisz, że trzeba w życiu wybierać: albo wielu partnerów, albo jeden mąż. Przecież nie. Zanim poznałam mojego męża mogłam mieć przyjemność z innymi partnerami. Odmawiając sobie tego, straciłam na to szansę. Później tak czy inaczej poznałabym swojego męża. Mówisz, że problemy pomiędzy małżonkami da się rozwiązywać. Tak, my pomimo problemów w seksie dogadaliśmy się. Ale to trwało. Zmarnowaliśmy niepotrzebnie wiele czasu.


Masz pewność, ze i tak byś go poznała? Kazdy Twój wybór zmienia przysżłość. Czy miałabyś przyjemność z tymi partnerami? Tej pewnosci też nie ma. Możesz się teraz łudzić i rozdrapywać rany. Twój wybór:) Tak jak Twoją/Waszą oceną jest to, czy ten czas zmarnowaliscie. Moze to było najważniejsze i najlepsze co mogliście robić. A moze i bez sensu - nie wiem, nie znam Was.
(Na marginesie - Wielu partnerów stoi w opozycji do jednego mężą, niezależnie czy przed czy w trakcie małżeństwa. Przynajmniej w moim rozumieniu. A wienosć jest takze wiernością jeszcze nieznanemu przyszłemu mężowi.)

Każdy z nas wybiera sam. Jednak rzucanie pewnych słów, 'przykładów', które innych mogą pokierować na taką a nie inną drogę i przyczynić się do ich zgorszenia (czyli gorszego zycia, gorszego nie w sensie, że mniejszczęśliwego, ale mniej dobrego) nie jest czymś pożytecznym. Pamiętajmy o słowach Jezusa:
Jezus powiedział do swoich uczniów: Niepodobna, żeby nie przyszły zgorszenia; lecz biada temu, przez którego przychodzą. Byłoby lepiej dla niego, gdyby kamień młyński zawieszono mu u szyi i wrzucono go w morze, niż żeby miał być powodem grzechu jednego z tych małych. Uważajcie na siebie. (Łk 17,1-6)

Uważajcie na siebie....
Liczba wiadomości: 545
2012-03-23 15:30:59
ojejeka, nie trzeba w życiu wybierać: albo wiele partnerek, albo jedna żona. Przecież nie. Zanim poznałem moją męża miałem przyjemność z innymi partnerkamii. Nie odmawiałem sobie tego, i traciłem na to szansę. Później tak czy inaczej poznałem swoją żonę.
Dodam ci tylko jeszcze jedno. Problem seksualny pomiędzy nami był nie jeden. Ale ważnym spośród nich było niedopasowanie temperamentów. Ja mam większe potrzeby niż żona. Kiedyś wierzyłem, że pożycie przed ślubem jest złe. Teraz czuję się oszukany przez Kościół. Pożycie przed śłubem było dla mnie dobre, pomagało mi spełnić swoje potrzeby nawet gdy narzeczona nie mogła. Dawniej odmawiałam sobie tego i chodziełem znerwicowany, sfrustrowany. Takie były efekty wierzenia w zalecenia Kościoła.

Jesteś takim samym oszustem i słabeuszem, jak większość mężczyzn. Zamiast ćwiczyć się w wieności i wstrzemięźliwości dla swojej przyszłej żony, puszczałeś się z przypadkowymi partnerkami. Straciłeś swoją szansę na bycie wiernym, a potem za swoje problemy z opanowaniem winiłeś swoją żonę i Kościół.
Masz teraz czas, żeby to zrozumieć i odpokutować, jak wielu z nas, a nie podtrzymywać, że Ty jesteś niewinny, a prawo Boga jest złe. Prawo mówi wyraźnie: nie cudzołóż. Złamałeś je.
POLECAM
Gość
2012-03-24 14:18:51
Dziewiczość w dniu ślubu, przy Ołtarzu, nie ma nic piękniejszego!!
I ON I ONA, w dodatku.
Reva
Gość
2012-03-24 14:29:32
Dziewictwo "dla męża" można trzymać i do 80-tki...tylko w tedy plotkary powiedzą, że "nikt jej nie chciał".
kocica
Gość
2012-03-24 21:06:51
 do IKA 
należę do osób, które nie obnoszą się ze swoim życiem seksualnym po wszystkich forach - chwaląc się lub oczekując porady. Moje zycie seksulane to moja sprawa i nic nikomu do tego.Jak ktoś sobie chce żyć w czystości  - niech sobie zyje nawet do smierci. Ale uważam, że nie można nikomu narzucać swoich poglądów i wchodzić "z butami komuś do łóżka" -  chyba, że ktoś sobie tego życzy.
Liczba wiadomości: 545
2012-03-25 22:45:29
do IKA
należę do osób, które nie obnoszą się ze swoim życiem seksualnym po wszystkich forach - chwaląc się lub oczekując porady. Moje zycie seksulane to moja sprawa i nic nikomu do tego.Jak ktoś sobie chce żyć w czystości - niech sobie zyje nawet do smierci. Ale uważam, że nie można nikomu narzucać swoich poglądów i wchodzić "z butami komuś do łóżka" - chyba, że ktoś sobie tego życzy.
To nie rozumiem Twojego udziału w tym wątku. Wyrażasz swoje stanowisko - po co? Na forum wyraża się swoje stanowisko wyłącznie po to, by je poddać ewentualnej krytyce. Nie można tu rzucić luźnego tematu i trzasnąć drzwiami. Zresztą taka postawa to brak odpowiedzialności za własne słowa.
To portal chrześcijański. Większość realnych forumowiczów skrytykuje tu Twoje stanowisko w oparciu o wartości chrześcijańskie i nie będzie im bardziej chodzić o włażenie z butami do Twojego łóżka, niż Tobie o to samo w relacji do ich łóżek. Poglądy, które prezentujesz, stoją w sprzeczności z ideami chrześcijańskimi. To nie znaczy, że ci, co z Tobą dyskutują, są bez grzechu, ale uznają, że "nie cudzołóż" obowiązuje. A Ty, skoro twierdzisz, że tego nie uznajesz, to:
- albo masz problem z wiarą i nie chcesz tego uznać, szukając usprawiedliwienia zamiast przebaczenia,
- albo pomyliłaś serwisy.
Z Bogiem.
Szybka odpowiedź

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?