"Tańce wśród piratów" - Kolumbia

"Poza horyzonty" Fundacja Jaśka Meli

(fot. magdaimarcin.pl)

ZOBACZ TAKŻE

Magda Moll-Musiał i Marcin Musiał wyruszyli na wymarzoną podróży do Ameryki Centralnej, którą łączą z akcją charytatywną na rzecz Kamila Misztala, podopiecznego Fundacji Jasia Meli "Poza Horyzonty". Dzięki firmie Why Not Fly oferującej bilety lotnicze, projekt ruszył 31 października, a nasi podróżnicy penetrują rejony Karaibów przez prawie 3 miesiące. Oto ich relacja z podróży....

 

 

 

Wtorek, 20 XII 2011, Bogota, Kolumbia
Magda
 
W Polsce mówi się, że Kolumbia jest bardzo niebezpieczna i że najlepiej ominąć ją podczas podróży. Mówi się też, że Kolumbijki są bardzo pięknymi kobietami. Po dzisiejszym dniu wiemy, że pierwsza rzecz nie ma za bardzo nic wspólnego z rzeczywistością, a z drugą jednak należy się zgodzić.
 
Obudziliśmy się w domu dwóch uroczych Kolumbijek, 29-letniej Ingrid i jej córeczki, 8-letniej Juany. Dotarliśmy tu z lotniska w nocy, super bezpieczną taksówką: kamera rejestruje każdego, kto wsiada i numer pojazdu, a taryfę ustala się poprzez wydruk blankietu z automatu, tak, że nie ma możliwości, by jeden za tę samą trasę zapłacił więcej, niż kto inny, lub by cena potroiła się na widok dużego plecaka. Dodatkowo, na lotnisku można było pobrać świetne, dokładne mapy wszystkich dzielnic, z opisem głównych atrakcji i ciekawostek. Były też podane numery telefonów do kilkunastu punktów Informacji Turystycznej, do których można zadzwonić lub podejść w razie pytań. Czuliśmy się więc zaproszeni do bezpiecznego pobytu.
 
Ingrid wychodziła do pracy (jest adwokatem, pracuje dla rządu Kolumbii) i wraz z nią wybraliśmy się do centrum Bogoty.
 
  • - Ja zawsze jeżdżę autobusem, który dociera do samego centrum, zatem możemy pojechać razem - zaproponowała. - Zapytajcie najwyżej, kiedy wysiąść do Muzeum Złota, czy na Plac Bolivara.
Tak też zrobiliśmy.
  • - Przepraszam pana, gdzie mamy wysiąść do Museo de Oro? - zapytałam jednego z pasażerów.
  • - O, zaraz tutaj. Wysiądę z wami, bo to nie daleko do mojej pracy. Pokażę wam, co gdzie jest.
Pan wysiadł z nami, wskazał nam, gdzie jest muzeum i wytłumaczył organizację miasta.
  • - Z północy na południe ciągną się góry. Prostopadle do nich idą calles, których numery rosną na północ, a prostopadle do nich są  carrery, których numery rosną na zachód. A w ogóle to skąd jesteście? Może macie ochotę pójść na kawę? Serdecznie was zapraszam! Witajcie w moim kraju!
Byliśmy oszołomieni życzliwością tego pana. Okazało się, że ma na imię Jesus i pracuje na uniwersytecie. Wypiliśmy pyszną kawkę, opowiadając panu o naszej współpracy z UEK w Krakowie, żywo zainteresował się współpracą międzyuczelnianą. Daliśmy mu pamiątkową monetę UEK, a od niego zabraliśmy wizytówkę z kontaktem. Mamy nadzieję, że zasialiśmy ziarnko przyszłej współpracy.
 
Pożegnawszy się z Jesusem, poszliśmy odkrywać Bogotę.
 
