Skończmy z byle jakimi kazaniami

Wojciech Żmudziński SJ

Mirosław Korolko "Podręcznik retoryki homiletycznej"

ZOBACZ TAKŻE | TEGO AUTORA

Wybitny historyk literatury, Mirosław Korolko, w wydanym niedawno „Podręczniku retoryki homiletycznej”, podejmuje kolejną próbę reaktywowania retoryki jako przedmiotu szkolnego i akademickiego. Stworzył już wcześniej podręcznik dla prawników i studentów filologii polskiej. Tym razem kieruje swoją książkę do przyszłych kaznodziejów. Robi to w sposób przystępny i zwięzły, a także bardzo praktyczny.

 

Retoryka i logika zostały już dawno usunięte ze szkolnych programów. Naukę myślenia sprowadziliśmy do umiejętności liczenia a sztukę mówienia do wypowiadania słów. „Polska szkoła, zarówno w czasach PRLu, jak i obecnie, uczy jedynie czytać, pisać i rachować, nie uczy natomiast myślenia i mówienia za pomocą żywej mowy, dyskutowania, czego skutki widać w naszych publicznych debatach parlamentarnych” – pisze Korolko.

 

Proponowany podręcznik retoryki może stać się dla księży okazją do podjęcia samodzielnej nauki „mowy godnej uznania”, zmotywować do podglądania mistrzów, do troski o poziom własnych wypowiedzi, zarówno ustnych jak i pisemnych. Może stać się cenną encyklopedią do konsultacji, zawierającą nie tylko syntezę retoryki homiletycznej lecz również obszerny aneks z tekstami źródłowymi oraz słownik terminów retorycznych i erystycznych.

 

Czytając z zainteresowaniem słowa profesora, wielokrotnie zastanawiałem się czy retoryka ma szansę powrócić do naszych szkół i zająć bardziej prestiżowe miejsce w formacji przyszłych kaznodziejów? Czy aby nie zostanie na zawsze zawłaszczona przez firmy szkolące sprzedawców? Wydaje mi się, że mamy do czynienia z największym wyzwaniem stojącym przed edukacją humanistyczną ostatnich wieków. Elokwencja ustępuje miejsca bylejakości. Zwłaszcza wśród kaznodziejów. Logika gubi się w emocjach i prymitywnej pobożności. Ci, co nie mają nic do powiedzenia sięgają częściej po retorykę i są bardziej przekonujący niż ludzie obdarzeni życiową mądrością a niechlujni niestety w mowie. Podręcznik jest kolejnym wyzwaniem dla tych księży, którzy niedzielną homilię przygotowują na kolanie albo dopiero podczas czytanej na Mszy Ewangelii.

 

Wydana pośmiertnie książka profesora Korolki uświadamia nam jak daleko odeszliśmy od harmonii i piękna mowy, która zamiast być wypowiedzią godną uznania stała się bełkotem drażniącym ucho niejednego, wymagającego słuchacza. Już Konfucjusz na 500 lat przed narodzeniem Chrystusa mówił, że „nie można tolerować dowolności i swawoli w słowach” albowiem jak czytamy w Księdze Przysłów „życie i śmierć są w mocy języka” (Prz 18,21). Natomiast św. Mateusz cytując w Ewangelii słowa Jezusa, przestrzega: „z każdego bezużytecznego słowa, które wypowiedzą ludzie, zdadzą sprawę w dzień sądu” (Mt 12,36). Cóż dopiero, gdy bezużyteczne słowa padają z ambony, z ust prezbitera?

 

Jestem wdzięczny ks. Grzegorzowi Jaśkiewiczowi, który zredagował i opublikował niedokończony za życia Autora rękopis podręcznika. Zajmie on miejsce na półce z książkami, które konsultuję przygotowując niedzielną homilię.

