Synaj - wszechogarniająca atmosfera sacrum
(fot. CNS photo / Patrick Godeau)
O drugiej w nocy wyruszyłem spod klasztoru św. Katarzyny na szlak wiodący na szczyt świętej Góry Horeb, gdzie Mojżesz miał otrzymać od Jahwe tablice z dziesięciorgiem przykazań. Z latarką w ręku wolno posuwałem się w różnojęzycznej gromadzie pątników spieszących na wschód słońca.
Wyprzedzali mnie poganiacze wielbłądów transportujący do celu co tęższych, osłabionych marszem turystów i pielgrzymów. Wspinałem się w majestacie ciszy, której kojącą błogość próbowała uszanować nawet młodzież idąca w grupach, w innych warunkach rozbawiona i krzykliwa. Może i im, świadomym celu wspinaczki, udzieliła się wszechogarniająca atmosfera sacrum? Bo przecież przebywaliśmy w kręgu świętości. Świadomość wydarzeń opisanych w Księdze Wyjścia była tak bliska, że aż realna. Zresztą egzemplarz Starego Testamentu niosłem na plecach, w plecaku, właśnie z tą intencją, by tam, na szczycie, za kaplicą Mojżesza, odczytać stosowne fragmenty. Co więcej, noc nastrajała duszę i umysł ku rzeczom spoza sfery codzienności. Nieboskłon płonął miriadami błyskających ogników i można było doświadczyć obecności Wszechpotęgi. Od czasu do czasu atramentowy całun nieba kaleczyły blizny spalających się w atmosferze meteorytów. Do wschodu słońca było jeszcze daleko, dlatego zatrzymywałem się często, rzadziej dla odpoczynku, raczej by doświadczyć niezwykłości tego miejsca.
U kolebki monascytyzmu
Zastanawiające! Podczas wędrówki na szczyt mniej myślałem tej nocy o Mojżeszu i o tym, co się tu działo w ogniu i w trwodze: jak Bóg kształtował swój lud wybrany przekazując im przez proroka treść swej konstytucji – Dekalog. Moja myśl błądziła po obrzeżach formacji Starego Przymierza, by znaleźć spoczynek w sposobie realizowania przykazań przez chrześcijaństwo, a ściślej – przez starożytnych mnichów, którzy dziesiątki wieków później próbowali podjąć drogę doskonałości właśnie u stóp Świętej Góry. Być może skojarzenia te nachodziły moją świadomość pod wpływem wizyty w monasterze św. Katarzyny, wizyty, którą złożyłem dnia poprzedniego w tym antycznym przybytku duchowej formacji chrześcijańskiego Wschodu. Jak wspaniała jest owa mozaika w półkopule apsydy ze sceną przemienienia Jezusa na Górze Tabor w obecności świadków Starego i Nowego Przymierza, z jednej strony Mojżesza i Eliasza, z drugiej – Piotra, Jakuba i Jana! Jak starodawne, a ciągle świeże w swej treści, są owe ikony pochodzące jeszcze sprzed konfliktu wokół czci obrazów, konfliktu, który od pierwszych dekad VIII stulecia wstrząsał do samego korzenia podstawami Bizancjum, jego sferą duchową, religijną, artystyczną, a nawet polityczną. Tu, w tym starożytnym klasztorze-twierdzy położonym na obrzeżach Cesarstwa Wschodnio-rzymskiego, wczesne wizerunki malarskie wyszły cało z zawieruchy kto wie czy nie pierwszej rewolucji kulturalnej świata. I mozaiki się zachowały! Same cuda! To właśnie w kolekcji tych starodawnych ikon znalazłem jedną, której obraz towarzyszył mi w mojej wspinaczce na Górę Mojżesza, jak wymiennie nazywają Horeb.
Drabina do doskonałości
Ikona przedstawia wspinaczkę mnichów po szczeblach drabiny rozpiętej pomiędzy ziemią a niebem. Ma to być alegoria pracy nad sobą, ilustracja wysiłku w zdobywaniu coraz to wyższych szczebli na drodze do doskonałości. Szczebli w drabinie jest dużo, bo aż trzydzieści i nie wszyscy potrafią pokonać je wszystkie, by bez szwanku na ciele i na duszy dojść bezpiecznie i zwycięsko na szczyt, tam, gdzie na zawodników oczekuje Chrystus. Sądząc z wysiłku, ze skręconych ciał, ze znoju i utrapienia wspinanie jest uciążliwe i nie pozbawione ryzyka. Wielu ześlizguje się ze szczebli, inni spadają głową w dół, z różnego poziomu drabiny, nawet ze szczebli u samego szczytu i lecąc, wpadają prosto w rozwartą paszczę bestii ziejącej płomieniami ognia. Wspinanie nie odbywa się w pojedynkę, asystują mu z jednej strony drabiny zastępy aniołów, wspomagając i zachęcając do ukończenia biegu, po drugiej stronie demony próbują przeszkadzać.
Twoja ocena:
Średnia ocen:
5
Liczba głosów:
9
Komentarze użytkowników (1)
Dodaj komentarzLogowanie
Zbieraczka pyłku
Fotki
14.05.2012 11:13
6
4.4
W domu zielarki
Skansen w Tokarni
09.05.2012 11:09
6
4.23
Biedroneczki są w...
Małe - mniejsze -...
13.05.2012 20:26
3
4.2
Osada rybacka Reine w...
Lofoty - Raj na Ziemi
27.10.2011 22:08
4.19
Lubię rudziki :)
Wszystko zwierze, co ma...
19.12.2010 22:34
4
4.19
Pożegnanie z rudzikiem
Wszystko zwierze, co ma...
14.01.2011 15:06
1
4.19
Czwartek, 17 Maja 2012
Najbliższe wydarzenia:
Gdańsk-Żabianka: Czwartek, 17 Maja 2012Jak radzić sobie z wypaleniem... Kraków: Czwartek, 17 Maja 2012
Moralna odpowiedzialność ludzi... Zawichost: Piątek, 18 Maja 2012
Sesja: Kryzys Szansą Częstochowa: Piątek, 18 Maja 2012
Rowerowa Pielgrzymka Odnowa Rowerem Gdynia: Piątek, 18 Maja 2012
Nasze cele i decyzje w świetle Biblii WARSZAWA: Piątek, 18 Maja 2012
Ewangelizacja na Juwenaliach Kraków: Piątek, 18 Maja 2012
Ambitni Narzeczeni Piekary k. Krakowa: Piątek, 18 Maja 2012
Dni otwarte LO "Radosna Nowina... Kraków: Sobota, 19 Maja 2012
Jak polubić swoją kobiecość? Więcej Zgłoś wydarzenie






