"Niebo jest w nas": narzekanie jest zaraźliwe

Być dla innych Wojciech Żmudziński SJ

Narzekanie jest zaraźliwe
Wojciech Żmudziński SJ

ZOBACZ TAKŻE | TEGO AUTORA

Świat jest pełen niezadowolonych ludzi, narzekających na pracę, na władze państwowe, na księży, na tłok w autobusie, na wszystko. Jeśli ktoś cieszy się „z byle czego” uchodzi za naiwniaka, nawiedzonego lub uważany jest za „duże dziecko”.

 

Spośród różnych notatek wygrzebałem zasłyszana gdzieś historię. Samolot awaryjnie ląduje na autostradzie. Ludzie wychodzą z katastrofy bez szwanku. Jedni dziękują Bogu za ocalenie, inni klną. Rozmawiają ze sobą dwie kobiety: „To dzięki temu, że ksiądz z nami był, nic nam się nie stało”. Dwóch mężczyzn natomiast komentuje: „Gdy ten klecha wsiadał, to od razu wiedziałem, że coś się stanie”.

 

Narzekanie i niezadowolenie jest zaraźliwe. Świat chce nas zarazić przygnębieniem i bezsilnością. Dając się wciągnąć w nieustanne narzekania, stajemy się ofiarami przygniecionymi trudami życia. Ale są ludzie, którzy zarażają radością. Przebywając z nimi, uczymy się zauważać przebijający się przez chmury promyk słońca. Misjonarze nadziei. Ilu ich znasz?

 

Kardynał Adam Kozłowiecki, jeden z najwspanialszych i najradośniejszych jezuitów, jakich kiedykolwiek w życiu spotkałem, opowiadał mi, jak otrzymał kiedyś telefon od kardynała Dziwisza:

 

– Wasza eminencjo, Ojciec Święty już długo się z wami nie widział.

– To wiele nie stracił – odrzekł kardynał. Zaraz potem umówił się jednak z Papieżem na śniadanie.

 

Ojciec Święty zwrócił się do niego:

 

– Dobrze się trzymasz. Jak to możliwe, ojcze, że masz w sobie tak wiele energii, mimo że jesteś ode mnie o 10 lat starszy? Przeżyłeś obóz koncentracyjny w Dachau i wiele lat na misjach w afrykańskim buszu, a wciąż jesteś młody i radosny jak dziecko.
– Ojcze Święty – odparł ojciec Adam – po pierwsze, to nie był obóz koncentracyjny tylko wakacje, jakie zafundował mi niejaki Adolf Hitler. Po drugie, to właśnie w Dachau zdobyłem hart ducha, który pozwolił mi przetrwać trudy afrykańskiego buszu i być szczęśliwym jak dziecko.

 

To nie dobre uczynki są w życiu chrześcijanina najważniejsze lecz wdzięczność Bogu. Wielbienie Go za wszystko, dziękowanie Mu za wszystko, radowanie się każdym dniem, który otrzymaliśmy w prezencie, nawet jeśli słońce chwilowo nie świeci. Radosną tęsknotę za jego blaskiem i ciepłem świętujmy oczekując Świąt Bożego Narodzenia. I choć przez ten adwentowy czas nie narzekajmy.

 

 

Więcej w książce: Niebo jest w nas, Wydawnictwo Ośrodek Odnowy w Duchu Świętym, Łódź 2010.
 

Czytaj dalej...

Twoja ocena:

Średnia ocen:

5

Liczba głosów:

18

Komentarze użytkowników (8)

Dodaj komentarz
2010-12-05 18:28:56 | Cytuj | Zgłoś
~niki
Tak to prawda ze zbyt czesto narzekamy i jakby latwiej dostrzegac zlo niz dobro,ale jednak nic zlego niewidze w krytyce rzadu, politykow czy samego kosciola pod warunkiem ze krytyka jest szczera i zgodna z faktami.Wladzy napewno pasuje takie spoleczenstwo zadowolone,nienarzekajace ,wyrozumiale z ktorym mozna zrobic wszystko .Od politykow i ksiezy powinnismy jednak troche wymagac bo oni sa po to by nam sluzyc .Od siebie rowniez powinnismy wymagac,ale na wladzach spoczywa bardzo duza odpowiedzialnosc.
2010-12-05 17:08:27 | Cytuj | Zgłoś
~:(
No chyba żeby na jezuitów z Deonu co sieją nienawiść w komentarzach i nie tylko


Kto sieje, póki co widzę, że Ty Anno...
2010-12-05 16:50:32 | Cytuj | Zgłoś
~Anna
No chyba żeby na jezuitów z Deonu co sieją nienawiść w komentarzach i nie tylko
2010-12-05 16:08:03 | Cytuj | Zgłoś
Robert
Po prostu trzeba mieć świadomość, że szklanka jest do połowy pełna... Bo jest.
2010-11-27 23:50:43 | Cytuj | Zgłoś
~Klara
Również  polecam !!!Świetn yjęzyk, ciekawe historie, mądre puenty!  Mnie najbardziej zapadła w  pamięć  o ratowaniu życia zagrożonej Albance. Lubię styl o.Wojciecha
Zobacz wszystkie komentarze na forum

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?