Na Placu Boliwara stała ogromna choinka, a cały plac świecił kolorowymi światełkami. Przed katedrą prezentowała się sporych rozmiarów szopka, która posiadała prywatną ochronę.
Szwędaliśmy się urokliwymi kolonialnymi uliczkami, spotykając różne perełki architektoniczne i kulturalne. Trafiliśmy do Muzeum Tradycyjnych Ubiorów (wstęp 1,5 USD) gdzie mogliśmy zachwycić się bogactwem regionalnych strojów damskich i męskich na różne okazje. Zwiewne sukienki, doskonałe do gorących tańców, bardzo ciekawe torebki męskie, kapelusze i ozdoby żmudnie wyplatane z cienkiego włókna palmowego.
 
Dotarliśmy też do Kościoła Świętej Klary (wstęp 1,5 USD). Niesamowicie piękne wnętrze, niemalże zupełnie pokryte złotem i barokowymi obrazami. Sufit zdobiły złocone drewniane kasetony, a przy ołtarzu stały srebrne przedmioty liturgiczne (kadzidło, krucyfiks, świeczniki) z XVII wieku. Cały kościół był zaaranżowany według podziału na chóry zakonnic, przypominając o czasach, kiedy kobieta albo wychodziła za mąż, albo szła do zakonu, przy czym to drugie wymagało sporego posagu. Zakonnice bez posagu stanowiły trzeci chór, usługiwały bogatszym, a do naw świątyni nie miały prawa wstępu.
 
Wstąpiliśmy też do kościoła Franciszkanów. Kaplica Matki Bożej powaliła nas na kolana. Myśleliśmy, że nie może być już ładniejszego kościoła, niż Świętej Klary, jednak ta niebiesko-srebrna kapliczka była tak piękna, jak żadna inna widziana przez nas wcześniej.
 
Podczas zachwytów dopadł nas niemiłosierny głód.
 
  • - Chodź, poszukamy restauracyjki z ceratką, na pewno będzie tanio, dużo i pyszne - zasugerowałam Marcinowi, znając już trochę prawa Ameryki Południowej.
Weszliśmy do lokaliku i zjedliśmy obiad złożony z zupy, drugiego dania i soku w cenie 4000 pesos, czyli 2 dolary. Syci i zadowoleni (tradycyjna zupa z kukurydzy była znakomita!), dopełniliśmy części artystycznej wieczoru, udając się do Museo De Oro (wstęp 1,5 USD).
 
Jest to najważniejsze na świecie muzeum złota. Mieści 34 000 prac ze złota wykonanych przez kultury prekolumbijskie. Kilka godzin eksplorowaliśmy 4 piętra dużego gmachu, poznając techniki obróbki złota przez Indian i rodzaje sakralnych przedmiotów.
 
Indianie zamieszkujący terytorium Kolumbii byli mistrzami w wyklepywaniu cieniutkich blaszek ze złota i w dekorowaniu ich za pomocą dłuta oraz wyrabiania złotych form przy pomocy ceramiki i wosku. Zobaczyliśmy przepiękną biżuterię, elementy stroju kacyka, talizmany szamanów i złote instrumenty muzyczne. Według wierzeń, to bogowie dali ludziom instrumenty, by za pomocą dźwięków mogli uzdrawiać świat. Dlatego instrumenty są święte, godne najszlachetniejszego kruszcu.
 
Nagle poczuliśmy, że kręci nam się w głowach… Przywitało nas sorojche, czyli choroba wysokościowa. Bogota leży 2700 m npm, więc różnica ciśnień po przeniesieniu się z poziomu morza zwaliła nas z nóg.
 
Wróciliśmy do Ingrid, mijając po drodze jeszcze jeden "cud" architektury sakralnej. Otóż był sobie stary zabytkowy kościół z wejściem głównym i dwoma wejściami przez boczne kaplice. Jedna z nich była zajęta przez fast food z kurczakami… Kaplica Świętego Pollo…
 
 
Zobacz następny dzień ...
  
 
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11  
Czytaj dalej...

Twoja ocena:

Średnia ocen:

0

Liczba głosów:

0

Komentarze użytkowników (0)

Dodaj komentarz

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?