Deon - cóż to za dziwne słowo?

Deon - cóż to za dziwne słowo?
Stanisław Łucarz SJ

Deon - cóż to za dziwne słowo? Przeciętnemu Polakowi z niczym się nie kojarzy, a jeśli już z czymś, to co raczej z demonem, co dla portalu chrześcijańskiego nie byłoby najszczęśliwsze.

Tymczasem jest to słowo bardzo stare, znacznie starsze niż polska kultura i język polski. Używają go już w VIII przed narodzeniem Chrystusa wielcy poeci starożytnej Grecji Homer i Hezjod. W ogóle w znanej nam literaturze starogreckiej występuje ono ponad 4000 razy. Platon posługuje się nim 43, a Arystoteles 47 razy. Jednakże niekwestionowaną palmę pierwszeństwa w jego użyciu dzierży największy kaznodzieja starożytności chrześcijańskiej św. Jan Chryzostom (ok. 350 - 407). Występuje ono w jego dziełach aż 554 razy.

Cóż ono oznacza? Δέον - bo tak wygląda jego pisownia w alfabecie greckim - oznacza: potrzebę, powinność, słuszność. Spłycilibyśmy jednak bardzo jego wartość semantyczną, gdybyśmy ograniczyli się tylko do znaczeń podawanych w słownikach. Niezwykle ważne są konteksty, w których to słowo występuje, a dla nas zwłaszcza konteksty chrześcijańskie. Sięgnijmy więc przede wszystkim do tego podstawowego dla chrześcijan kontekstu, którym jest Pismo święte. Słowo δέον występuje w Biblii tylko 6 razy (4 razy w Septuagincie - czyli w greckim tłumaczeniu Starego Testamentu, dokonanym w III wieku przed narodzeniem Chrystusa i 2 razy w greckim tekście oryginalnym Nowego Testamentu). Wydawać by się mogło, że to bardzo mało. Ale to błędne wrażenie! Słowo δέον jest terminem abstrakcyjnym jak zresztą i nasze powinność, słuszność, a Biblia stroni od abstrakcji i posługuje się językiem konkretu. Dlatego używa czasownika δει (dei) oznaczającego trzeba, należy, jest słuszne, od którego rzeczownik δέον pochodzi. Słowo δει zaś występuje w Biblii ponad 100, z czego w Nowym Testamencie aż 77 razy.

Co chce nam Pismo św., a poprzez nie Bóg przez to słowo powiedzieć? Ograniczmy się tylko do paru cytatów i to takich, w których sam Jezus bierze je w swoje usta. Najczęściej dzieje się to w Ewangelii św. Jana. Oto one: Trzeba wam się powtórnie narodzić. (J 3,8); Potrzeba, by wywyższono Syna Człowieczego, aby każdy, kto w Niego wierzy, miał życie wieczne (J 3,14-15); Potrzeba nam pełnić dzieła Tego, który Mnie posłał (J 9,4). Od razu wprost rzuca się oczy, że słowo to wprowadza w sprawy w chrześcijaństwie najważniejsze: w powtórne narodziny czyli Chrzest, w zbawcze misterium Jezusa Chrystusa, którego owocem jest życie wieczne i w to, co jest drogą chrześcijanina czyli pełnienie woli Ojca.

Starożytny, filozoficzny δέον to powinność wynikająca z praw państwowych i z imperatywu racjonalnej etyki. Δέον chrześcijański zaś to wola Ojca, którą jest zbawienie wszystkich i każdego, wola, której szukanie, odkrywanie i realizacja z jednej strony jest zmaganiem się z podstępami i przeszkodami demona, a z drugiej postępującym zjednoczeniem i przebóstwieniem.

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Tematy w artykule

Skomentuj artykuł

Deon - cóż to za dziwne słowo?
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.