 

 

Podręcznik retoryki homiletycznej - zobacz więcej 

 

 "Synowie tego świata roztropniejsi są w stosunkach z podobnymi sobie ludźmi od synów światłości" (Łk 16, 8). Refleksja ta dotyczy również dialektyki, retoryki i erystyki, którymi to umiejętnościami przeciwnicy Ewangelii posługują się wybornie, zakładając, że chrześcijan można tumanić pseudowiedzą, ponieważ przyjmują matactwa za lekcje pokory. Ponadto traktują tę wiedzę jako naukę diabelską, pogańską, niegodną chrześcijanina, czyli innymi słowy, chrześcijan można oszukiwać, bo nie znają się na dialektyce, retoryce i erystyce. I dlatego tych umiejętności musimy się dziś uczyć w sposób szczególny, by samemu wyjść naprzeciw sofistyce XXI wieku i umieć ochronić słuchaczy naszych kazań od sideł sofistycznych i pułapek erystycznych.


Studiowanie retoryki zawsze obejmowało trzy obszary wiedzy: znajomość teorii, naukę stosownych wzorów oratorskich i literackich oraz ćwiczenia umiejętności. Do tych zakresów poznawczych dostosowany jest niniejszy podręcznik. Część teoretyczna obejmuje najważniejsze problemy dialektyki, retoryki i erystyki. Opracowanie wyposażone jest w aneks najniezbędniejszych do studiowania tekstów klasycznych. Ćwiczenia praktyczne umożliwiają poznanie podstaw rzemiosła kaznodziejskiego i podjęcie prób komponowania własnych przemówień.

 

Prof. dr hab. Mirosław Korolko (1935-2006) - historyk literatury, wybitny znawca piśmiennictwa staropolskiego, autor wielu publikacji i edytor tekstów pisarzy dawnych. Był pracownikiem PAN, wykładowcą Uniwersytetu Warszawskiego, Uniwersytetu Łódzkiego oraz Uniwersytetu kard. Stefana Wyszyńskiego i Akademii Świętokrzyskiej.

Czytaj dalej...

Twoja ocena:

Średnia ocen:

4.5

Liczba głosów:

8

Komentarze użytkowników (8)

Dodaj komentarz
2010-11-03 13:07:38 | Cytuj | Zgłoś
~marzycielka
Do Alex, bardzo ważne spostrzeżenie bo przecież można tak przepowiadać, że odniesie się całkiem odwrotny skutek.
Niemniej jednak ja mam szczęście trafiać na bardzo dobre kazania, jest wielu na szczęście wspaniałych kaznodziei świadomych swej posługi.

Ps. Jeszcze był taki przedmiot jak dialektyka. Oczywiście też by się przydał. Może dialaktyka jako sztuka duskutowania przydałaby się jeszcze bardziej, bo rzadko kto potrafi spokojnie dyskutować z drugim bez kłótni i niepotrzebnych nerwów.
2010-11-03 12:55:18 | Cytuj | Zgłoś
~Alex
Drogi "alphamar", istotą homilii jest GODNE przepowiadanie Jezusa Chrysusa, a nie bylejakie.
2010-11-03 12:50:26 | Cytuj | Zgłoś
~Alex
Czasem warto jechać kilometry, by wysłuchać dobrego kazania.
2010-11-03 12:47:06 | Cytuj | Zgłoś
~alphamar
nie negując tego wszystkiego,przypominam,że istotą homilii jest przepowiadanie Jezusa Chrystusa.
2010-11-03 12:23:37 | Cytuj | Zgłoś
~marzycielka
Bardzo ciekawy artukuł. Autor napisał min.:
"Retoryka i logika zostały już dawno usunięte ze szkolnych programów"
Myślę, że jest to celowa robota, że np. retoryka nie wróciła do szkół do dnia dzisiejszego, bo nie chce się wierzyć, że odpowiedzialni za oświatę nie znają historii oświaty i wychowania ...
Jeśli ludzie nie potrafią ze sobą rozmawiać to potem mamy pełno kłótni i nieposzanowania do ludzi o odmiennym zdaniu. Im gorzej wykształcone społeczeństwo (by nie powiedzieć im głupsze społeczeństwo) tym lepiej nim sterować.
Ciekawe czy oświata zdąży się kiedykolwiek opamiętać i przywróci retorykę do szkół.
Pomarzyć można.
Zobacz wszystkie komentarze na forum

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?